Europa Polska Wiadomości

Niemcy są gotowi do rozmowy o reparacjach wojennych ale… tylko z Grekami

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Jak zawiadamia portal kresy.pl eksperci Bundestagu uznali, wbrew stanowisku niemieckiego rządu, że sprawa reparacji wojennych wobec Grecji nie jest zamknięta i powinien nią zająć się Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze. W przypadku Polski uznali, że nasz kraj wiążąco zrzekł się swoich roszczeń. Zdaniem posła Arkadiusza Mularczyka jest to próba wbicia klina pomiędzy Polskę i Grecję.

Agencja dpa dotarła do ekspertyzy prawników Bundestagu zamówionej przez niemiecką Lewicę. W opinii eksperci poddali w wątpliwość odmowę uznania żądania reparacji ze strony Grecji przez niemiecki rząd. „Stanowisko niemieckiego rządu jest uzasadnione z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie obligatoryjne” – twierdzono w raporcie. Ich zdaniem wątpliwości w tej sprawie miałby rozwiać Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze i wydać wiążące orzeczenie. Jest to jednak mało prawdopodobne, ponieważ w ubiegłym miesiącu niemieckie MSZ wykluczyło taką możliwość. W związku z tym, że sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 70 lat, przekazanie jej pod osąd Trybunału w Hadze zależy od zgody niemieckiego rządu.

Ewentualne roszczenia ze strony Polski eksperci Bundestagu uznali za bezzasadne. Jak stwierdzono, za polskimi roszczeniami nie przemawiają żadne argumenty prawne. Zdaniem prawników Polska zrzekła się reparacji w 1953 i w 1970 roku. Niemiecka prasa cytuje jednak szefa parlamentarnego zespołu ds. reparacji Arkadiusza Mularczyka, który skrytykował raport za to, co nazwał próbą wprowadzenia podziału pomiędzy Polskę a Grecję. Zdaniem Mularczyka raport bardziej broni niemieckiej racji stanu niż stanowi opinię bazującą na twardych dowodach. Polski parlamentarzysta powtórzył, że „nie ma żadnego dokumentu w obiegu krajowym i międzynarodowym, w którym Polska zrzekła się reparacji”. Mularczyk powiedział, że „jeśli Niemcy mają taki dokument, powinni go pokazać”.

Jak informował portal kresy.pl, ambasador Grecji w Berlinie w czerwcu br. przekazał niemieckiemu rządowi  oficjalne pismo w sprawie chęci rozpoczęcia rozmów dotyczących reparacji wojennych wycenionych na około 300 mld euro. Niemiecki rząd odrzucił ten wniosek. Według „Dziennika Gazety Prawnej”, sejmowy raport ws. odszkodowań od Niemiec za straty z czasów II wojny światowej jest już gotowy, a kwotę reparacji oszacowano na 850 mld dolarów. Według gazety ma on zostać przedstawiony po wakacjach.

Czy uważacie, że jest to celowe zagranie Niemiec? Czekamy na wasze komentarze.

Źródło: kresy.pl

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!