Rosjanie przekonują, że chcą przyjaznych stosunków z Polską

II Powojenna Konferencja Żydoznawcza GŁÓWNE WYDARZENIE MAGNA POLONIA II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Program i szczegóły →

Jak informuje portal pch24.pl Dmitrij Pieskow skomentował słowa prezydenta RP Andrzeja Dudy, który w trakcie wizyty w Gruzji celnie podsumował działania Kremla mówiąc, że Rosja nie zachowuje się normalnie, ale jest agresorem, co powoduje, że nie sposób uznawać jej za normalne państwo. Rzecznik Kremla stwierdził, że Moskwa do tego typu retoryki odnosi się negatywnie.

W ocenie rzecznika prasowego Władimira Putina słowa prezydenta Dudy są nie do przyjęcia. Dodatkowo Pieskow próbował przekonywać, że jego kraj szuka sposobności do przyjaznych stosunków z sąsiadami, w tym z Polską.

Słowa prezydenta RP padły w środę w trakcie wizyty na linii rozgraniczającej Gruzję od tzw. Osetii Południowej (Region Cchinwali), która po wojnie z roku 2008 stała się rosyjską strefą wpływów oderwaną od państwa, do którego zgodnie z prawem międzynarodowym należy. To właśnie na linii rozgraniczenia administracyjnego stacjonuje Misja Obserwacyjna UE odwiedzona przez Andrzeja Dudę.

Prezydent RP w trakcie wizyty przypomniał, że zgodnie z porozumieniem z roku 2008 wojska Rosji powinny opuścić tereny Regionu Cchinwali (Osetii Południowej). Tak się jednak nie stało i do dziś są tam rosyjskie bazy, w których stacjonuje kilka tysięcy żołnierzy i funkcjonariuszy FSB.

Co wy na to?

Źródło: pch24.pl

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

5 446 zł30%
Cel: 18 200 zł · brakuje 12 754 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →