1 lipca 2026 r. w seminarium Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w Écône w Szwajcarii bp Alfonso de Galarreta, wspólnie z bp. Bernardem Fellayem, udzielił sakry biskupiej czterem kapłanom Bractwa bez mandatu papieskiego. Mimo wielomiesięcznych rozmów z Rzymem oraz bezpośrednich apeli papieża Leona XIV o odstąpienie od konsekracji, Bractwo uznało ten krok za konieczny dla zapewnienia ciągłości swojej misji.
Ruch FSSPX spowodował, że już następnego dnia Stolica Apostolska ogłosiła, że konsekracje stanowią akt schizmatycki, a uczestniczący w nich biskupi zaciągnęli karę ekskomuniki latae sententiae, jednocześnie rozciągając konsekwencje kanoniczne również na duchownych i wiernych świadomie przystępujących do tej schizmy. Wydarzenia te wywołały lawinę komentarzy, w których Bractwo św. Piusa X zaczęto powszechnie porównywać do Marcina Lutra i XVI-wiecznej reformacji.
Wśród radosnej twórczości znanych i mniej znanych tropicieli schizm w łonie posoborowia szczególne uznanie zdobyło twierdzenie, iż FSSPX jest współczesną odsłoną XVI-wiecznego buntu Marcina Lutra, który w imię własnych przekonań sprzeciwił się Kościołowi i został wyłączony z jego społeczności.
Według tego założenia istnieją dwie zasadnicze analogie:
- Bractwo, podobnie jak Luter, jest nieposłuszne papieżowi;
- Bractwo, podobnie jak Luter, stawia swój autorytet ponad autorytet papieża.
Czy jednak rzeczywiście uprawnione jest stawianie tych dwóch spraw na jednej płaszczyźnie?
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że sam akt nieposłuszeństwa nie posiada automatycznie określonej wartości moralnej. Może być czymś niewłaściwym, a nawet grzesznym, ale może również okazać się moralnie dopuszczalny, a niekiedy wręcz stanowić obowiązek.
Wszystko zależy od okoliczności, w jakich zostaje podjęty. Grzeszyłby więc syn, który kierowany pychą i żądzą zysku narażałby, wbrew woli ojca, majątek wypracowany przez pokolenia. Z drugiej jednak strony obowiązkiem syna byłoby sprzeciwienie się woli ojca i podjęcie prób obrony tego majątku w sytuacji, gdyby ojciec popadł w nałóg hazardu i narażał w ten sposób dorobek całej rodziny.
Ktoś mógłby jednak zarzucić, że rozróżnienie to nie ma zastosowania w Kościele, ponieważ papieżowi – Wikariuszowi Chrystusa na ziemi, któremu przysługuje charyzmat nieomylności – jako katolicy winni jesteśmy posłuszeństwo i uległość w każdej sytuacji. Takie rozumowanie jest jednak z gruntu błędne, gdyż w nieuprawniony sposób rozszerza zakres nieomylności papieskiej poza granice ściśle wyznaczone przez Sobór Watykański I. W praktyce czyni ono z papieża quasi-bożka, zakładając jednocześnie, że niemożliwa jest sytuacja, w której papież, sprawując rządy w Kościele, mógłby w jakiejś mierze pobłądzić.
Tymczasem wielu wybitnych teologów katolickich rozważało w swoich dziełach nawet możliwość pojawienia się papieża-heretyka, zastanawiając się, jak Kościół powinien postąpić w takim przypadku. Gdyby prawdą katolicką było, że papież w żadnym zakresie nie może pobłądzić, podobne rozważania nigdy nie zostałyby podjęte.
Wobec tego jest rzeczą oczywistą, że zestawianie nieposłuszeństwa papieżowi ze strony Lutra i FSSPX bez zbadania motywów obu tych działań nie przedstawia żadnej wartości poznawczej.
Przejdźmy zatem do drugiego elementu rzekomej analogii między Lutrem a FSSPX, czyli twierdzenia, że zarówno jedni, jak i drudzy postawili własne przekonania ponad autorytet papieża, ustanowionego przecież przez Chrystusa strażnika wiary.
