Czy Novak Djokovic jednak uległ szantażowi i zdecydował się zaszczepić?

II Powojenna Konferencja Żydoznawcza GŁÓWNE WYDARZENIE MAGNA POLONIA II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Program i szczegóły →
Według jednego z biografów Novaka Djokovica, tenisista numer 1 w końcu zdecydował się na szczepienie. Byłby to dla wielu cios, bo Djokovic stał się we wszystkich krajach symbolem oporu przeciw sanitaryzmowi.

Informację o „kapitulacji” tenisisty podaje Daniel Müksch. Poinformowało tym na kanale ServusTV, a potem w gazecie „Heute”.

Twierdzi, że ma informacje z otoczenia serbskiego sportowca, a do zmiany decyzji miał się przyczynić nieszczęsny turniej Australian Open.

Według niego, Djoković miał się zmobilizować zdobyciem 21 Wielkich Szlemów przez Nadala i chciałby sprostać tej rywalizacji. Twierdzi też, że Novak ma dość postawy swojego ojca Srdana, który uczynił syna „męczennikiem wolności”.

REKLAMA

Komentator dodaje, że „Novak nigdy nie sprzeciwiłby się publicznie swojemu tacie. Tak został wychowany. Z drugiej strony z pewnością nie pochwala tego, co wydarzyło się w Belgradzie podczas tych szalonych kilku dni, kiedy był w Melbourne”.

Wskazuje też, że Serb ma „obsesję na punkcie pobicia wszelkich rekordów”, która może być silniejsza od niechęci do szczepień. Obecny status może mu uniemożliwić udział w większości turniejów, zwłaszcza tych najważniejszych, a przede wszystkim wiosną w Roland-Garros.

Skapitulowało już 97% graczy z pierwszej setki. Djokovic wygrał jednak coś znacznie większego – szacunek. Czy wynaturzenia niemieckiego dziennikarza są tylko zarzucaniem przynęty, czy też rzeczywiście wie coś więcej, przekonamy się wkrótce.

Co wy na to?

Źródło: nczas.com

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Ten portal istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować kolejne materiały, książki i działalność Fundacji.

12 649 zł72%
Cel: 17 500 zł · brakuje 4 851 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →