Wiadomości

Bluźniercza i prowokacyjna „sztuka” w krakowskim teatrze

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

„Matki Boskie Proximowskie to zabawa formą, która przy odrobinie otwartości na różnorodność stanowi całkiem przyjemną równoważnię dla arcypoważnego kultu maryjnego w kulturze polskiej”, pisze reżyserka spektaklu „Kora. Boska”, wystawianego od miesiąca w krakowskim teatrze. Ta równoważnia ma w rzeczywistości charakter bulwersującej obrazy Niepokalanej oraz katolickiego kultu. Jak piszą sami wykonawcy, „Formę przedstawienia [Maryi] można odbierać jako rodzaj rewii drag queen”. W „roli Matki Bożej” występuje bowiem transwestyta. Kolejne profanacyjne spektakle mają odbyć się na krótko przed jednymi z najważniejszych świąt Kościoła.

W krakowskim „Teatrze Nowym Proxima” zaplanowano pokazy bluźnierczego spektaklu „Kora. Boska”. Sztuka poświęcona zmarłej niedawno ateistycznej wokalistce zespołu „Maanam” zawiera bulwersujące przedstawienie motywów maryjnych, nawiązujące do transwestytycznej subkultury drag queen. „Rolę Matki Bożej Fatimskiej” gra jeden z jej popularnych przedstawicieli, „Papina McQueen”. Kreacje NMP z Częstochowy, Fatimy i Guadalupe obfitują w kiczowate, groteskowe elementy, które tylko dopełniają świętokradztwa. Jak pisze sama reżyserka spektaklu, „temat religijności został potraktowany w Nowym z dużym dystansem. (…) Matki Boskie Proximowskie to zabawa formą, która przy odrobinie otwartości na różnorodność stanowi całkiem przyjemną równoważnię dla arcypoważnego kultu maryjnego w kulturze polskiej”.

Podkreślmy, że subkultura drag queen jest głęboko związana ze środowiskiem LGBT. Jego przedstawiciele przybierający ten kiczowaty wizerunek oparty o kolorowy strój i intensywny makijaż, pojawiają się regularnie w czasie marszów równości. To sposób na promocję ideologii gender. Ekscentryczny transwestytyzm ma pokazać, że granicę między męskością a kobiecością można przekraczać swobodnie. Dodać wypada, że w tym samym teatrze wystawiany jest polityczny spektakl „Czarownice: Wszystkich nas nie spalicie”, promujący aborcjonistki spod znaku Strajku Kobiet.

Kolejny raz deski teatru stają się miejscem obrazy katolickich świętości i używania ich w zupełnie niedopuszczalnym kontekście. Najświętszą Pannę, obdarzaną czcią przez wzgląd na Jej czystość, pokorę i święte posłuszeństwo wobec woli Bożej oraz fakt, że jest Matką Syna Bożego, przedstawiono w towarzystwie dewiacyjnych symboli grzechu przeciw naturze. Teraz bluźnierczy spektakl ma odbyć się na tydzień przed świętami Bożego Narodzenia, w których jedną z centralnych postaci jest właśnie Maryja. Laiccy prowokatorzy opluwają Ją nieskrępowanie przed jednymi z najważniejszych dni w kalendarzu liturgicznym. I to w historycznym sercu chrześcijańskiej Polski.

/pch24.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!