Wiadomości

Pierwsi tureccy żołnierze przybyli do Azerbejdżanu

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Do Azerbejdżanu przybyła pierwsza grupa żołnierzy tureckich. W najbliższych dniach Turcja i Azerbejdżan przeprowadzą tam wspólne ćwiczenia wojskowe.

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu, w kraju tym odbędą się, zorganizowane na dużą skalę, wspólne azerbejdżańsko-tureckie ćwiczenia taktyczne i lotniczo-taktyczne z udziałem wojsk lądowych i sił powietrznych obu krajów.

We wspólnych ćwiczeniach uczestniczyć będzie personel wojskowy, pojazdy opancerzone, artyleria i moździerze, a także sprzęt lotnictwa wojskowego i obrony przeciwlotniczej armii obu krajów.

Zgodnie z planem ćwiczenia z udziałem wojsk lądowych odbędą się w dniach od 1 do 5 sierpnia w Baku i Nachiczewanie, a ćwiczenia z udziałem lotnictwa wojskowego w dniach od 29 lipca do 10 sierpnia – w Baku, Nachiczewanie, Gandzie, Kurdamirze i Yevlaxie.

Zorganizowane z tak dużym rozmachem ćwiczenia wojskowe nie pozostają bez związku z niedawnym zaostrzeniem sytuacji na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej. Przypomnijmy, że 12 lipca wybuchły tam walki i przez kilka kolejnych dni nieustannie dochodziło tam do wymiany ognia artyleryjskiego. Według Baku w walkach tych zginęło 11 azerbejdżańskich żołnierzy, w tym generał. Strona ormiańska poinformowała o dwóch ofiarach śmiertelnych i pięciu rannych.

„Tek millet, iki devlet”, czyli „jeden naród, dwa państwa” – stwierdził w odpowiedzi na te wydarzenia szef tureckiego resortu obrony Hulusi Akar, który zapewnił, iż Turcja udzieli Azerbejdżanowi wszelkiej koniecznej pomocy w walce przeciwko Armenii. Stwierdził on nadto, że Armenia od lat nielegalnie okupuje Górski Karabach.

„Jeden naród, dwa państwa” – Turcja grozi Armenii i zapowiada, że stoi murem za rodakami z Azerbejdżanu

W kolejnych dniach Turcja ponawiała swe groźby pod adresem Armenii. Retoryka Turcji stawała się przy tym coraz ostrzejsza, ale – jak podkreślali komentatorzy – należy wziąć pod uwagę fakt, że Azerowie i Turcy postrzegają siebie jako jeden naród – o tym samym języku, religii i pochodzeniu etnicznym.

Turecki minister obrony: Armenia zapłaci wysoką cenę za zabicie azerbejdżańskich oficerów

Także Rosja nie pozostała obojętna na to, co działo się tuż przy jej południowej granicy…

Rosyjski resort obrony opublikował film z niespodziewanego przeglądu gotowości bojowej wojsk

/wk/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!