kalendarium
Historia

Kalendarium historyczne: 2 lipca 1309 – ukorzenie się Jana Muskaty

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Rocznica ukorzenia się zdradzieckiego biskupa Jana Muskaty przed Władysławem Łokietkiem.

Dziś w naszym kalendarium przyjrzymy się karierze wichrzyciela i wroga idei zjednoczenia ziem polskich – biskupa Jana Muskaty.

Jako oportunista, Muskata zawsze stawiał na silniejszych i gardził słabymi, choćby mieli prawną i moralną rację. Z tego powodu nie widział sensu w popieraniu dążeń arcybiskupa Jakuba Świnki, nakierowanych na zjednoczenie Królestwa Polskiego. Dla Muskaty były to mrzonki bez szans na realizację. Według niego, przeciwko temu projektowi występowało zbyt wiele sił zewnętrznych i wewnętrznych.

Na początku lat 90. XIII wieku zbliżył się do dworu mocno zniemczonego króla czeskiego Wacława II. Związał się z nim politycznie na długie lata, licząc na protekcję i kolejne awanse w strukturach kościelnych. Nie mylił się – w 1294 roku został biskupem krakowskim. Wraz z opanowaniem małopolski przez Królestwo Czeskie uzyskał też szereg nadań i przywilejów, dzięki którym rozbudował osobiste siły zbrojne. Wkrótce zaczął pracować na rzecz wykrojenia diecezji krakowskiej z archidiecezji gnieźnieńskiej.

W 1295 roku demonstracyjnie odmówił udziału w koronacji Przemysła II, którego nie uznawał za władcę Polski. Gdy młody król zginął z rąk Brandenburczyków w zdradzieckim zamachu, a Jakub Świnka przeniósł swoje poparcie na Władysława Łokietka, Muskata zaczął zwalczać także i tego księcia. W 1300 roku brał udział w czeskiej wyprawie zbrojnej, która doprowadziła do wypędzenia Łokietka z kraju. Następnie został przez Wacława II skierowany na Węgry, gdzie po zwycięskiej wojnie sukcesyjnej został na krótko wicekanclerzem królestwa.

Przeciwko Czechom i biskupowi wystąpił wówczas papież Bonifacy VIII. Nie podobało mu się lekceważenie przez Muskatę obowiązków kościelnych oraz zbytnie zaangażowanie w politykę. Biskup powrócił do Małopolski, gdzie krwawo zwalczał opozycję związaną z Łokietkiem. Jakub Świnka wytoczył mu ciągnący się przez wiele lat proces kanoniczny.

Oskarżył biskupa o nieposłuszeństwo wobec przełożonych oraz bezprawne udzielanie dyspensy niemieckim rycerzom za zabijanie Polaków. Ponadto miał dopuścić się wydawania wyroków śmierci, drenowania majątków kościelnych i klasztornych, rabunków, przekupstwa, porywania ludzi dla okupu oraz łamania celibatu ze swoją kochanką Gerussą z Sącza.

Winy biskupa zostały udowodnione. W konsekwencji wyroku papieskiego, zawieszony w sprawowaniu urzędu i ekskomunikowany. Triumfujący Świnka przeprowadził czystkę w kapitule krakowskiej z panoszących się w niej Niemców. Muskacie przestało wieść się także w polityce. Śmierć Wacława II i jego syna Wacława III, umożliwiła bowiem Łokietkowi powrót do kraju. W 1306 roku książę zajął Kraków i stał się władcą zjednoczonej Korony Polskiej. Dwa lata później aresztował Muskatę, a następnie zmusił go do złożenia przysięgi na wierność. Do aktu ukorzenia się doszło 2 lipca 1309 roku.

Ambitny biskup jeszcze raz wykorzystał rzymskie znajomości. Doprowadził do wznowienia swojego procesu kościelnego, a dzięki kłamstwom i intrygom został oczyszczony z poprzednich zarzutów. Klątwa kościelna spadła tym razem na Łokietka, jednak także i ona została odwołana. Po kilku latach Muskata musiał jeszcze raz ukorzyć się, tym razem przed arcybiskupem Świnką.

Na tym nie koniec jego konfliktów ze zwierzchnikami świeckimi i duchownymi. Biskupowi bowiem marzyło się osadzenie na polskim tronie króla czeskiego Jana Luksemburskiego. W 1311 roku wsparł krakowski bunt wójta Alberta i liczył, że uda się na powrót przyłączyć miasto do Czech. Energiczna kontrakcja księcia Łokietka udaremniła niemiecki przewrót. Ostatecznie Muskata odzyskał stanowisko biskupie, jednak całkowicie zrezygnował z wielkiej polityki. Zmarł kilkanaście dni po największym triumfie swoich przeciwników – koronacji Władysława Łokietka na króla Polski.

Poprzedni wpis z naszego kalendarium dostępny jest tutaj.

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!