Polska Wiadomości

Jest apelacja w sprawie zoofilki z Kłodzka

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy złożyła apelację od wyroku wobec Kamili L. w głośnej sprawie z Kłodzka. Śledczy uznali, że kara 6,5 roku więzienia jest niewspółmierna do skali i charakteru czynów, których dotyczy postępowanie. Chodzi o sprawę, która od miesięcy wywołuje ogromne emocje społeczne i stała się jednym z najmocniej komentowanych procesów ostatnich lat.

Jest apelacja w sprawie zoofilki z Kłodzka. Według informacji przekazanych przez prokuraturę, odwołanie ma dotyczyć przede wszystkim zaostrzenia co do wysokości kary łącznej pozbawienia wolności. Śledczy wskazują, że wymierzone sankcje nie odpowiadają stopniowi społecznej szkodliwości czynów ani całokształtowi okoliczności ujawnionych podczas procesu. Oznacza to, że wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji pozostaje nieprawomocny.

Sprawa dotyczy przestępstw o wyjątkowo bulwersującym charakterze. Mąż Kamili L. został skazany na 25 lat więzienia za czyny seksualne wobec osób poniżej 15. roku życia, utrwalanie materiałów pornograficznych, podawanie ofiarom substancji odurzających oraz czyny o charakterze zoofilskim. Sama Kamila L. została skazana m.in. za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych oraz współudział w przestępstwach związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami.

Od momentu ogłoszenia wyroku opinia publiczna wielokrotnie podnosiła, że kara wobec Kamili L. jest rażąco łagodna wobec ciężaru sprawy. W mediach społecznościowych, programach publicystycznych i komentarzach internetowych pojawiały się liczne głosy domagające się surowszego potraktowania osób uczestniczących w procederze lub biernie tolerujących przemoc wobec dzieci.

Dodatkowe kontrowersje wywołał polityczny kontekst sprawy. Kamila L. związana z Platformą Obywatelską, co sprawiło, że część komentatorów i środowisk politycznych zaczęła oskarżać państwo o zbyt łagodne podejście do osób posiadających polityczne powiązania z obozem władzy. W przestrzeni publicznej pojawiły się opinie, że obecna apelacja prokuratury jest również efektem ogromnej presji społecznej na zdecydowane ściganie sprawców przestępstw pedofilskich i zoofilskich, niezależnie od ich politycznych kontaktów czy wcześniejszej działalności publicznej.

Osobną kwestią jest generalne łagodne traktowanie przez polski wymiar sprawiedliwości kobiet jako sprawców przestępstw. Mizoandryzm panujący w sądach prowadzi do wyższych wyroków dla mężczyzn w takich samych sprawach, podczas gdy obie płcie powinny być traktowane tak samo.

co ciekawe, sprawa pedofilów/zoofilów z Kłodzka była przedmiotem kilku debat politycznych oraz posiedzeń parlamentarnych zespołów zajmujących się kwestiami bezprawia i ochrony dzieci. Odnosili się do niej również czołowi politycy, w tym premier Donald Tusk oraz minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który zapowiadał analizę dokumentów dotyczących przebiegu postępowania oraz wymiaru kar. Może to być oczywiście tylko spektakl polityczny, podobnie jak zapowiedź utworzenia specjalnej komisji do zbadania polskich wątków afery Epsteina, z czego – jak wiemy- nic nie wyszło.

Polecamy również: Gender uderza w dziewczęta. Matka pozywa szkołę

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!