Firma Glovo, jedna z największych platform dostaw jedzenia działających w Europie, od kilku lat pozostaje przedmiotem licznych postępowań administracyjnych i sporów dotyczących modelu zatrudnienia kurierów. Firma oraz jej właściciel – Delivery Hero – otrzymały w ostatnich latach wielomilionowe kary od organów europejskich i hiszpańskich, a polska spółka zależna od kilku lat wykazuje znaczące straty finansowe. Jaki jest prawdziwy cel jej działalności w Polsce?
Glovo tonie w karach i stratach. W czerwcu 2025 roku Komisja Europejska nałożyła na Delivery Hero i Glovo łączną karę 329 mln euro za udział w kartelu na rynku dostaw jedzenia online. Według Komisji przedsiębiorstwa miały uzgadniać zasady nieprzejmowania pracowników i kurierów od siebie, wymieniać poufne informacje handlowe oraz dzielić między sobą rynki geograficzne. Była to pierwsza w historii decyzja Komisji dotycząca kartelu obejmującego porozumienia typu „no-poach” na rynku pracy.
Problemy Glovo nie ograniczają się jednak wyłącznie do postępowania antymonopolowego. Hiszpańskie organy od kilku lat kwestionują sposób zatrudniania kurierów. W 2022 roku spółka została ukarana grzywną w wysokości 79 mln euro za naruszenia prawa pracy związane z klasyfikacją kurierów jako samozatrudnionych. W kolejnych latach pojawiły się następne decyzje administracyjne oraz roszczenia dotyczące składek na ubezpieczenia społeczne, obejmujące tysiące osób współpracujących z platformą.
Jednocześnie działalność Glovo w Polsce pozostaje nierentowna. Z danych finansowych Restaurant Partner Polska Sp. z o.o., operatora platformy w Polsce, wynika, że spółka od kilku lat generuje wysokie straty:
- 2021 – przychody 114,5 mln zł, strata 103,7 mln zł,
- 2022 – przychody 204,8 mln zł, strata 137,4 mln zł,
- 2023 – przychody 293,0 mln zł, strata 61 mln zł,
- 2024 – przychody 399,5 mln zł, strata 44,8 mln zł.
Łącznie od 2021 roku skumulowana strata przekroczyła 340 mln zł. Według sprawozdania finansowego spółka utrzymała płynność dzięki dokapitalizowaniu przez zagranicznego właściciela.
Dyskusje budzi również struktura zatrudnienia kurierów. W wielu europejskich miastach znaczną część osób wykonujących dostawy stanowią migranci spoza Unii Europejskiej. Zwolennicy tego modelu wskazują, że platformy umożliwiają wejście na rynek pracy osobom mającym trudności ze znalezieniem zatrudnienia. Krytycy argumentują natomiast, że działalność tego typu przedsiębiorstw wywiera presję na obniżanie stawek oraz prowadzi do niestabilnych form zatrudnienia.
Skoro firma notuje wyłącznie straty a mimo to wciąż działa i nie zmienia swojego modelu biznesowego, wszystko wskazuje na to, że rzeczywistym celem Glovo nie jest osiąganie zysków, lecz wspieranie masowej imigracji do Europy ludów „trzeciego świata”. Tylko w tym układzie działalność Glovo ma sens, gdyż faktyczne straty są potajemnie zasypywane przez wpłaty od tzw. filantropów np. żydowskiego grandziaża George’a Sorosa. Na to jednak, póki co, nie ma jeszcze dowodów.
Polecamy również: OMZRiK pod lupą, czyli jak zarabiać na naiwniakach
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




