Wiadomości

Lewacy chcą zorganizować kontrmanifestację przeciwko Marszowi Niepodległości

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Działające na sposób nazistowskich bojówek (Sturmabteilungen) ugrupowania – Obywatele RP, KOD Mazowsze i Strajk Kobiet – planują kontrmanifestację przeciwko Marszowi Niepodległości – poinformował w sobotę Paweł Kasprzak z Obywateli RP. Zaapelował jednocześnie do władz Warszawy o zakazanie marszu.

„Wspólnie z KOD-em Mazowsze, Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet i Warszawskim Strajkiem Kobiet wezwaliśmy do przybywania na skwer przy rondzie de Gaulle’a – w dokładnie to miejsce, z którego nas wyniesiono rok temu” – powiedział Kasprzak w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Przed rokiem kilkudziesięcioosobowa grupa bojówkarzy również próbowała zablokować Marsz Niepodległości, w którym szło ok. 60 tys. osób. Interweniowała policja, która zatrzymała i przewiozła na komendę 45 osób.

Kasprzak przypomniał że, ówczesne działania policji, która zatrzymała i doprowadziła do komendy kilkudziesięciu kontrmanifestujących, zostały uznane za „nieuzasadnione i nieprawidłowe” przez sąd.

„Będziemy tam stać w milczeniu” – zapowiedział lider bojówkarzy. Jak dodał, hasłem kontrmanifestacji jest konstytucja, ponieważ to ona „określa, czym jest Polska i polskie wolności”. „Konstytucja jest tym, co na stulecie polskiej niepodległości uważamy za w Polsce najcenniejsze – to jest taka wartość, jak polskie godło czy polskie barwy narodowe” – plótł Kasprzak.

„Pojawiamy się tam również dlatego, że nie chcemy dopuścić, żeby w świat poszedł taki wizerunek Polski obchodzącej stulecie niepodległości, jak jest to już dzisiaj zapowiadane w zagranicznej prasie, że oto będziemy mieli do czynienia w Warszawie z największą demonstracją neonazistów w Europie, a kto wie, czy nie na świecie” – bredził.

Lewacki bojówkarz, któremu nie w smak, że Polacy radośnie świętują rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, nie szczędził obelg w stosunku do polskich patriotów.

„Jeżeli uda się stanąć na trasie tego przemarszu, to to zrobimy – w przekonaniu nie takim, że fizycznie uda nam się ten marsz zatrzymać, bo to ani nie o to chodzi, ani nie wydaje się możliwe, natomiast w przekonaniu, że stajemy tam, gdzie powinna już bardzo od dawna, również za poprzednich rządów, stać państwowa policja” – powiedział lider Obywateli RP.

Wyraził zarazem nadzieję, że działania kontrmanifestujących doprowadzą ostatecznie do zakazu kolejnych Marszów Niepodległości.

„Ten marsz powinien być zakazany. To jest skomplikowana sytuacja, owszem, dlatego że dotychczasowe orzecznictwo sądów wskazuje, że takie zakazy wydane z góry wobec deklaracji pokojowych i legalnych zamiarów organizatorów byłyby czymś w rodzaju prewencyjnej cenzury, w związku z tym ich nie wydawano. Natomiast organizatorzy są ci sami od wielu, wielu lat (…). Oni wielokrotnie już dawali dowody, że nawet jeśli na wiarę przyjąć ich pokojowe intencje, to nie udawało im się ich zrealizować, więc choćby na tej podstawie można te zakazy wydawać, ponieważ istnieje więcej niż realne zagrożenie wystąpienia niebezpiecznych sytuacji i przestępstw” – bredził Kasprzak.

Dopytywany, czy uczestnicy kontrmanifestacji zamierzają być w kontakcie z ratuszem i wnioskować o rozwiązanie marszu w razie pojawienia się naruszeń prawa, aktywista odpowiedział twierdząco. „Tak, takie są nasze zamiary i próbujemy robić to już od bardzo dawna” – przyznał.

Kasprzak zastrzegł, że rozumie, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego ratusza Ewa Gawor mają kłopot z podjęciem takiej decyzji. „Rozwiązana wielotysięczna demonstracja rzeczywiście niebezpiecznych ludzi w środku miasta rzeczywiście powoduje innego rodzaju zagrożenia, być może poważniejsze, natomiast gdzieś – choć jest na to, fakt, już bardzo mocno za późno – tama powinna zostać im położona” – mówił lider Obywateli RP.

„Jest jeszcze tydzień do tego czasu, jeszcze przez tydzień można wydać zakaz tej demonstracji i to powinno zostać zrobione, to jest z całą pewnością bezpieczniejsze. Oczywiście te środowiska i tak pojawią się w Warszawie i oczywiście to będzie trudna sytuacja, ale kiedyś trzeba się z nią zacząć mierzyć. Będziemy tam też po to, żeby zawstydzić tych, którzy powinni z urzędu się tym zająć, a tego nie robią” – dodał.

/TVP Info/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!