Felietony

Wielka ofensywa Talibów

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

W ciągu dwudziestu lat wojny w Afganistanie Amerykanom i ich sojusznikom nie udało się pokonać Talibów, którzy po doznanej klęsce w roku 2011 oraz licznych ciosach zadanych i w latach następnych zdołali się odbudować. Afgańskie siły zbrojne, szkolone i wyposażone przez NATO, okazały się nie mieć większej wartości, a wielu żołnierzy po prostu sympatyzowało z Talibami. Gdy stało się jasne, że tej wojny NATO nie jest w stanie wygrać, Amerykanie zdecydowali o ewakuacji swych wojsk, to samo postanowili uczynić ich sojusznicy, za wyjątkiem Turcji. Wraz z wycofywania z Afganistanu wojsk NATO tworzona nakładem ogromnych środków armia rządowa poczęła rozsypywać się niczym domek z kart…

Do lipca Talibowie koncentrowali się na “oczyszczaniu” z sił rządowych terenów wiejskich oraz małych miasteczek, zasadniczo (z drobnymi wyjątkami) “oszczędzając” stolice prowincji. Później przyszedł jednak czas i na nie… W szczególności udało się Talibom przejąć, poza terenami pasztuńskimi, terytoria zamieszkałe przez Tadżyków, a częściowo także przez Uzbeków.

Wedle stanu na koniec lipca, poza stolicami prowincji i mniejszymi izolowanymi punktami, w rękach sił rządowych wciąż jeszcze znajdował się stosunkowo duży obszar w centralnej części kraju (na zachód od Kabulu), łączący się z Kabulem oraz nieco mniejszą enklawą na północ od stolicy Afganistanu. Są to tereny zamieszkałe w większości przez Pasztunów i Hazarów, przy czym ci pierwsi w większości identyfikują się z Talibami, a tym drugim zasadniczo nie jest po drodze ani z Talibami, ani z rządem w Kabulu. Także na południe i na wschód od Kabulu, przy granicy z Pakistanem, istniały niewielkie enklawy kontrolowane przez siły rządowe, przy czym w tym przypadku chodzi o terytoria pasztuńskie.

Istotne znaczenie operacyjne mogły mieć pozostające poza kontrolą Talibów spore fragmenty leżących na północy kraju prowincji Samangan, Balch i Dżozdżan, zamieszkałych w większości przez Turków (Uzbeków i Turkmenów), zwłaszcza w kontekście obsadzenia przez wojska tureckie lotniska w Kabulu. O ile bowiem – co zostało już wspomniane – pozostałe państwa NATO w obliczu rosnącej siły Talibów zdecydowały się wycofać swe wojska z Afganistanu, o tyle Turcja postanowiła swój kontyngent tam pozostawić.

Przypomnijmy, że Afganistan podzielony jest na 34 prowincje. W pierwszych dniach sierpnia Talibowie przejęli niemal pełną kontrolę nad miastem Laszkargah, stolicą prowincji Helmand, gdzie siły rządowe utrzymywały się już tylko w kilku izolowanych i broniących się w okrążeniu punktach. Już wcześniej Talibowie zajęli znaczne części Heratu, Kandaharu i Ghazni.

5 sierpnia Talibowie opanowali spore fragmenty miasta Kalat (stolicy prowincji Zabol, w południowo-wschodniej części kraju). W tym samym czasie przypuścili oni szturm na Zarandż, stolicę prowincji Nimroz, w południowo-zachodniej części kraju, które zdobyli 6 sierpnia. Była to pierwsza stolica prowincji, która w całości znalazła się w ich władaniu.

***

Tymczasem wróćmy do tematu wspomnianych już miejscowych Turków. Otóż w Afganistanie mieszkają liczne społeczności tureckie – składają się na nie Uzbecy (ok. 3 milionów), Turkmeni (ok. 1 mln) i Kirgizi (kilkaset tysięcy). W północnej części Afganistanu, wzdłuż granicy z Turkmenistanem i Uzbekistanem, Turcy stanowią miejscami zdecydowaną większość ludności.

Niekwestionowanym przywódcą afgańskich Turków jest były wiceprezydent Afganistanu marsz. Abdul Raszid Dostum, który w przeszłości wykonywał różne wolty. Wcale nie jest niemożliwe, że mógłby on dogadać się z Talibami, ale na razie Talibowie zdają się nie brać tego pod uwagę. W tych okolicznościach zapowiedział on utworzenie niepodległego Południowego Turkiestanu, który miałby obejmować tereny, na których Uzbecy i Turkmeni stanowią większość ludności.

Obecnie mianowany w maju 2020 roku marszałkiem “Generał Dostum” odgrywa kluczową rolę w siłach zbrojnych podległych rządowi w Kabulu. Ich los zdaje się być jednak przesądzony. Zresztą znaczna część terytoriów zamieszkałych przez Uzbeków i Turkmenów znajduje się obecnie pod kontrolą Talibów. W połowie lipca podjęli oni natarcie na stolicę prowincji Dżozdżan i zarazem nieformalną stolicę Południowego Turkiestanu, czyli miasto Szebergan.

