Piłkarska legenda Ruchu Chorzów winna nielegalnego składowania 300 ton śmieci

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

10 tysięcy zł grzywny ma zapłacić 47-letni Mariusz Ś., były piłkarz Ruchu Chorzów, Legii Warszawa i reprezentacji Polski. Mężczyzna usłyszał wyrok za nielegalne składowanie 300 ton śmieci – informuje Nowa Trybuna Opolska.

– Wina i sprawstwo oskarżonych nie budzą wątpliwości – uzasadniał wyrok sędzia Tomasz Ebel z Sądu Rejonowego w Prudniku.

Mariusz Ś. jest większościowym udziałowcem spółki z Bytomia, która jest właścicielem nieczynnej cegielni w Konradowie koło Głuchołaz.

Na przełomie 2016 i 2017 roku na teren cegielni przyjechało łącznie 10 transportów z odpadami. Śmieci zostały wysypane na plac przed budynkiem i leżą tam do dzisiaj.

Biegła sądowa, która potwierdziła że hałda może zatruwać sąsiedni potok i wodę w rzece Białej Głuchołaskiej, znalazła tam nawet fragmenty odpadów medycznych.

Mariusz Ś. oraz prezes jego firmy Witold W. zostali oskarżeni przez prudnicką prokuraturę o przestępstwo przeciwko środowisku czyli nielegalne składowanie odpadów, które mogą zagrażać zdrowiu lub życiu ludzi, albo spowodować znacznie zniszczenia w środowisku.

Witold W. ani razu nie pojawił się na rozprawie, nie składał żadnych wyjaśnień.

Mariusz Ś. w sądzie mówił, że chciał ograniczyć koszty produkcji w swojej cegielni i wykazać, że 3 procent paliwa stosowanego w firmie pochodzi z legalnego recyklingu odpadów. Dlatego w dobrej wierze podpisał umowę z firmą z Katowic, która miała mu dostarczyć takie paliwo. Przekonywał sąd, że według jego informacji do cegielni przywożono komponent do produkcji paliwa, który miał nie wymagać żadnych pozwoleń na składowanie czy przetwarzanie odpadów.

Przed sądem zeznawał też Beniamin B. z katowickiej firmy, która miała dostarczyć komponenty do Konradowa. Według niego Mariusz Ś. zapewniał, że uzyska wszystkie wymagane pozwolenia na przerabianie odpadu w paliwo, dlatego wysłano do niego rozdrobniony plastik. Transporty wstrzymano, kiedy głuchołaska Straż Miejska zatrzymała kierowcę kolejnego transportu i okazało się, że cegielnia nie może niczego przyjmować. Sąd skazał na grzywnę wysokości 6 tys. złotych także Witolda W. prezesa cegielni. Obaj oskarżeni mają też zapłacić po 2 tys. złotych nawiązki na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i opłacić koszty procesu. Wyrok nie jest prawomocny.

Adwokat oskarżonego poinformował, że nie zgadza się z nim i wystąpi o pisemne uzasadnienie, a potem nie wyklucza apelacji. Dla mieszkańców Głuchołaz najważniejsze jest jednak szybkie usunięcie i legalne zutylizowanie 300 ton śmieci z Konradowa. Może to kosztować nawet kilkaset tysięcy zł. Sąd karny tej sprawy nie rozstrzygnął. Burmistrz Głuchołaz już w ubiegłym roku nakazał firmie Mariusza Ś. usunięcie odpadów na swój koszt. Teraz urząd zapowiada nałożenie grzywien za niewykonanie decyzji. Tymczasem Mariusz Ś. domaga się wywiezienia odpadów przez ich dostawcę.

/Nowa Trybuna Opolska/

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →