Ukraińskie służby poinformowały o przedstawieniu zarzutów czterem osobom w związku z podejrzeniem przywłaszczenia ponad 37 mln hrywien pochodzących z zagranicznej pomocy przeznaczonej dla Ukrainy. Wśród podejrzanych znajduje się były wysoki urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy, jego były współpracownik, były doradca ministra oraz księgowa organizacji pozarządowej. Według śledczych środki miały zostać wyprowadzone za pomocą fikcyjnych umów i transferów finansowych realizowanych przez kontrolowaną fundację. Ostatecznie o odpowiedzialności podejrzanych rozstrzygnie sąd.
Nie od dziś wiadomo, że Ukraina jest europejskim zagłębiem korupcji, a złodziejstwo rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu zagranicznej pomocy finansowej. Kolejna głośna afera pokazuje, że problem nadużyć wciąż nie został wyeliminowany. Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) poinformowały o rozbiciu grupy, która miała przywłaszczyć środki przekazane przez zagranicznych darczyńców na wsparcie walczącego państwa.
Według śledczych organizatorem procederu był były sekretarz stanu ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pełniący funkcję w latach 2020–2024. Wśród podejrzanych znaleźli się również były szef jego gabinetu, doradca byłego ministra spraw zagranicznych oraz księgowa organizacji wykorzystywanej do transferowania pieniędzy.
Mechanizm działania miał być prosty, ale skuteczny. Zagraniczni darczyńcy byli nakłaniani do wpłacania pieniędzy na konto kontrolowanej organizacji pozarządowej. Następnie środki trafiały do powiązanych przedsiębiorców i spółek, skąd były wypłacane w gotówce za pośrednictwem tzw. centrów konwersyjnych. Aby ukryć proceder, tworzono fikcyjne dokumenty i umowy grantowe. Łączna wartość środków, które według śledczych zostały w ten sposób zalegalizowane, przekroczyła 37 mln hrywien.
To kolejna sprawa pokazująca, że korupcja pozostaje jednym z największych problemów współczesnej Ukrainy. Mimo wieloletnich reform, utworzenia wyspecjalizowanych instytucji antykorupcyjnych oraz ogromnej presji ze strony partnerów zachodnich, regularnie ujawniane są przypadki nadużyć w administracji publicznej czy sektorze obronnym. Turańskiej, postsowieckiej mentalności nie zmienią i nie wyplenią żadne przepisy.
Dla Polski sprawa ma szczególne znaczenie. Od początku rosyjskiej agresji Warszawa należy do największych państw wspierających Ukrainę – zarówno wojskowo, humanitarnie, jak i finansowo. Polscy podatnicy mają prawo oczekiwać, że każda złotówka przekazana na pomoc dla Kijowa będzie wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem. Kontrola wydatkowania środków powinna być maksymalnie rygorystyczna, akoro i to nie pomaga, pomoc trzeba po prostu zawiesić.
Nie może być tak, że Ukraińcy sukcesywnie, już od 4 lat rozkradają pomoc, na którą pracują miliony Polakówm, a potem ci sami Ukriańcy rozbijają się po Polsce najnowszymi samochodami, na które Polakó nie stać.
Wspieraj Fundację Magna Polonia! 🇵🇱
Dziękujemy za pomoc prawną Kancelarii Prawnej Litwin: https://kancelaria-litwin.pl
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!





