Świat Wiadomości

Dewianci gender zamordowali 7-latka

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Wstrząsająca zbrodnia w Cincinnati w stanie Ohio. Siedmioletni William Evans-Ellis został znaleziony martwy w szafie jednego z mieszkań. Chłopiec był skrępowany taśmą klejącą, a jego ciało nosiło liczne ślady brutalnego, długotrwałego znęcania się. W związku ze śmiercią dziecka aresztowano jego matkę oraz dwie osoby, które wraz z nią mieszkały i współuczestniczyły w opiece nad chłopcem.

Dewianci gender zamordowali 7-latka. William został odnaleziony 6 sierpnia 2026 roku w mieszkaniu przy Madison Road w dzielnicy Oakley. Policję zaalarmowała sytuacja, która rozpoczęła się w szpitalnym oddziale ratunkowym. Kaitlin Evans, matka chłopca, pojawiła się tam boso i miała twierdzić, że jej partnerka lub partner próbuje ją zabić oraz że zabrano jej syna. Informacja ta doprowadziła funkcjonariuszy do mieszkania, gdzie dokonali makabrycznego odkrycia.

Ciało siedmiolatka znajdowało się w szafie. Chłopiec był skrępowany taśmą klejącą, a jego organizm nosił ślady wielu obrażeń. Koroner hrabstwa Hamilton, dr Lakshmi Sammarco, poinformowała, że bezpośrednią przyczyną śmierci był tępy uraz głowy. Jednocześnie u dziecka stwierdzono między innymi poważne złamanie ręki oraz tak liczne siniaki, że – jak wynika z relacji koronera – praktycznie nie sposób było ich policzyć. Obrażenia pochodziły z różnych okresów, co wskazuje na długotrwałe znęcanie się nad dzieckiem.

To jednak nie koniec makabrycznych ustaleń śledczych. Podczas pierwszych przesłuchań przedstawiciel policji mówił o obrażeniach wskazujących na wielokrotne pobicia. Śledczy mieli również podejrzewać, że dziecko było duszone i przetrzymywane pod wodą, a także że mogło być poddawane przypalaniu. Koroner zaznaczała przy tym, że śledztwo nadal trwa i nie wszystkie okoliczności śmierci zostały ostatecznie ustalone. Pojawiają się m.in. doniesienia, że przyczyną tortur na chłopcu była jego odmowa „tranzycji”.

Jeszcze bardziej niepokojące są informacje zawarte w akcie oskarżenia. Według prokuratury Kaitlin Evans, Kirby Rankin i Nessa Keaney miały za pośrednictwem szyfrowanego komunikatora Signal wymieniać wiadomości dotyczące planu uprowadzenia i zabicia Williama. Komunikacja miała rozpocząć się już na początku lipca i trwać aż do dnia, w którym policja odnalazła ciało chłopca.

Każda z trzech oskarżonych osób usłyszała 13 zarzutów, wśród których znalazły się między innymi morderstwo kwalifikowane, spisek w celu dokonania morderstwa, porwanie oraz znęcanie się nad dzieckiem. Wszystkie trzy nie przyznały się do winy. Ich obrońcy przedstawiają przy tym odmienne wersje dotyczące zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób.

Sprawa wzbudziła dodatkowe zainteresowanie ze względu na tożsamość części osób związanych z rodziną chłopca. Kirby Rankin i Nessa Keaney „identyfikowały się” jako „osoby transpłciowe”, a biologiczny ojciec Williama również miał dokonać „tranzycji” i posługiwać się imieniem Tara Jane. Wszyscy główni podejrzani byli zatem wyznawcami skrajnie lewicowej ideologii neołysenkizmu, zgodnie z którą płeć człowieka zależy od jego samopoczucia, nie posiadanych genów.

Śmierć Williama należy do najbardziej brutalnych spraw dotyczących przemocy wobec dziecka, jakie w ostatnim czasie badają służby w Ohio. Koroner Sammarco określiła sprawę jako jedną z najgorszych, z jakimi zetknęła się w swojej wieloletniej pracy. Szczególnie poruszający jest fakt, że obrażenia wskazują nie na pojedynczy akt przemocy, lecz na długotrwałe cierpienie dziecka.

William miał zaledwie siedem lat. Według relacji jego bliskich był dzieckiem, które lubiło zabawy i serial Pokemon. Sprawa jego mordu pokazuje coś znacznie bardziej fundamentalnego niż odrazę, jaką wywołuje tak obrzydliwy czyn przestępczy. Pokazuje, jak tragiczne konsekwencje może mieć sytuacja, w której dziecko trafia w ręce lewicowych degeneratów, wrogów rodzaju ludzkiego.

Polecamy również: Izrael manipulował AI. Ujawniono kulisy operacji

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!