Jednym z najbardziej tajemniczych zagadnień dotyczących II Wojny Światowej pozostaje kwestia, czy Józef Stalin zamierzał uprzedzić Hitlera i zaatakować III Rzeszę. Dyskusja ta trwa od dziesięcioleci, a jej najbardziej znanym propagatorem stał się były oficer GRU Wiktor Suworow, autor książki „Lodołamacz”. Według jego tezy niemiecka operacja „Barbarossa” z 22 czerwca 1941 roku była jedynie uprzedzeniem przygotowywanej agresji Związku Radzieckiego.
Czy Stalin szykował atak na III Rzeszę w 1941 roku? Choć hipoteza Suworowa zdobyła dużą popularność, większość historyków odrzuca ją w jej najbardziej radykalnej postaci. Jednocześnie odtajnione po rozpadzie ZSRR dokumenty potwierdzają, że radziecki Sztab Generalny rzeczywiście opracowywał plany ofensywne przeciw Niemcom.
W historiografii funkcjonuje określenie „Groza” (ros. Гроза – burza z piorunami), którym zwyczajowo określa się rzekomy plan wyprzedzającego ataku Związku Radzieckiego na III Rzeszę. Warto jednak zaznaczyć, że nie odnaleziono dokumentu noszącego taki tytuł. Nazwa ta została nadana później przez publicystów i nie występuje w znanych materiałach archiwalnych.
Teoria Wiktora Suworowa opiera się przede wszystkim na poszlakach. Autor wskazywał między innymi na wydanie rosyjsko-niemieckiego słownika wojskowego w dużym nakładzie dla jednostek Kijowskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego, konstrukcję większości radzieckich czołgów wyposażonych w stosunkowo wąskie gąsienice lepiej nadające się do poruszania po utwardzonych drogach Europy Zachodniej oraz ustawę o powszechnym obowiązku wojskowym z 1939 roku, która umożliwiła gwałtowną rozbudowę Armii Czerwonej. Żaden z tych argumentów nie stanowi jednak bezpośredniego dowodu planowania agresji w czerwcu lub lipcu 1941 roku.
Znacznie bardziej istotne znaczenie mają dokumenty Sztabu Generalnego Armii Czerwonej opublikowane po rozpadzie ZSRR na łamach rosyjskiego czasopisma „Wojenno-Istoriczeskij Żurnał”. Znane są cztery kolejne projekty planów wojny przeciw Niemcom:
- lipiec 1940 r.,
- 18 września 1940 r.,
- 11 marca 1941 r.,
- 15 maja 1941 r.
Samo istnienie tych dokumentów nie jest niczym niezwykłym. Wszystkie liczące się państwa przygotowywały różne warianty planów wojennych, zarówno defensywnych, jak i ofensywnych. Ich opracowanie nie oznacza automatycznie decyzji politycznej o rozpoczęciu wojny.
Pierwszy projekt opracowany został przez Aleksandra Wasilewskiego i podpisany przez marszałków Siemiona Timoszenkę oraz Borysa Szaposznikowa. Zakładano w nim, że inicjatywa należeć będzie do Niemiec. Autorzy przewidywali, że główne niemieckie uderzenie nastąpi na północ od Sanu. Po odparciu pierwszego ataku Armia Czerwona miała przejść do kontrnatarcia, rozbijając niemieckie zgrupowania koncentrujące się w Prusach Wschodnich oraz w rejonie Warszawy, przy jednoczesnym pomocniczym uderzeniu na południową Polskę.
Stalin odrzucił jednak ten wariant. Był przekonany, że zasadniczy kierunek niemieckiej ofensywy będzie prowadził przez Ukrainę w stronę Kijowa oraz zagłębia donieckiego.
Plany z września 1940 oraz marca 1941 roku rozwijały wcześniejsze koncepcje, jednak nie przyniosły jednoznacznych rozstrzygnięć. Dodatkowo w styczniu 1941 roku przeprowadzono dwie wielkie gry wojenne z udziałem najwyższego dowództwa Armii Czerwonej. Nie pozwoliły one jednak wypracować spójnej koncepcji prowadzenia działań podczas pierwszych tygodni wojny.
Problemem pozostawało również tempo reorganizacji armii. Tworzono nowe korpusy zmechanizowane, rozwijano lotnictwo i jednostki pancerne, lecz większość formacji znajdowała się dopiero w fazie organizacji, a ich wyszkolenie pozostawiało wiele do życzenia.
Największe zainteresowanie historyków budzi dokument opracowany po objęciu stanowiska szefa Sztabu Generalnego przez generała Gieorgija Żukowa. Projekt został spisany odręcznie przez Aleksandra Wasilewskiego i przedstawiony Stalinowi 15 maja 1941 roku.
