Prezydent Erdogan stwierdził, że Zachodni Brzeg Jordanu należy do Palestyńczyków

II Powojenna Konferencja Żydoznawcza GŁÓWNE WYDARZENIE MAGNA POLONIA II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Program i szczegóły →

Jak donosi  portal rmf24.pl prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że Zachodni Brzeg Jordanu należy do Palestyńczyków . To odpowiedź na słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu, które interpretowano jako zapowiedź włączenia tego terytorium do państwa żydowskiego.

Przed wylotem do Moskwy na rozmowy z przywódcą tego kraju Władimirem Putinem turecki prezydent ocenił też, że „wszystko co robi Izrael jest pogwałceniem prawa międzynarodowego”. Potwierdził po raz kolejny, że Ankara popiera Palestyńczyków w ich konflikcie z Izraelem.

Na kilka dni przed wtorkowymi wyborami parlamentarnymi w Izraelu w wywiadzie udzielonym w sobotę wieczorem telewizji Channel 12 Netanjahu został zapytany, dlaczego nie rozszerzył suwerenności Izraela na osiedla na Zachodnim Brzegu, tak jak zostało to zrobione w przypadku Jerozolimy Wschodniej oraz Wzgórz Golan zdobytych w czasie wojny z 1967 roku. Kto powiedział, że tego nie zrobimy? (…) Omawiamy to– odparł premier.

Każdy rozumie, że następna kadencja będzie znacząca dla zagwarantowania naszego bezpieczeństwa i naszej kontroli nad kluczowym terytorium Judei i Samarii (Zachodniego Brzegu)– powiedział Netanjahu.

Pozostaje niejasne, czy Netanjahu odnosił się do całego Zachodniego Brzegu czy jedynie jego części – odnotowuje portal „Haareca”.

Izrael zajął Zachodni Brzeg Jordanu, Strefę Gazy i wschodnią część Jerozolimy w wyniku wojny sześciodniowej w roku 1967. W 2005 roku Izraelczycy wycofali się ze Strefy Gazy, lecz setki tysięcy żydowskich osadników pozostają w Jerozolimie Wschodniej i na Zachodnim Brzegu. Sprzeciwiają się temu Palestyńczycy.

Prezydent Turcji i premier Izraela kilkukrotnie w przeszłości obrzucali się wyzwiskami. Ten pierwszy nazywał drugiego m.in. „ciemiężycielem na czele państwowego terroru” czy „tyranem, który morduje siedmioletnie palestyńskie dzieci” i oskarżał Izrael o zbrodnie przeciwko ludzkości. Netanjahu okrzyknął z kolei Erdogana „antysemickim dyktatorem”, którego armia „masakruje kobiety i dzieci w kurdyjskich wioskach w Turcji i poza nią”.

REKLAMA

Dawniej Izrael i Turcja były bliskimi sojusznikami, jednak ich relacje zaczęły się ochładzać, odkąd w 2003 roku do władzy doszedł Erdogan, którego partia AKP wywodzi się z tureckiego ruchu islamistycznego. Władze w Ankarze ostro krytykują ostrzał przez izraelskie wojsko Palestyńczyków w Strefie Gazy. Według arabskich mediów od marca ubiegłego roku armia Izraela zabiła w tej enklawie ponad 200 osób i raniła kilkanaście tysięcy.

Czyt myślicie, może może to doprowadzić do jeszcze poważniejszego konfliktu? Piszcie w komentarzach.

Źródło: rmf24.pl

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Ten portal istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować kolejne materiały, książki i działalność Fundacji.

12 649 zł72%
Cel: 17 500 zł · brakuje 4 851 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →