Izraelskie Siły Obronne (IDF) zdecydowały o zakończeniu postępowania dotyczącego śmierci siedmiu pracowników humanitarnych World Central Kitchen (WCK), którzy 1 kwietnia 2024 roku zginęli w wyniku izraelskiego ostrzału w Strefie Gazy. Wśród ofiar był 35-letni Polak Damian Soból z Przemyśla. Izraelska prokuratura wojskowa uznała, że w sprawie doszło do poważnych błędów operacyjnych, jednak nie znalazła podstaw do wszczęcia postępowania karnego wobec odpowiedzialnych za atak. Tym samym, żydowscy mordercy Polaka, pozostaną bezkarni.
Izrael umarza sprawę mordu na pracowników humanitarnych. Do ataku doszło podczas operacji pomocowej prowadzonej przez World Central Kitchen. Konwój organizacji przemieszczał się po Strefie Gazy po dostarczeniu pomocy żywnościowej. Samochody były oznaczone symbolami organizacji humanitarnej, a ich przejazd był wcześniej koordynowany z izraelskimi władzami wojskowymi.
W wyniku kolejnych uderzeń zginęło siedmiu pracowników WCK. Ofiarami byli obywatele Australii, Wielkiej Brytanii, Polski, Palestyny oraz osoba posiadająca obywatelstwo amerykańskie i kanadyjskie. Wśród nich znajdował się Damian Soból, pochodzący z Przemyśla wolontariusz zaangażowany wcześniej w pomoc humanitarną, m.in. na Ukrainie. Atak wywołał międzynarodowe oburzenie. Izraelskie władze przyznały wówczas, że ostrzał był wynikiem błędnej identyfikacji i błędów po stronie wojska. Zapowiedziały intensywne śledztwo i ukaranie winnych.
W najnowszej decyzji izraelska prokuratura wojskowa umorzyła sprawę. Według żydowskiej wersji wydarzeń żołnierze „błędnie zidentyfikowali” osoby znajdujące się w pobliżu konwoju jako potencjalnych bojowników. Informacje dotyczące charakteru operacji humanitarnej rzekomo nie zostały właściwie przekazane osobom odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji o użyciu uzbrojenia. W efekcie doszło do kolejnych ataków na samochody WCK.
Jak widzimy, mimo stwierdzenia „poważnych błędów” izraelska prokuratura wojskowa uznała, że materiał zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do stwierdzenia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. W konsekwencji nie zostanie wszczęte postępowanie karne wobec osób odpowiedzialnych za decyzje prowadzące do ostrzału.
World Central Kitchen zdecydowanie odrzuciła wnioski izraelskiego wojska i prokuratury. Organizacja oświadczyła, że nie zgadza się z decyzją o nieprowadzeniu postępowania karnego i uznała ją za sprzeczną z pełnym obrazem wydarzeń. Trzykrotny atak na ten sam pojazd nie może zostać uznany za przypadek, czy błąd.
WCK podkreśliła, że śmierć siedmiu pracowników była skutkiem ataków, których nie można usprawiedliwić. Organizacja wskazała, że charakter prowadzonej przez nią misji był znany, a przejazd konwoju był wcześniej koordynowany z izraelską stroną.
Decyzja izraelskiego wojska spotkała się także z krytyką rządów państw, których obywatele zginęli w ataku. Wielka Brytania, Australia i Kanada wspólnie określiły zamknięcie sprawy bez wszczęcia postępowania karnego jako decyzję budzącą poważne zastrzeżenia i wezwały do większej przejrzystości oraz odpowiedzialności.
Szczególne znaczenie sprawa ma dla Polski ze względu na śmierć Damiana Sobóla. Po najnowszej decyzji Izraela polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało izraelskiego ambasadora w Warszawie. Warszawscy szabesgoje wyrazili typowe „głębokie ubolewanie” zakończeniem izraelskiego postępowania bez wszczęcia sprawy karnej. Na tym sprawa się jednak kończy, gdyż nie zamierzają podejmować żadnych konkretnych kroków, by ukarać żydonazistów i ich obrzydliwe, ludobójcze państwo.
Dwa lata po ataku pozostaje więc zasadnicze pytanie: czy mamy się zgadzać na traktowanie nie-żydów jak osób gorszego sortu, podludzi? Czy rzeczywiście Żydzi mogą nas bezkarnie mordować na oczach całego świata?
Polecamy również: Rządowy raport o Polsce. AI poszła o krok za daleko
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




