Były mistrz federacji KSW Asłambiek Saidov znalazł się w centrum poważnej sprawy kryminalnej. 42-letni zawodnik MMA został zatrzymany przez policję i funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego podczas operacji przeprowadzonej na warszawskiej Woli. W mieszkaniu, które przeszukali funkcjonariusze, znaleziono trzy sztuki broni palnej oraz amunicję. Dwa egzemplarze miały zatarte numery fabryczne.
Akcja była wynikiem informacji dotyczących możliwości działania zorganizowanej grupy przestępczej. W operację zaangażowani byli policjanci Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariusze Centrum Antyterrorystycznego ABW. Ze względu na podejrzenie, że osoby przebywające w mieszkaniu mogą być uzbrojone, wejście do lokalu przeprowadzono z zachowaniem szczególnych środków bezpieczeństwa.
W mieszkaniu znajdowało się trzech mężczyzn w wieku 21, 25 i 42 lat. Wszyscy są obywatelami Rosji czeczeńskiego pochodzenia. Podczas przeszukania jednej z szaf w sypialni funkcjonariusze ujawnili trzy sztuki broni palnej wraz z amunicją. W przypadku dwóch sztuk numery fabryczne zostały zatarte.
Według ustaleń RMF FM 42-latkiem jest właśnie Asłambiek Saidov, znany zawodnik mieszanych sztuk walki. Śledczy przedstawili mu zarzut nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucane przestępstwo grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Saidov przez lata był jednym z bardziej rozpoznawalnych zawodników polskiej sceny MMA. W 2012 roku podczas gali KSW 21 pokonał Borysa Mańkowskiego i zdobył pierwszy w historii organizacji pas mistrzowski w wadze półśredniej. Rok później obronił tytuł, pokonując Bena Lagmana, jednak w maju 2014 roku stracił mistrzostwo na rzecz Mańkowskiego, który poddał go w drugiej rundzie rewanżowego pojedynku.
Zawodnik był związany również z organizacją ACA/ACB. W Polsce reprezentował klub Arrachion Olsztyn. Jego kariera sportowa od lat jest jednak zakończona, choć pozostawał związany ze środowiskiem sportów walki. Informacje o obecnym zatrzymaniu są tym bardziej znaczące, że dotyczą osoby, która przez wiele lat była kojarzona przede wszystkim z profesjonalnym sportem i rywalizacją o najwyższe trofea MMA.
Nie jest przy tym tak, że Saidov został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Policja informuje o podejrzeniu działalności takiej grupy jako tle całej operacji, natomiast konkretny zarzut przedstawiony 42-latkowi dotyczy nielegalnego posiadania broni i amunicji. Ostateczna odpowiedzialność karna może zostać ustalona wyłącznie przez sąd. Pozostali dwaj zatrzymani nie trafili do aresztu. Wobec 25-latka wszczęto procedurę deportacyjną, natomiast 21-latek został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony. Służby nie wykluczają dalszego rozwoju sprawy i kolejnych zatrzymań.
W przypadku Saidova warto również przypomnieć, że nie jest to jego pierwszy konflikt z prawem. Według informacji podawanych przez redakcję WP, w styczniu 2017 roku został skazany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za wymuszanie haraczy. Obecne postępowanie dotyczy jednak odrębnego zarzutu — nielegalnego posiadania broni i amunicji.
Sprawa byłego mistrza KSW pokazuje, jak gwałtownie może zmienić się publiczny wizerunek człowieka, który przez lata funkcjonował przede wszystkim jako sportowiec. Saidov, który zapisał się w historii polskiego MMA jako pierwszy mistrz KSW w wadze półśredniej, obecnie przebywa w areszcie w związku z zarzutem dotyczącym nielegalnego posiadania broni. W tym kontekście można sparafrazować znane powiedzenie: „można wyjść z Czeczenii, ale Czeczenia nie wyjdzie z ciebie”.
I właśnie dlatego przyjmowanie w Polsce ludzi z takich rejonów świata, jest głupie i samobójcze. Nawet jeśli ci ludzie legalnie dorobią się poważnych pieniędzy, instynkt ciągnie ich do grup przestępczych i nielegalnych praktyk. Nie można tego nazwać inaczej jak „wysysaniem przestępczości z mlekiem matki”.
Polecamy również: Mróz-Gorgoń fałszowała swoje prace naukowe
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




