Polityczna metamorfoza w świecie mięczaków
Czyli sów parę o ślimaku szarym, co się po francusku zeźlił i szyki w stawie rybnym pokiełbasił. Zaczęło się tak niewinnie, rzekłbym – trochę kawiorowo, ździebko kulinarnie. Kilka lat temu Francja tak obmyśliła, że bycie ślimakiem w Brukseli…
Czytaj artykuł →









