Donald Trump stwierdził, że nie chował się w schronie lecz dokonywał jego inspekcji

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

To fałszywe doniesienia” – tak prezydent USA Donald Trump skomentował informacje mediów, że w trakcie protestów po zabiciu przez policjanta w Minneapolis George’a Floyda, schował się w podziemnym schronie pod Białym Domem. Wyjaśnił, że jedynie dokonał jego inspekcji.

Zszedłem na dół w ciągu dnia i byłem tam przez krótką chwilę, to była bardziej inspekcja – oświadczył Trump w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox. Pytany, czy poprosiły go o to służby bezpieczeństwa, zaprzeczył.

Opisywaną przez media w USA sytuację nazywał „fałszywymi doniesieniami”.

W piątek podczas demonstracji przed Białym Domem prezydent został zaprowadzony przez służby bezpieczeństwa do podziemnego schronu – podała w poniedziałek agencja AP, powołując się na źródła w administracji. Wcześniej napisał o tym „New York Times”.

Według Associated Press, Trump był w schronie przez około godzinę. Źródła AP utrzymywały, że prezydent był wstrząśnięty i poważnie obawiał się o swoje bezpieczeństwo.

W sobotę Trump wielokrotnie na Twitterze chwalił postawę Secret Service oraz groził, że na tych, którzy przełamią kordon przed Białym Domem, czekają „najwścieklejsze psy i najbardziej złowieszcza broń”, jaką kiedykolwiek widział.

W poniedziałek Trump przeszedł z Białego Domu pod episkopalny kościół św. Jana. W środę zaprzeczył, jakoby służby „użyły gazu łzawiącego” do rozproszenia demonstrantów i utorowania mu drogi. Policja również temu zaprzeczyła. Przyznała jednak, że użyła „kulek z gazem pieprzowym”.

Gaz łzawiący to określenie używane na różne środki drażniące, w tym na gaz pieprzowy – zauważył portal Bloomberg.

W piątek przed Białym Domem nie było jeszcze gwałtownych protestów. Wznoszono hasła krytykujące prezydenta USA, ale nie odnotowano poważniejszych incydentów. W weekend pokojowe początkowo manifestacje przeradzały się po zmroku w rozruchy, podczas których dochodziło do plądrowania sklepów i niszczenia mienia.

Na ulicach amerykańskiej stolicy rozlokowano oddziały Gwardii Narodowej, ściągnięto je m.in. z Ohio i Utah.

Część służb bezpieczeństwa, strzegących porządku w Waszyngtonie, na mundurach nie ma żadnych widocznych znaków rozpoznawczych. W środę dostępu do Białego Domu od północy blokują m.in. oddziały z flagami Teksasu na mundurach. Funkcjonariusze ci nie odpowiadają na pytania mediów, do jakich służb przynależą i kto jest ich dowódcą.

Opracowanie: Magdalena Partyła

Wierzycie amerykańskiemu prezydentowi?

Źródło: rmf24.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →