Wprowadzono „podatek od Netflixa”

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

Jak donosi portal bankier.pl nadawcy VOD zapłacą 1,5 proc. przychodów na Polski Instytut Sztuki Filmowej – zadecydował Sejm. Stanowiąca o tym nowelizacja ustawy o kinematografii zawarta została w ustawie w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, przyjętej w czwartek przez Sejm.

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, którego drugie czytanie odbyło się w czwartek w Sejmie zawierał m.in. zapisy zmieniające ustawę o kinematografii.

Wprowadzone zmiany dotyczące kinematografii nakładają na podmioty dostarczające audiowizualne usługi medialne na żądanie obowiązek dokonywania wpłat na rzecz PISF. Składki w wysokości 1,5 proc. przychodu, uzyskanego z opłat umożliwiających korzystanie z portali usług medialnych, wejdą w pulę środków, które są rozdysponowywane na przedsięwzięcia z zakresu kinematografii, czyli np. na produkcję filmów, organizację festiwali i innych wydarzeń filmowych. Obecnie analogiczną opłatę wnoszą m.in. nadawcy telewizyjni, właściciele kin, dystrybutorzy, czyli podmioty, które czerpią przychody z eksploatacji dorobku polskiej kinematografii.

Jak stwierdzono w uzasadnieniu projektu, nowelizacja ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 dokonała „modyfikacji definicji +filmu+ zawartej w ustawie z dnia 30 czerwca 2005 r. o kinematografii”. „Dzięki tej zmianie możliwe jest premierowe udostępnienie nie tylko w kinie, ale także w innego rodzaju usługach, w tym w audiowizualnych usługach medialnych na żądanie. Podmioty dostarczające tego typu usługi korzystają więc na powyższej zmianie, mogą bowiem oferować swoim odbiorcom atrakcyjne, niedostępne nigdzie wcześniej treści, które wyprodukowane zostały przy wsparciu PISF. W związku z powyższym nałożenie na te podmioty obowiązku dokonywania wpłat na rzecz PISF jest uzasadnione” – oceniono.

Dodano, że „nakładanie tego typu obowiązków dopuszczalne jest przez prawo europejskie”. Obowiązki takie mogą być nakładane także na dostawców podlegających jurysdykcji innego państwa członkowskiego, na postawie przychodu uzyskiwanego w państwie, w którym jest odbierana usługa – wyjaśniono.

Zaznaczono jednocześnie, że „projektowana ustawa zwalnia z obowiązków mikroprzedsiębiorców (niski przychód) oraz usługi o niewielkim zasięgu”.

W uzasadnieniu projektu oszacowano, że nałożenie na podmioty dostarczające audiowizualne usługi medialne na żądanie obowiązku dokonywania wpłat na rzecz PISF przyniesie tej instytucji przychód w wysokości ok. 15 mln zł do końca roku 2020 oraz co najmniej 20 mln zł rocznie w kolejnych latach.

Minister kultury Piotr Gliński na antenie RMF tłumaczył w czwartek, że jest to „składka od przychodów, a nie podatek, bo to nie idzie do budżetu. To jest składka od przychodu na rozwój polskiego kina, na rozwój polskiego przemysłu filmowego”. „Taką samą składkę płacą nadawcy telewizyjni od wielu lat na Polski Instytut Sztuki Filmowej, kiniarze, dystrybutorzy, właściciele kablówek. Także ci, którzy robią olbrzymie kokosy, podzielą się niewielkim kawałkiem tego co zarobili z polskim przemysłem filmowym, żeby było można wyprodukować filmy, które później na VOD będą pokazywane” – powiedział. Dodał, że takie rozwiązania są wprowadzane na świecie i zachęca do nich dyrektywa europejska. „Niemcy, Francja, Czesi, w innych trochę wymiarach także Hiszpania, Portugalia wszyscy już to wprowadzili i my też to wprowadzimy” – mówił.

Wyjaśnił, że „tu chodzi o składkę, żebyśmy wspólnie rozszerzali możliwości produkcji filmowej, tu u nas w Polsce, żeby polscy twórcy mogli przy tym pracować, a jednocześnie, to co wyprodukują, będzie później pokazywane na VOD”.

„Tak samo jak telewizje publiczne i prywatne płacą składkę do PISF na filmy, bo oprócz budżetowych pieniędzy i oprócz zachęt filmowych, które wprowadziliśmy, żeby rozszerzać rynek filmowy, także ci różni interesariusze, którzy korzystają z produkcji filmowej składają się na to, żeby można było te filmy robić” – wskazał Gliński. (PAP)

Co wy na to?

Źródło: bankier.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →