Historia

Biała Śmierć- Karelski pogromca komunistów

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Kiedy w 2001 roku na ekrany kin wszedł film pt. „Wróg u Bram” wszyscy poznali postać radzieckiego snajpera Wasilija Zajcewa, któremu wielu nadało miano „największego strzelca wszechczasów”. Choć Zajcew w istocie mógł poszczycić się imponującą liczbą trafień (ok. 400) to jednak należy z całą stanowczością podkreślić, iż nie był on najlepszy na świecie. Prawdą jest to, iż nie był on nawet najlepszym strzelcem w Z. S. R. R., gdyż pod względem celnych strzałów zajmował dopiero 11 miejsce. Wyprzedził go m. in. Iwan Sidorenko z wynikiem ok. 500 trafień. Również przedstawiony w filmie wątek legendarnego pojedynku snajperskiego, który rzekomo miał się odbyć pomiędzy Zajcewem, a majorem Erwinem Königiem jest najprawdopodobniej efektem radzieckiej propagandy rozpowszechnionej przez Hollywood, gdyż nigdy oficjalnie nie potwierdzono jego istnienia. W budowaniu tej historii opierano się głównie na meldunku samego Zajceva. Po wojnie wydał on również wspomnienia, w których ów legendarny niemiecki snajper pojawia się jako płk Heinz Thornwald. Na pierwszy rzut oka widać, że historia ta nie jest spójna.

 

snajper1-1

 

Niewątpliwym zaś i niekwestionowanym (choć mniej popularnym) królem strzelców był fiński bohater wojny zimowej- Simo Häyhä, któremu wrogowie nadali przydomek „Biała Śmierć” od jego białego ubioru ułatwiającemu kamuflaż w śniegu. Pochodził z  Rautjärvimałejwsi mieszczącej się w Karelii. Jego marzeniem było wieść spokojny żywot rolnika tak jak jego ojciec. Dopiero po odbyciu trwającej piętnaście miesięcy obowiązkowej służby wojskowej i późniejszym przejściu do rezerwy zaczął on interesować się bronią i strzelectwem. Zapisał się do lokalnych struktur samoobrony, w której nabrał umiejętności w strzelaniu do celu. Z racji problemów w dostępie do amunicji wśród fińskich żołnierzy obowiązywała zasada mówiąca, że jeden nabój równa się jednemu wyeliminowanemu wrogowi, co również przyczyniło wyrabianiu w nim celności. Kiedy Związek Radziecki napadł na Finlandię 30 listopada 1939 roku Simo miał już 33 lata. Był strzelcem nietypowym. Nie używał lunety jak znaczna większość snajperów, gdyż światło słoneczne odbijające się od jej soczewki mogłoby zdradzić jego pozycję. Swoje stanowisko strzeleckie oblewał wodą by śnieg nie wzbijał się w powietrze przy wystrzale. Przyswoił sobie również umiejętność wyrównywania oddechu tak aby napięcie spowodowane walką nie zmuszało ciała do pobierania dodatkowej porcji powietrza, a jednocześnie płuca były wystarczająco dotlenione.Podczas wielogodzinnego przebywania w pozycji leżącej w zimnie zdolność ta była bardzo przydatna. Był tak skuteczny, że sowieci ostrzeliwali jego stanowiska z artylerii bojąc się podejść na odległość strzału. Jednakże pewnego dnia szczęście go opuściło. 6 marca 1940 Häyhäzostał postrzelony w szczękę. Pomimo poważnej rany zdołał jeszcze zastrzelić Rosjanina, który go zranił po czym stracił przytomność. Obudził się akurat w ostatnim dniu wojny radziecko-fińskiej.

 

Po wojnie marszałek Carl Gustaf Mannerheim awansował go z rangi kaprala do stopnia porucznika. Był to pierwszy w Finlandii tak szybki przypadek awansu w armii. Liczba zabitych przez niego przeciwników nie jest do końca pewna. Różne źródła podają liczbę wahającą się pomiędzy 504, a 542 żołnierzami Armii Czerwonej. Warto zauważyć, iż jest to jedynie wynik zestrzeleń przy użyciu karabinu snajperskiego. Jeżeli dołożyć do tego cele wyeliminowane przy użyciu pistoletu i karabinu maszynowego (ok. 200) to daje nam to liczbę ponad 700 wyeliminowanych wrogów. Niezależnie od pewnych różnic w podaniach co do dokładnych ilości celnych trafień należy stwierdzić, iż Simo Häyhä był największym strzelcem wyborowym wszechczasów.Resztę życia spędził w swej rodzinnejRautjärvi poświęcając się swemu gospodarstwu i hodowli psów. Zmarł w 2002 roku w wieku 96 lat. Prze długi czas jego postać poza Skandynawią była nieznana. Z czasem Simo Häyhä stał się symbolem i inspiracją dla wielu europejskich patriotów. Swoją postawą pokazał on, że w walce nie decyduje jedynie przewaga liczebna przeciwnika ale również odwaga, oddanie ojczyźnie oraz wartości, za które się walczy.

 

Opracowano na podstawie:
P. Sarjanen: Biała Śmierć Najskuteczniejszy snajper w historii wojen-Simo Häyhä, 2007
www.snipercentral.com

 

Maciej Guzy

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Komentarze