Świat Wiadomości Żydzi

Izrael manipulował AI. Ujawniono kulisy operacji

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Globalna żydowska kampania propagandowa weszła na nowy poziom. Jak wynika z ustaleń dziennikarskich oraz dokumentów złożonych w amerykańskim Departamencie Sprawiedliwości, w ramach finansowanej przez izraelski rząd tajnej operacji powstał internetowy „think tank” Hanover Institute for Public Policy. Przedstawiał się on jako niezależny ośrodek analityczny, choć oficjalnie nie posiadał żadnych pracowników, siedziby ani autorów publikowanych materiałów. Opracowywali je oficerowie Szin-betu przy pomocy manipulacji AI.

Izrael manipulował AI. Największe kontrowersje w tej sprawie budzi sposób działania żydowskiej propagandy. Według ustaleń „The Guardian” przedsięwzięcie miało służyć nie tylko manipulowaniu zachodnią opinią publiczną, ale również zwiększeniu szans, że treści korzystne dla Izraela będą wykorzystywane przez systemy sztucznej inteligencji, takie jak ChatGPT czy inne chatboty odpowiadające na pytania dotyczące Izraela, Palestyny i ludobójstwa w getcie Gazy.

Hanover Institute pojawił się w Internecie na początku sierpnia 2026 roku i w ciągu zaledwie dziewięciu dni opublikował 124 raporty liczące łącznie ponad 560 tys. słów, co oznacza średnio około 4,5 tys. słów na jeden materiał. Szczególnie intensywna działalność przypadła na 12 i 13 sierpnia, kiedy opublikowano 73 raporty zawierające niemal 354 tys. słów, po czym publikowanie nowych treści zostało wstrzymane.

Materiały były skonstruowane tak, aby przypominały profesjonalne opracowania eksperckie, zawierały przypisy, dane statystyczne oraz odwołania do instytucji takich jak Bank Światowy, agendy ONZ czy organizacje praw człowieka, jednak charakterystyczne było to, że raporty nie posiadały podpisów konkretnych autorów.

Równie istotny był sposób formułowania tytułów, ponieważ wiele z nich zaczynało się od pytań przypominających zapytania wpisywane przez użytkowników do ChatGPT, dotyczących między innymi Nakby, antysyjonizmu, izraelskiej okupacji, prawa Palestyńczyków do powrotu na zagrabione im ziemie, czy zarzutów popełnienia ludobójstwa w Gazie.

Pozorna niezależność Hanover Institute szybko stała się jednym z głównych elementów kontrowersji. Organizacja nie wskazywała swojej siedziby ani zespołu badawczego, a jej publikacje nie były podpisywane przez konkretnych ekspertów; jednocześnie dokumenty złożone w ramach amerykańskiej ustawy Foreign Agents Registration Act, czyli FARA, ujawniły powiązania projektu z izraelskim rządem.

Z dokumentów wynika, że materiały były dystrybuowane przez amerykańską firmę Piro Inc. w imieniu Havas Media Germany, działającej na rzecz izraelskiej Government Advertising Agency, znanej jako LaPam. Piro otrzymało około 100 tys. dolarów na stworzenie i rozpowszechnianie materiałów dotyczących Izraela. Samo finansowanie pokazuje, że przedstawianie Hanover Institute jako „całkowicie niezależnego ośrodka analitycznego” to oczywista hucpa.

Najbardziej nietypowym elementem operacji było wykorzystanie technik określanych jako „generative engine optimization”, czyli optymalizacja treści pod kątem systemów sztucznej inteligencji. W świecie, w którym użytkownicy coraz częściej zamiast samodzielnie przeglądać dziesiątki stron pytają ChatGPT, Perplexity czy Gemini o gotową odpowiedź, znaczenie ma już nie tylko to, co przeczyta człowiek, ale również to, jakie informacje znajdzie i wykorzysta algorytm.

Jeżeli w internecie pojawia się duża liczba materiałów wyglądających na niezależne analizy eksperckie, system AI może potraktować je jako kolejne źródła informacji, a następnie uwzględniać ich treść przy generowaniu odpowiedzi. W ten sposób kampania informacyjna może być skierowana nie bezpośrednio do ogłupiania szeregowego odbiorcy, lecz do systemu, który później przedstawi określoną narrację dziesiątkom milionów użytkowników.

Piro reklamuje usługę określaną jako „AI Story Optimization”, polegającą na tworzeniu treści dostosowanych do sposobu, w jaki duże modele językowe wyszukują i oceniają informacje. Według przeprowadzonych testów materiały Hanover Institute były już wskazywane przez ChatGPT i Perplexity jako źródła odpowiedzi na pytania dotyczące Izraela, Palestyny i wojny w Gazie.

Co ważne, Hanover Institute nie jest jedynym przedsięwzięciem tego rodzaju. Wcześniej ujawniono działalność firmy Clock Tower X, kierowanej przez Brada Parscale’a, byłego menedżera kampanii wyborczej Donalda Trumpa, która miała otrzymać od Izraela kontrakt o wartości około 46,5 mln dolarów na prowadzenie szeroko zakrojonej kampanii propagandowej w Internecie.

Dokumenty dotyczące tego projektu wskazują między innymi na tworzenie stron internetowych i treści mających wpływać na sposób, w jaki modele GPT odpowiadają na pytania związane z konfliktem izraelsko-palestyńskim. W ramach kampanii stworzono więc całe środowisko internetowe, w którym określona narracja miała być obecna zarówno dla zwykłych użytkowników, jak i dla algorytmów.

Sprawa Hanover Institute pokazuje tym samym, że żydowska wojna propagandowa ze światem wkracza w nową fazę. Syjoniści nie próbują już wyłącznie przekonywać dziennikarzy, wyborców czy użytkowników mediów społecznościowych do swoich rzekomych racji, ale coraz częściej próbują wpływać na systemy sztucznej inteligencji, by przedstawiały fałszywy obraz rzeczywistości w swoich odpowiedziach na pytania kierowane przez nieświadomych użytkowników.

Żydowska podłość i zakłamanie, przekroczyły zatem kolejna granicę.

Polecamy również: Budanow niechcący ujawnił skalę strat Ukrainy w wojnie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!