Wiadomości

Departament Stanu USA dołącza do antypolskiej nagonki

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Departament Stanu wezwał do „przeprowadzenia ponownej analizy ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa” oraz „naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

„Jesteśmy zaniepokojeni konsekwencjami projektu tej ustawy; jeśli weszłaby ona w życie, mogłoby to wpłynąć na strategiczne interesy Polski i jej stosunki – ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem włącznie” – podkreślono w nocie przygotowanej przez resort kierowany przez Rexa Tillersona.

W ocenie strony amerykańskiej, jeżeli ustawa o IPN wejdzie w życie, mógłby podważyć wolność wypowiedzi i badań naukowych.

„Musimy zachować szczególną ostrożność, by nie ograniczyć debaty i wypowiadania się na temat Holokaustu. Wierzymy, że tylko nieskrępowana dyskusja, badania naukowe i działalność edukacyjna to najlepszy sposób, by przeciwdziałać niewłaściwym i krzywdzącym wypowiedziom” – wskazano.

– Badania nad przeszłością oraz mówienie i analizowanie tej przeszłości, często najczarniejszej i haniebnej, w żaden sposób nie jest w Polsce zagrożone – zapewnił w czwartek wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, komentując oświadczenie Departamentu Stanu USA.

Przypomnijmy, że nie tylko w Izraelu, ale także w wielu innych krajach, w tym i w Polsce, prawo przewiduje kary za tzw. „kłamstwo oświęcimskie”, tj. negowanie bądź pomniejszanie rozmiarów tragedii narodu żydowskiego. Nikt jednak nie uważa tego za ograniczenie wolności…

/wk, tvp.info/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!