Wiadomości

Minister obrony Turcji: Naszym celem jest usunięcie terrorystów z takich miejsc jak Kandil, Asos, Mahmur i Sindżar

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

– Naszym głównym celem jest usprawnienie naszej współpracy z naszymi irackimi braćmi i jak najszybsze usunięcie terrorystów z takich miejsc jak Kandil, Asos, Mahmur i Sindżar – powiedział minister obrony Turcji Hulusi Akar.

Szef tureckiego resortu obrony powiedział, że dotychczas w toku operacji Pençe Şimşek i Pençe Yıldırım zneutralizowano 105 terrorystów oraz zajęto 89 jaskiń służących za kryjówki, schrony i magazyny bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Przypomnijmy, że w nocy 23/24 kwietnia br. wojska tureckie rozpoczęły operacje Pençe-Şimşek i Pençe-Yıldırım, których celem są bazy PKK w regionach Metina i Zap oraz Basyan / Avaşin. Dodajmy, że są to kolejne już operacje wojsk tureckich w Irackim Kurdystanie.

Na początku lutego informowaliśmy o sytuacji w graniczącym z Iranem irackim regionie Bradost, który w 50% kontrolowany jest przez wojska tureckie. 117 wiosek w tymże regionie znajduje się na obszarze pozostającym pod kontrolą turecką, przy czym chodzi o obszar 30 X 55 km. Siły tureckie znajdują się niecałe 7 km od centrum regionu – miasta Sidakan.

Ale wojska tureckie obecne były także w kilku innych regionach Iraku. Turcja bowiem od szeregu lat prowadzi operacje wojskowe w północnym Iraku, rozmieszczając tam swoje wojska, których zadaniem jest zwalczanie partyzantki Partii Pracujących Kurdystanu, która na tamtym terenie ma swoje bazy wypadowe. Z każdym rokiem działania Turcji zyskiwały na intensywności, szczególne nasilenie tych działań miało miejsce latem ubiegłego roku, tak że we wrześniu 2020 roku Turcja posiadała w północnym Iraku już kilkadziesiąt baz wojskowych.

W nocy 23/24 kwietnia br., o czym była już mowa, wojska tureckie rozpoczęły operacje Pençe-Şimşek i Pençe-Yıldırım. Tureccy komandosi przy wsparciu artylerii i lotnictwa zaatakowali bazy i kryjówki bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w regionach Metina i Zap oraz Basyan / Avaşin. Intensywnemu bombardowaniu poddane zostały też kryjówki bojowników PKK w regionie Gara i w masywie góry Kandil (przy granicy iracko-irańskiej).

29 kwietnia b.r., wieczorem kanał Anatolia Intel poinformował na twitteze, że żołnierze tureccy biorący udział w operacji Pençe-Şimşek przejęli kontrolę nad górami Zinnar i Balula, tj. nad dominującymi punktami w regionie Metina.

Gdy wojska tureckie prowadziły rozpoczęte w nocy 23/24 kwietnia operacje Pençe-Şimşek i Pençe-Yıldırım w regionach Metina i Avasin / Basyan, kontynuowane były też działania przeciwko formacjom kurdyjskim (BTÖ) w regionie Haftanin.

Pomiędzy istniejącymi wcześniej bazami Girebye i Kalkahur utworzono punkt obserwacyjny i teraz między tymi dwoma bazami funkcjonuje połączenie drogowe. Nowa baza powstała natomiast w rejonie na wschód od Ghakhawi.

4 maja, rano poinformowano o dalszych postępach oddziałów tureckichw regionie Metina, gdzie obsadziły one kolejne szczyty, mianowicie górę Hiror, na wschód od Zinnar, a także o szczyt góry Mışk (na wysokości 2250 m. n.p.m.).

Tymczasem dowództwo PKK ściągnęło większe siły do wioski Kesta (na południe od gór Balula i Zinnar) w regionie Metina. Mieszkańcy wioski podobno zostali ewakuowani. Wieczorem, 4 maja rozgorzały tam ciężkie walki. Nacierający na wioskę tureccy komandosi wspierani byli intensywnym ogniem śmigłowców T-129 ATAK, a rano do walki włączyły się też samoloty myśliwskie oraz drony uderzeniowe.