Takie ujęcie pomija jednak istotę problemu, a więc odpowiedź na pytanie, co i na jakiej podstawie kwestionował Luter oraz co i na jakiej podstawie podważa FSSPX. Luter, opierając się na własnej interpretacji Pisma Świętego, uzasadnianej wyłącznie własnym autorytetem i pozostającej w sprzeczności z całą Tradycją Kościoła, odrzucił nie tylko papiestwo, lecz również liczne prawdy wiary katolickiej, na czele z kapłaństwem oraz ofiarnym charakterem Mszy Świętej.
Czy Bractwo czyni cokolwiek choćby częściowo podobnego? Absolutnie nie. Ruch założony przez abp. Lefebvre’a nigdy nie zakwestionował żadnej prawdy wiary katolickiej. Przeciwnie, cała jego argumentacja opiera się na obronie prawd wcześniej zdefiniowanych przez Magisterium Kościoła, które – w ocenie Bractwa – są dziś wprost lub pośrednio podważane w samym Kościele, nierzadko nawet na jego najwyższych szczeblach. Z jednej strony mamy więc zaprzeczenie prawdom wiary katolickiej i próbę „wymyślenia Kościoła na nowo”, z drugiej natomiast rozpaczliwą próbę obrony zagrożonego od wewnątrz depozytu wiary.
Jeżeli ktoś miałby w tym miejscu wątpliwości, czy ów depozyt rzeczywiście jest dziś naruszany przez najwyższą władzę w Kościele, warto przypomnieć choćby fakt, że papież Franciszek, wbrew słowom Pana Jezusa zawartym w Ewangelii oraz odwiecznej nauce moralnej Kościoła, dopuścił rozwodników żyjących seksualnie w nowych związkach do Stołu Pańskiego. Czy kwestionowanie takiego posoborowego nauczania rzeczywiście jest przejawem subiektywizmu?
Na zakończenie przywołajmy kilka faktów z ostatnich kilkudziesięciu lat życia Kościoła i na ich podstawie zastanówmy się, czy – a jeśli tak, to którzy katolicy – rzeczywiście idą dziś „śladami Lutra” i de facto protestantyzują Kościół.
- Kto od czasów Vaticanum II przyjął bliską protestantyzmowi koncepcję, wedle której Kościół Chrystusowy jedynie „trwa” w Kościele katolickim i wykracza poza jego granice, zamiast być z nim tożsamy, jak nauczał choćby Pius XII? Watykan czy FSSPX?
- Kto od kilkudziesięciu lat organizuje niezliczone spotkania ekumeniczne z „braćmi protestantami”, bynajmniej nie po to, aby prowadzić ich do wiary katolickiej, lecz w celu wzajemnego ubogacenia? Hierarchia posoborowa czy tradycjonaliści?
- Kto udzielał wspólnego błogosławieństwa z anglikańskim tzw. arcybiskupem Canterbury? Jan Paweł II czy biskupi Bractwa?
- Kto zmienił odwieczny ryt Mszy Świętej również po to, aby uczynić go mniej rażącym, a niekiedy wręcz możliwym do zaakceptowania przez protestantów? Paweł VI czy abp. Lefebvre?
- Kto podczas pogrzebu Jana Pawła II publicznie udzielił Komunii Świętej znanemu protestantowi? Przyszły papież Benedykt czy przełożony FSSPX?
- Kto uznał za dopuszczalne, przynajmniej w określonych okolicznościach, przystępowanie protestantów do Komunii Świętej? Papież Franciszek czy Bractwo?
- Kto wprowadził do życia wspólnot katolickich liczne praktyki wywodzące się z protestantyzmu, z odnową charyzmatyczną na czele? Duchowni posoborowi czy kapłani FSSPX?
Odpowiedzi wszyscy znają. Warto jednak, aby wszyscy pamiętali również o proroczych na nasze czasy słowach Soboru Watykańskiego I: „Następcom Piotra został obiecany Duch Święty nie po to, aby oni przez jego objawienie głosili jakąś nową naukę, ale aby z Jego asystencją święcie zachowywali i wiernie objaśniali przekazane przez Apostołów Objawienie, względnie spuściznę wiary”.
Czy katolicy rzeczywiście nie mają prawa do oporu wobec papieża, który – jak twierdzą krytycy obecnego kursu – wyraźnie sprzeciwia się temu zobowiązaniu, czyniąc z siebie samego kreatora wiary?
Tekst powstał na podstawie postu profilu Satis Cognitum na Facebook.
Polecamy również: Włamanie do wojskowej uczelni. Przypadek czy zwiad?
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