To właśnie ten dokument najczęściej utożsamiany jest z planem wyprzedzającego uderzenia. Na załączonej poniżej mapie przedstawiono główne kierunki planowanej ofensywy Armii Czerwonej. Najważniejsze założenia planu obejmowały:
- uprzedzenie niemieckiej koncentracji wojsk poprzez własne uderzenie,
- wykorzystanie około 152 dywizji przeciwko około 100 niemieckim dywizjom znajdującym się za Bugiem,
- główne uderzenie z rejonu Lwowa przez Lublin w kierunku Krakowa i Górnego Śląska,
- odcięcie Niemiec od sojuszniczej Rumunii i pól naftowych w Ploeszti,
- okrążenie głównych sił Wehrmachtu w rejonie Lublina,
- następnie opanowanie całej Polski oraz Prus Wschodnich.

Jak widać na mapie, zdecydowana większość sił koncentrowała się na południowym odcinku frontu. Główne natarcie miało wyjść z tzw. występu lwowskiego i skierować się na zachód, przecinając komunikację pomiędzy Niemcami a Rumunią. Działania na północy miały przede wszystkim charakter pomocniczy. Jednocześnie projekt zawierał liczne słabości. Do jego realizacji przewidywano wykorzystanie armii, które jeszcze nie istniały lub dopiero były formowane. Plan zakładał również pełne zakończenie reorganizacji Armii Czerwonej, co w maju 1941 roku było nierealne.
Czy zatem Stalin zamierzał uderzyć w 1941 roku? To właśnie tutaj przebiega zasadniczy spór historyków. Nie istnieje żaden dokument potwierdzający, że Stalin zaakceptował plan z 15 maja 1941 roku. Nie odnaleziono również rozkazu rozpoczęcia przygotowań do konkretnej operacji ofensywnej ani wyznaczenia terminu jej rozpoczęcia.
Większość badaczy uważa, że był to jeden z wariantów operacyjnych przygotowanych przez Sztab Generalny, który nigdy nie został zatwierdzony do realizacji. Sam Stalin do ostatnich dni przed niemieckim atakiem starał się unikać działań mogących sprowokować Hitlera. Zakazywał mobilizacji powszechnej, nie zgadzał się na pełne rozwinięcie wojsk przygranicznych i wielokrotnie ignorował ostrzeżenia wywiadu o zbliżającej się niemieckiej inwazji.
Jednocześnie trudno uznać ZSRR za państwo przygotowujące wyłącznie obronę. Doktryna Armii Czerwonej od lat trzydziestych zakładała prowadzenie działań zaczepnych oraz przeniesienie wojny na terytorium przeciwnika. W tym sensie przygotowywanie planów ofensywnych było całkowicie zgodne z obowiązującą radziecką doktryną wojenną.
Obecny stan badań pozwala sformułować kilka stosunkowo pewnych wniosków. Po pierwsze, Armia Czerwona posiadała opracowane plany ofensywne przeciw III Rzeszy, których najbardziej rozwiniętą wersją był projekt z 15 maja 1941 roku. Po drugie, dokument ten przewidywał wykonanie wyprzedzającego uderzenia na skoncentrowane wojska niemieckie, jednak nie zawierał daty rozpoczęcia operacji ani dowodów jego zatwierdzenia przez Stalina.
Po trzecie, stopień przygotowania Armii Czerwonej wskazuje, że w połowie 1941 roku nie była ona jeszcze gotowa do przeprowadzenia tak ogromnej ofensywy. Reorganizacja wojsk, formowanie nowych armii i korpusów oraz problemy z dowodzeniem sprawiały, że realna możliwość przeprowadzenia takiej operacji mogła pojawić się dopiero w 1942 roku.
Dlatego najbardziej wyważona ocena brzmi następująco: Związek Radziecki niewątpliwie przygotowywał warianty ofensywnej wojny z Niemcami i rozważał możliwość wyprzedzającego uderzenia, jednak brak jest przekonujących dowodów, że Stalin podjął decyzję o rozpoczęciu takiej operacji latem 1941 roku. Bardziej prawdopodobne jest założenie, że zamierzał zaatakować w roku 1942. W takich warunkach niemiecka operacja „Barbarossa” zastała Armię Czerwoną w trakcie szeroko zakrojonej reorganizacji i rozśrodkowania w celach ofensywnych, jednak z planem realizacji dopiero za rok.
To właśnie stąd wynikał efekt strategicznego zaskoczenia. Stalin po prostu nie przewidział, że po kampanii bałkańskiej, Hitler tak szybko przerzuci swoje siły nad sowiecką granicę. W ogóle nie wierzył, że możę zostać wyprzedzony i ograny jak małe dziecko.
Polecamy również: Budanow: Ukraińcy są narodem wybranym
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





