Kanada utajniła wyniki śledztwa w sprawie rzekomych mordów w szkołach rezydencjalnych

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

Rząd Kanady uznał, że dokumenty dotyczące milionów dolarów wydanych na poszukiwania rzekomych masowych grobów dzieci przy dawnych szkołach rezydencjalnych, zostaną utajnione. Krytycy twierdzą, że decyzja władz budzi poważne pytania o przejrzystość oraz o narrację, która przez ostatnie lata zdominowała debatę publiczną w Kanadzie. Okazało się bowiem, że nie odnaleziono ani jednego grobu indiańskiego dziecka, rzekomo zamordowanego przez księży i zakonnice, choć według teorii spiskowej kolportowanej przez protestantów i lewaków, miały ich być tysiące.

Kanada utajniła wyniki śledztwa w sprawie rzekomych mordów w szkołach rezydencjalnych. Ministerstwo odpowiedzialne za relacje z ludnością rdzenną oznaczyło jako „poufne” dokumenty związane z finansowaniem badań prowadzonych przez społeczność Tk’emlúps te Secwépemc w pobliżu dawnej szkoły rezydencjalnej w Kamloops. Na poszukiwania tam potencjalnych grobów przeznaczono ponad 12 milionów dolarów publicznych pieniędzy. Prace nie doprowadziły do odnalezienia jakichkolwiek szczątków ludzkich.

W odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji opublikowano raporty, lecz ich kluczowe fragmenty zostały zaczernione. Resort tłumaczy to ochroną „informacji poufnych” oraz danych mogących wpłynąć na relacje z podmiotami trzecimi. Krytycy twierdzą jednak, że takie działania mogą służyć uniknięciu odpowiedzialności za kosztowne projekty, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i były zlecane na fali antykatolickiej nagonki.

Sprawa rzekomych masowych grobów dzieci przy szkołach rezydencjalnych stała się jednym z najgłośniejszych tematów w Kanadzie od 2021 roku. Wtedy to pojawiły się doniesienia o wykryciu przez radar penetracyjny ponad 200 „anomalii” w ziemi przy dawnej szkole w Kamloops, które mogły wskazywać na potencjalne miejsca pochówku rzekomych ofiar zbrodni. Informacja ta wywołała ogromne poruszenie w mediach na całym świecie.

Warto zaznaczyć, że sygnały radarowe nie są równoznaczne z potwierdzeniem istnienia szczątków ludzkich. Historycy przypominają również, że przy wielu szkołach funkcjonowały cmentarze, na których chowano zarówno uczniów, jak i członków lokalnych społeczności.

W systemie szkół rezydencjalnych rzeczywiście dochodziło do tragedii. Komisja Prawdy i Pojednania udokumentowała ponad 4 tysiące zgonów dzieci w tych placówkach, ale z powodu chorób, złych warunków sanitarnych i epidemii gruźlicy, a nie celowych mordów o co oskarżali katolików lewacy i protestanci. Szkoły te były po prostu notorycznie niedofinansowane przez państwo, przy jednoczesnym wprowadzeniu przymusu szkolnego dla Indian.

Lewicowa teoria spiskowa o „masowych grobach” wywołała gwałtowną reakcję społeczną. Od wiosny 2021 roku w Kanadzie doszło do fali podpaleń i aktów wandalizmu wymierzonych w kościoły chrześcijańskie. Według różnych zestawień zniszczono lub uszkodzono ponad 120 świątyń, z których wiele służyło lokalnym społecznościom, w tym także rdzennym mieszkańcom.

Ataki te były bezpośrednio związane z emocjonalną atmosferą wokół oskarżeń wobec zgromadzeń religijnych prowadzących część szkół rezydencjalnych. Media oraz część środowisk politycznych przedstawiały niezweryfikowane hipotezy jako fakty, co doprowadziło do wzrostu antychrześcijańskich nastrojów w kraju.

Dzisiejsza debata w Kanadzie toczy się między dwoma skrajnymi stanowiskami. Z jednej strony są środowiska domagające się dalszych badań i upamiętnienia rzekomych ofiar terroru systemu szkół rezydencjalnych. Z drugiej strony rośnie liczba krytyków twierdzących, że nagonka medialna była od początku kreacją, którą rząd wykorzystał politycznie do ataku na chrześcijan.

Utajnienie dokumentów dotyczących wydanych milionów dolarów tylko pogłębiło podejrzenia wobec władz i podsyciło spór o to, czy kanadyjskie społeczeństwo otrzymuje pełny obraz wydarzeń. Przy okazji warto zauważyć, że sprawa nagonki na szkoły rezydencjalne to ciekawy przykład inżynierii propagandowej, w ramach której lewica atakuje kłamstwami Kościół katolicki. Oczywiście nikt nie poszedł siedzieć za tworzenie kłamstw, które skończyły się ogromnymi zniszczeniami kościołów.

Polecamy również: Czy polskie śledztwo w sprawie Afery Epsteina to działania pozorowane?

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

13,876 zł76%
Cel: 18,200 zł · brakuje 4,324 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →