Wiadomości

Melania Trump nie może wyjść z hotelu z powodu zamieszek

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

W Hamburgu trwają starcia policji z demonstrantami chcącymi przedostać się w pobliże Centrum Targowego, gdzie trwa szczyt G20. Antyglobaliści uniemożliwili żonie prezydenta USA Donalda Trumpa, Melanii, udział w programie wizyty. Liczba rannych policjantów wzrosła do 160.

Rzecznik Melanii Trump powiedział agencji dpa, że małżonka prezydenta nie otrzymała od policji zgody na opuszczenie miejsca zakwaterowania przez wzgląd na kwestie bezpieczeństwa.

Melania Trump miała uczestniczyć w rejsie statkiem po hamburskim porcie, a następnie, po obiedzie, zwiedzić ośrodek badań klimatu. Z kolei na wieczór zaplanowano koncert w Filharmonii Hamburskiej. First Lady zapowiedziała, że włączy się do programu tak szybko, jak będzie to możliwe.

W okolicach dworca kolejowego Altona zniszczone zostały trzy policyjne samochody – poinformowała policja. Napastnicy wybili szyby w radiowozach i oblali je czarną farbą. Jeden z pojazdów usiłowano podpalić. Straż pożarna poinformowała o dwóch spalonych samochodach osobowych oraz podpalonych oponach i koszach na śmieci.

Rzecznik hamburskiej policji powiedział, że w kierunku hal targowych przemieszcza się w kilku większych grupach kilkaset osób należących do środowisk skrajnie lewicowych.

Jedna z grup, „Block G20 – Colour the red zone”, zapowiedziała, że jej celem jest zakłócenie przebiegu szczytu. „Nasza akcja jest uzasadnionym przejawem obywatelskiego nieposłuszeństwa” – oświadczyli organizatorzy protestu. Jak pisze agencja dpa, w kilku miejscach doszło do starć z policją, która użyła pałek.

W Hamburgu doszło też do pierwszych blokad ulic. Przeciwnicy szczytu G20 siadają na jezdni, blokując ruch i starając się w ten sposób sparaliżować miasto i nie dopuścić do przejazdu kolumn z uczestnikami spotkania.

/gosc.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!