Z kolei zajmijmy się przebiegiem operacji Pençe-Yıldırım, w trakcie której oddziały tureckie do końca kwietnia opanowały górę Mam Reşo / Keri, będącą najważniejszym strategicznym punktem regionu Basyan, a na kierunku Avaşin obsadziły strategiczne szczyty Nirwasitu, Mervanos, Sipi i Mamresho.

Wieczorem, 5 maja pojawiła się informacja, że oddziały tureckie przejęły kontrolę nad całym regionem Avaşin / Mervanos. Bojownicy PKK ukrywający się w jaskiniach na północ od osi Mervanos –  Mam Reşo zostali odcięci od terenów leżących dalej na południe i pozostających pod kontrolą formacji kurdyjskich. Ich los w tym momencie zdaje się być przesądzony.

***

Przypomnijmy na koniec, iż w Iraku mieszka liczna mniejszość turkmeńska, której liczebność – według różnych źródeł – szacowana jest na od kilkuset tysięcy do nawet trzech milionów.

W rejonie na południowy-wschód od Kirkuku osiedliło się w XI wieku oguzyjskie (turkmeńskie) plemię Boyat. Z kolei w wieku XIV okolice Mosulu znalazły się w granicach państwa utworzonego przez oguzyjską (turkmeńską) federację plemion Qaraqoyunlular. Mówimy więc o wyznających islam szyicki plemionach, które odegrały kluczową rolę w powstaniu Azerbejdżanu.

Przybycie do Iraku kolejnych fal ludności turkmeńskiej związane było z panowaniem osmańskim. Jako że Irak przez okres blisko czterystu lat stanowił część tureckiego imperium, przez cały ten okres osiedlali się tam Turcy, którzy w przeciwieństwie do ich pobratymców, przybyłych tam wcześniej, wyznawali islam sunnicki. Ich reprezentację stanowi Iracki Front Turkmeński (Irak Türkmen Cephesi), który jest jednoznacznie ukierunkowany na Ankarę, skąd zresztą otrzymuje ogromne wsparcie. Sunnicy bojownicy turkmeńscy przechodzili też szkolenie wojskowe w tureckiej bazie w Baszice.

Natomiast potomkowie członków plemienia Boyat, którzy zachowali świadomość swej odrębności i którzy wyznają islam szyicki, w czasie niedawnych walk z Państwem Islamskim (ISIS) sformowali w rejonie Kirkuk – Tuz Churmatu dwie turkmeńskie brygady (brygady 16. i 52.), funkcjonujące w ramach struktur Al-Haszd asz-Szabi. Nieco później w okolicach Tall Afar, na zachód od Mosulu, sformowana została przez tamtejszych szyickich Turkmenów 53. Brygada Al-Haszd asz-Szabi. Łączna liczebność tych trzech brygad w 2018 roku szacowana była na 7 – 8 tysięcy ludzi. Jak się przedstawia ich stan osobowy obecnie, trudno mi powiedzieć.

Zorganizowanie we wrześniu 2017 roku przez władze Irackiego Kurdystanu referendum niepodległościowego skłoniło władze w Bagdadzie do przeprowadzenia w październiku 2017 roku akcji wojskowej. Peszmergowie zmuszeni zostali do opuszczenia między innymi okolic Kirkuku. Przy tym istotną rolę odegrały tu turkmeńskie formacje szyickie Al-Haszd asz-Szabi.

Peszmergowie czują się zdradzeni przez Amerykanów

Od tamtej pory okolice Kirkuku znajdują się pod kontrolą bojowników turkmeńskich. W samym mieście Turkmeni także mają sporo do powiedzenia, a wręcz można odnieść wrażenie, iż ich głos znaczy tam najwięcej. Ich pozycję przez długi czas osłabiały wewnętrzne podziały, które to jednak z czasem zaczęły tracić na znaczeniu…

Śmierć w amerykańskim nalocie irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, a następnie bliska współpraca wojskowa Turcji i Azerbejdżanu, zwieńczona spektakularnym zwycięstwem armii azerbejdżańskiej w Górskim Karabachu, sprawiły, iż dowódcy turkmeńskich formacji funkcjonujących w ramach Al-Haszd asz-Szabi coraz rzadziej spoglądają w stronę Teheranu, a coraz częściej w stronę Ankary. Doszło też do szeregu spotkań przywódców Irackiego Frontu Turkmeńskiego oraz liderów turkmeńskich formacji szyickich, których efektem jest zacieśniająca się współpraca między nimi.

Wojciech Kempa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!