Talibowie nacierają na stolicę afgańskich Turków

Po początkowych sukcesach natarcie utknęło, ale 4 sierpnia zostało wznowione, przy czym Talibowie równocześnie z natarciem na stolicę prowincji Dżozdżan ruszyli na Sar-e Pol, stolicę prowincji o tej samej nazwie….

Talibowie wznowili ofensywę na północy Afganistanu

W Sar-e Pol Talibowie prowadzili natarcie na czterech kierunkach, sukcesywnie zbliżając się do centrum, miasta…

Sar-e Pol: Talibowie prowadzą natarcie na czterech kierunkach, posuwając się do centrum, miasta

Z kolei w stolicy prowincji Dżozdżan Talibowie przełamali obronę i w szybkim tempie dotarli do centrum miasta…

6 sierpnia zdobyli oni między innymi Pałac Dstuma, czym nie omieszkali się szybko pochwalić, zamieszczając w internecie szereg filmikóq:

W tym momencie tureckie milicje wciąż jeszcze broniły się w budynku władz prowincji i w komendzie policji, a także w szeregu innych obiektach, ale – jak poinformowali Talibowie – wkrótce i one zostały przez nich zdobyte. Tureckie milicje, dowodzone przez Jara Mohammada, syna marszałka Dostuma, miały wycofać się z miasta…

Wkrótce jednak stało się jasne, że te doniesienia te okazały się przedwczesne. Zarówno komenda policji, jak i siedziba władz prowincji, a także więzienie i wiele innych obiektów w mieście wciąż były w rękach tureckich milicji. Co więcej te oddziały, które wycofały się z miasta, otrzymawszy posiłki i przegrupowawszy się, ponownie wstąpiły w bój. W rezultacie udało im się wyprzeć oddziały Talibów z centrum miasta.

Rano, 7 sierpnia Talibowie podjęli kolejne natarcie, które uwieńczone zostało powodzeniem. Oddziały syna marsz. Dostuma zmuszone zostały do wycofania się z miasta. Wspomniane uprzednio budynki znalazły się w rękach Talibów, na dowód czego zamieścili oni w internecie liczne zdjęcia i filmy…

Po zdobyciu stolicy prowincji Dżozdżan Talibowie przejęli kontrolę nad centrum dystryktu Khaja Dokuh, w tejże prowincji. Żołnierze broniący tego dystryktu wycofali się.

Rano, 8 sierpnia Talibowie poinformowali, że walki o Sar-e-Pol zakończyły się zdobyciem przez nich całego miasta.

Już wcześniej, mianowicie 7 sierpnia Talibowie rozpoczęli natarcie na miasto Kunduz, kolejną stolicę prowincji na północy Afganistanu. 8 sierpnia, rano pojawiła się informacja, że miasto zostało przez nich zdobyte.

Równocześnie ruszyło natarcie na Talokan, stolicę prowincji Tachar. Talibowie rozpoczęli atak 8 sierpnia nad ranem. Szybko przerwali linię obrony, zmuszając siły rządowe do wycofania się do centrum miasta, gdzie próbowały one stawiać opór, walcząc w okrążeniu…

Ale i tu walki nie trwały długo. Wkrótce całe miasto znalazła się pod kontrolą mudżahedinów. Była to już piąta stolica prowincji w pełni kontrolowana przez siły Talibów.

Dodajmy, że sporej części broniących się w okrążeniu żołnierzy afgańskich sił rządowych udało się przebić przez pierścień okrążenia i wydostać w ten sposób z miasta. Większość z nich potem jednak zdezerterowała, a część nawet przyłączyła się do Talibów…

Po zdobyciu miast Szebergan, Kunduz, Sar-e Pol i Talokan Talibowie uderzyli na trzy kolejne stolice prowincji na północy Afganistanu, by w ten sposób ostatecznie zamknąć temat Południowego Turkiestanu.

/

9 sierpnia praktycznie bez walki Talibowie zajęli miasto Ajbak, stolicę prowincji Samangan. Następnego dnia po ciężkich walkach zdobyli oni miasto Pol-e Chomri (stolicą prowincji Baghlan). W toku jest operacja mająca na celu przejęcie kontroli nad Mazar-i Szarif (stolicą prowincji Balch). Właśnie do Mazar-i Szarif przybył marsz. Dostum, a niedługo potem zameldował się tam też jego syn.

Tymczasem zanim jeszcze dobiegły końca wali o Pol-e Chomri, Talibowie ruszyli na stolicę prowincji Farah, na zachodzie kraju, nad którą po zaciętym boju również przejęli kontrolę…

A w nocy zdobyli miasto Talibowie Fajzabad, stolicę zamieszkałej w większości przez Tadżyków prowincji Badachszan, w północno-wschodniej części kraju…

W kolejnych dwóch dniach Talibowie zdobyli trzy porty lotnicze – Kunduz, Farah i Szebergen, które po zdobyciu pobliskich stolic prowincji wciąż pozostawały w rękach sił rządowych, mając silne garnizony. Talibowie mieli przy tej okazji wziąć do niewoli tysiące żołnierzy i policjantów oraz zdobyć ogromną ilość broni i sprzętu wojskowego, w tym pojazdy pancerne i sprzęt lotniczy.

