Czytajcie Rodziewiczównę!
Drodzy Państwo! Zaskoczcie mnie proszę i przyznajcie, że czytacie Rodziewiczównę! Bo jeżeli już tylko żyjecie polityką, sportem, Facebookiem, Instagramem, telefonem, sushi i „coś tam vege”, a zatraciliście wrażliwość na literaturę zwaną niegdyś piękno, to pozostaje mi tylko wylewać…
Czytaj artykuł →









