Europa Wiadomości

Słowacja przed ETPC. Spór o małżeństwa dewiacyjne

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Państwa same decydują o zasadach obywatelstwa i nie muszą uznawać związków jednopłciowych. Tak przekonuje Instytut Ordo Iuris w opinii dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie L.L. przeciwko Słowacji. Skarżący zawarł w Wielkiej Brytanii małżeństwo sodomickie i uzyskał brytyjskie obywatelstwo, przez co stracił słowackie. Prawo słowackie pozwala zachować obywatelstwo, jeśli obce nabyto przez małżeństwo, ale za małżeństwo uznaje wyłącznie związek kobiety i mężczyzny. Celem dewianta jest ukaranie Słowacji i przywrócenie mu obywatelstwa. Na dłuższą metę chce oczywiście „transkrypcji”.

Czy Słowacja może odmówić uznania małżeństwa sodomickiego zawartego za granicą, jeśli jego prawo krajowe definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie przeciwko temu krajowi. Do postępowania jako „przyjaciel sądu” przystąpił Instytut Ordo Iuris, przedstawiając opinię prawną, zgodnie z którą słowackie władze nie mają obowiązku uznawania takiego małżeństwa dla celów związanych z obywatelstwem.

Sprawa przed ETPC dotyczy słowackiego obywatela, który zawarł w Wielkiej Brytanii małżeństwo z mężczyzną posiadającym brytyjskie obywatelstwo. Następnie sam uzyskał obywatelstwo brytyjskie. Zgodnie ze słowackimi przepisami dobrowolne nabycie obywatelstwa innego państwa może prowadzić do utraty obywatelstwa słowackiego. Prawo przewiduje jednak wyjątki od tej zasady, między innymi w sytuacji, gdy drugie obywatelstwo zostaje uzyskane w związku z zawarciem małżeństwa.

W przypadku skarżącego słowackie władze nie zastosowały tego wyjątku. Powodem było to, że słowackie prawo nie uznaje związku dwóch osób tej samej płci za małżeństwo. W rezultacie mężczyzna stracił słowackie obywatelstwo, a sprawa trafiła do Strasburga. Skarga nosi nazwę L.L. przeciwko Słowacji i ma numer 13880/24.

Skarżący zarzuca Słowacji naruszenie kilku postanowień Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, w szczególności art. 8, gwarantującego prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, oraz art. 14 dotyczącego zakazu dyskryminacji. Powołuje się również na art. 13, który przewiduje prawo do skutecznego środka odwoławczego.

Ordo Iuris, występując w postępowaniu jako amicus curiae, przedstawia argumentację odmienną od stanowiska skarżącego. Instytut wskazuje, że państwa zachowują kompetencję do samodzielnego określania zasad nabywania i utraty własnego obywatelstwa. Zdaniem autorów opinii dotyczy to również sytuacji, w których przepisy uzależniają określone skutki prawne od pozostawania w małżeństwie.

W opinii zwrócono uwagę, że prawo międzynarodowe nie ustanawia jednolitej definicji małżeństwa obowiązującej we wszystkich państwach. Ordo Iuris odwołuje się między innymi do art. 12 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, art. 16 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz art. 23 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Według przedstawionej argumentacji przepisy te gwarantują prawo do zawarcia małżeństwa, ale nie nakazują wszystkim państwom przyjęcia identycznych regulacji dotyczących tej instytucji.

Instytut wskazuje również, że w części państw Rady Europy konstytucje określają małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. W jego ocenie państwa powinny zachować możliwość samodzielnego kształtowania krajowego prawa rodzinnego, a także określania konsekwencji prawnych wynikających z przyjętej definicji małżeństwa.

W sprawie słowackiej szczególne znaczenie ma fakt, że spór o uznanie zagranicznego małżeństwa przekłada się bezpośrednio na kwestię obywatelstwa. Nie chodzi więc wyłącznie o to, czy słowackie władze powinny uznać status rodzinny powstały w Wielkiej Brytanii. Chodzi również o to, czy zawarcie takiego związku może powodować określone skutki w słowackim prawie dotyczącym obywatelstwa.

Argumentacja Ordo Iuris opiera się na założeniu, że skoro państwo posiada kompetencję do określania zasad nabywania i utraty obywatelstwa, może również ustalać warunki korzystania z wyjątków przewidzianych w tych przepisach. Jeżeli zaś w prawie krajowym małżeństwo jest określone jako związek kobiety i mężczyzny, państwo może – według tej argumentacji – odmówić zastosowania przepisu dotyczącego małżonków do związku, którego nie uznaje za małżeństwo.

Sprawa może mieć znaczenie wykraczające poza sam przypadek słowackiego obywatela. W Europie obowiązują różne regulacje dotyczące małżeństwa i związków osób tej samej płci. Pojawia się więc pytanie, w jakim zakresie państwo jest zobowiązane uznawać status rodzinny ustanowiony zgodnie z prawem innego państwa, jeśli jego własne przepisy przewidują inne rozwiązania.

Na obecnym etapie nie można jednak przesądzać, jakie stanowisko zajmie Europejski Trybunał Praw Człowieka. Opinia Ordo Iuris jest stanowiskiem uczestnika postępowania, a nie rozstrzygnięciem Trybunału. Ostateczna odpowiedź będzie należała do sędziów ETPC. Od ich decyzji zależeć będzie, jak zostanie wyważona autonomia państwa w zakresie regulowania obywatelstwa i prawa rodzinnego z prawami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Polecamy również: Wiech pod lupą. OSW ujawnia plagiat w doktoracie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!