W nocy 11/12 sierpnia Talibowie zdobyli miasto Ghazni…

Przez długi czas to polscy żołnierze byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo w prowincji Ghazni. 9 maja 2013 nastąpiło oficjalne przekazanie odpowiedzialności za prowincję afgańskim siłom rządowym. Przegrupowanie kontyngentu z prowincji Ghazni do Camp White Eagle w Bagram zakończył się formalnie 28 kwietnia 2014 roku.

W okresie do końca czerwca br., prowincja Ghazni, za którą niegdyś odpowiadali polscy żołnierze, niemal w całości znalazła się pod kontrolą Talibów. Nieliczne punkty oporu, które ostały się w rękach sił rządowych, były okrążone szczelnym pierścieniem i ich kapitulacja była tylko kwestią czasu.

Prowincja Ghazni, za którą niegdyś odpowiedzialni byli polscy żołnierze, podobno jest już praktycznie pod kontrolą Talibów

Siły rządowe wciąż utrzymywały się w stolicy prowincji, obsadzając do wczoraj kluczowe punkty, takie jak siedziba władz prowincji, komenda policji, więzienie, bazy wojskowe i fort. Ich opór został złamany dzisiejszej nocy.

Talibowie twierdzą, że siły rządowe w nocnych walkach poniosły ogromne straty. Wielu żołnierzy zostało zabitych, wielu dostało się do niewoli. W ręce Talibów wpadła ogromna ilość broni i sprzętu, przy czym brak jest szczegółowych informacji na ten temat.

W ciąga dnia dopełnił się los oddziałów rządowych broniących się w miastach Herat i Kala-je Nau…

Herat to trzecie co do wielkości miasto Afganistanu, choć niektóre źródła podają, że nawet drugie. Po miesiącu walk Talibowie złamali opór broniących się tu sił rządowych. Obecnie całe miasto jest już w rękach Talibów.

Niemal równocześnie podano informację, że dobiegły końca walki o Kala-je Nau, stolicę prowincji Badghis.

Wieczorem dobiegły końca walki o miasto Laszkargah, stolicę prowincji Helmand. W sumie więc Talibowie tego dnia zakończyli zwycięsko walki o cztery stolice prowincji, a łącznie w całości w ich posiadaniu znalazło się ich już trzynaście.

W nocy 12/13 sierpnia, po niemal sześciu tygodniach bojów ulicznych dobiegły końca walki o Kandahar.

Leżący na południu kraju Kandahar to drugie, a według niektórych źródeł trzecie, co do wielkości miasto Afganistanu. Dla Talibów zdobycie Kandaharu to wielkie wydarzenie. To tam przed laty zrodził się ich ruch. Nic dziwnego, że na powiązanych z nimi stronach internetowych zapanowała dziś wielka euforia.

Podkreślają oni, że mieszkańcy miasta, wśród których zdecydowanie dominują Pasztunowie, radośnie witają “wyzwolicieli”. Dodajmy, że południe i wschód Afganistanu zamieszkują przede wszystkim właśnie Pasztunowie, z których wywodzi się większość Talibów.

A tak dzień wcześniej próbowała wyrwać się z miasta kolumna afgańskich sił rządowych. Nie wiemy, czy próba ta uwieńczona została powodzeniem:

Tejże nocy Talibowie zdobyli też miasto Pol-e Alam, stolicę prowincji Logar, na wschodzie kraju, również zamieszkałej w większości przez Pasztunów.

Rano z kolei złamali ostatnie punkty oporu w mieście Kalat, stolicy prowincji Zabol.

W godzinach przedpołudniowych, 13 sierpnia Talibowie zajęli miasto Tirin Kot, stolicę prowincji Orugan. Władze tej zamieszkałej w większości przez Pasztunów prowincji przyłączyły się do Talibów i przekazały im jej stolicę bez walki. Także bez walki zajęli Talibowie miasto Czaghczaran, stolicę prowincji Ghor, w środkowej części kraju.

Kilka godzin później Talibowie poinformowali, że przejęli kolejne dwie stolice prowincji. Pierwsza to Mejdan Szar, stolicę leżącej na zachód od Kabulu prowincji Wardak, której 50% mieszkańców stanowią Pasztunowie, 40% Hazarowie. Druga to Gardez, stolica leżącej na wschodzie, przy granicy z Afganistanem, pasztuńskiej prowincji Paktija.

Tak więc dzień 13 sierpnia upłynął pod znakiem zajmowania, praktycznie bez walki, regionów pasztuńskich i hazarskich…

Wojciech Kempa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!