Ukraińscy dywersanci ideologiczni w Polsce wystąpili z inicjatywą przyznania Wołodymyrowi Zełenskiemu tzw. „Obywatelskiego Orderu Przyszłości”. Akcja została przedstawiona jako odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Organizatorzy podkreślają znaczenie polsko-ukraińskiej współpracy oraz wsparcia udzielanego Ukrainie po rosyjskiej inwazji. Co znaczące, poza krytyką działań polskiego prezydenta, nie podjęli się krytyki decyzji Zełenskiego o nadaniu jednostce nazwy „bohaterów UPA” oraz systemowego kultu ukronazistowskich zbrodniarzy.
Banderowska V kolumna w Polsce wymyśliła nowy order dla Zełenskiego. Pod apelem podpisali się aktywiści skrajnej lewicy, Żydzi i Ukraińcy z polskimi paszportami, m.in. Jerzy Wójcik, Bartosz Kramek, Natalia Panczenko, Fryderyk Zoll, Wojciech Tochman, Róża Thun, Agnieszka Holland, Maria Iwaniuk, Jarosław Kurski, Wojciech Czuchnowski, Adam Wajrak, Wojciech Kostrzewa, Jakub Karnowski, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis, Seweryn Blumsztajn, Stanisław Gawłowski, Adam Michnik, Magdalena Czyż, Melania Krych, Piotr Cykowski, Katarzyna Augustynek, Ton Van Anh oraz Dorota Nygren.
Inicjatywa powołania nowego orderu całkowicie pomija przyczynę, dla której decyzja o odebraniu odznaczenia została podjęta. Chodzi o nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. Dla ogromnej części polskiego społeczeństwa nie jest to kwestia drugorzędna ani symboliczna, lecz sprawa dotycząca pamięci o ofiarach ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nazistów na ludności polskiej.
O ile działania antypolskich Ukraińców z polskimi obywatelstwami, takich jak Panczenko nie budzą zdziwienia, trudno zrozumieć, dlaczego w obronie Zełenskiego i UPA wystąpili Żydzi. Jak pamiętamy UPA mordowała nie tylko Polaków, ale także Żydów. Wygląda na to, że o ile polskość im się nie przyjęła, nie rozumieją, że działają na szkodę także nacji żydowskiej. A może po prostu bardziej nienawidzą Polski niż kochają ukraiński nazizm i to ta nienawiść zarosła im oczy?
Jeszcze bardziej obrzydliwe jest to, że organizatorzy inicjatywy uzurpują sobie prawo przemawiania w imieniu całego polskiego społeczeństwa. Jako faktyczna banderowska V kolumna, nie mają do tego żadnego umocowania prawnego ani moralnego.
W praktyce mamy do czynienia z próbą narzucenia Polakom określonej narracji historyczno-politycznej. Według niej wszelkie zastrzeżenia wobec polityki Ukrainy powinny zostać odłożone na bok, a każda decyzja władz w Kijowie zasługuje na bezwarunkową akceptację. Takie podejście nie prowadzi do pojednania, lecz do konfliktu, ponieważ wymaga od jednej strony rezygnacji z własnej pamięci historycznej. Nie chodzi zresztą już nawet o pamięć czy polski punkt widzenia na historię. Chodzi o suche fakty. Te są oczywiste – UPA to zbrodniarze, którzy dokonywali zaplanowanych, systemowych czystek etnicznych.
Szczególnie niepokojąca jest bezkrytyczna obrona Wołodymyra Zełenskiego przez osobników z polskimi paszportami. Polityk ten nie jest jedynie symbolem ukraińskiego oporu przeciw Rosji, lecz także przywódcą państwa prowadzącego określoną politykę historyczną. Jeśli decyduje się honorować formacje odwołujące się do tradycji ludobójców z UPA, musi liczyć się z krytyką ze strony Polaków. Jest to naturalna konsekwencja kierowania się prawdą i uczciwością, a nie przejaw wrogości wobec Ukrainy.
Polsko-ukraińskie relacje powinny opierać się na prawdzie, a nie na przemilczaniu niewygodnych faktów. Nie można budować trwałego partnerstwa poprzez ignorowanie pamięci o ofiarach Wołynia i przedstawianie każdej krytyki ukraińskiej polityki historycznej jako działania niepożądanego i „proputinowskiego”. Próby wywierania presji na polską opinię publiczną przez środowiska, które konsekwentnie stawiają interesy władz w Kijowie ponad prawdą historyczną oraz wrażliwością Polaków to oczywista dywersja wewnętrzna.
Lewacy, Ukraińcy i Żydzi z polskimi paszportami są zbyt tępi by pojąć, że takimi ruchami jedynie jeszcze bardziej rozwścieczą Polaków. A może właśnie o to im chodzi? Jedno pozostaje pewne – na wczoraj potrzebujemy ustawy umożliwiającej odbieranie obywatelstwa za działania na szkodę państwa i Narodu polskiego.
Polecamy również: Zełenski: „Pierdolić Polskę i Polaków”
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





