Ukraińskie media ujawniły kulisy decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy nawiązującej do UPA. Według relacji opublikowanych przez portal Cenzor.net, współpracownicy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego mieli ostrzegać go, że taka decyzja wywoła w Polsce poważny kryzys dyplomatyczny i zostanie odebrana jako policzek wobec rodzin ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Największe kontrowersje wzbudziły jednak doniesienia dotyczące reakcji samego Zełenskiego.
Według cytowanych przez media relacji, Zełenski miał odpowiedzieć na ostrzeżenia słowami: „Pierdolić Polskę i Polaków”. Informacja ta błyskawicznie obiegła polskie media i sieci społecznościowe, wywołując falę oburzenia. Należy jednak podkreślić, że są to doniesienia medialne przypisywane anonimowym źródłom, które nie zostały publicznie potwierdzone przez ukraińskie władze.
W Polsce od lat powraca pytanie, dlaczego kolejne ukraińskie władze, deklarując chęć budowania strategicznego partnerstwa z Warszawą, jednocześnie rozwijają politykę historyczną opartą na gloryfikacji środowisk odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach. Spór o UPA nie jest bowiem nowy. Kolejne gesty związane z kultem Stepana Bandery, Romana Szuchewycza czy UPA regularnie prowadziły do napięć między oboma państwami.
Konsekwencje obecnego kryzysu okazały się daleko idące. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego odznaczenia Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie Zełenski odesłał odznaczenie do Polski, a jego śladem poszli również byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. W efekcie wszyscy żyjący byli prezydenci Ukrainy odznaczeni Orderem Orła Białego zrzekli się tego wyróżnienia.
Obecny kryzys może okazać się punktem zwrotnym w relacjach polsko-ukraińskich. Doniesienia o słowach Zełenskiego to nie tylko dyplomatyczny skandal, ale również ujawnienie rzeczywistego stosunku ukraińskich elit do Polski, którą traktują wyłącznie jak naiwną, dojną krowę. Władze Ukrainy powinny jednoznacznie odciąć się od tej wypowiedzi żydowskiego komika, zdementować je i wyjaśnić okoliczności ich pojawienia się. Niestety w swojej turańskiej bucie i oślim uporze nie zrobią tego, co dodatkowo zaogni spór.
NASZ KOMENTARZ: Cieszymy się, że Zełenski i pozostali Ukraińcy wreszcie zrzucają maski, pokazując swoje prawdziwe, antypolskie i nazistowskie oblicza. To samo uczyniło wielu poolkojęzycznych celebrytów i polityków, broniących UPA i Bandery. To jednak nie wszystko.
Wielu komentatorów w Polsce z niedowierzaniem przyjęło fakt, że byli prezydenci Ukrainy zwrócili odznaczenia. Naszym zdaniem prawdziwy skandal dotyczy tego, że najwyższe polskie odznaczenie państwowe w ogóle trafiało do osób reprezentujących państwo, w którym od lat rozwijany jest kult hitlerowskich kolaborantów i postaci odpowiedzialnych za zbrodnie na narodzie polskim. Order Orła Białego powinien być symbolem szczególnego szacunku dla osób rzeczywiście zasłużonych dla Polski, a nie instrumentem bieżącej polityki zagranicznej i nagradzania wrogów Polski, tak jak w XVIII wieku.
Polecamy również: Burza po ruchu Nawrockiego. Kijów reaguje ostro
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





