W Holandii doszło do brutalnego pobicia Polaka

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

Jak inforuje portal dzienniknarodowy.pl holenderscy policjanci w Bakel – miejscowości w południowej Holandii znaleźli pobitego do nieprzytomności 26-letniego Polaka. Znajdował się między siłownią a kościołem i była bardzo poważnym stanie. Funkcjonariusze aresztowali już jednego mężczyznę podejrzanego o udział w tym bestialskim czynie, ale wiadomo, że napastników było więcej.

Nasz rodak został napadnięty w nocy z wtorku na środę w mieście Bakel na południu Holandii. Funkcjonariusze odnaleźli go w bardzo złym stanie, pobitego do nieprzytomności i szybko trafił do szpitala. Został on uprowadzony z miejscowości Ommel, gdzie mieszka na terenie campingu.

Sprawcy byli bardzo brutalni, wywieźli go do położonego o 15 kilometrów dalej Bakel i tam został skopany i brutalnie pobity. Skatowaną ofiarę sprawcy porzucili na ulicy Dorpstraat. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać jednego z napastników; 37-letniego mężczyznę, ale wiadomo, że nie działał on sam. Dochodzenie w tej sprawie trwa i policjanci proszą o zgłoszenie się świadków z okolic obydwu wspomnianych wyżej miast. Być może ich ewentualne zeznania pozwolą na schwytanie sprawców tego bestialskiego czynu.

Jak uważacie. Co mogło być przyczynę tego brutalnego ataku? Czy był to fakt polskiego pochodzenia ofiary?

Źródło: dzienniknarodowy.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

17,302 zł95%
Cel: 18,200 zł · brakuje 898 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →