Felietony

Abp Jędraszewski w Piekarach: Miłość do Matki-Kościoła i prawda o Jej dzieciach

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

O miłości i wdzięczności do Matki-Kościoła mówił w homilii w Piekarach Śl. abp Marek Jędraszewski. – O matce nigdy źle. Natomiast o jej dzieciach, gdy trzeba, trudną i bolesną prawdę należy odsłaniać – powiedział. Tysiące mężczyzn przerywało mu oklaskami.

Niejeden zastanawiał się, jak wierni przyjmą słowa homilii arcybiskupa w sytuacji, gdy cała Polska – ludzie wierzący i niewierzący – jest wstrząśnięta z powodu grzechów dokonanych przez niektórych księży. Tymczasem tysiące twardych Ślązaków – uczestników pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Boskiej Piekarskiej – przyjęło słowa metropolity z Krakowa bardzo dobrze.

– Zważywszy na pewne obiektywne fakty, wszyscy czujemy się zawstydzeni i upokorzeni z powodu postępowania tych osób duchownych, które sprzeniewierzyły się swemu kapłańskiemu lub zakonnemu powołaniu. Jednakże mówienie, że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą – powiedział abp Jędraszewski. W tym momencie tysiące mężczyzn, którzy go słuchali, przerwało mu długimi oklaskami. Później te oklaski wybrzmiewały w czasie jego homilii jeszcze wielokrotnie.

Tymczasem abp Jędraszewski kontynuował, że mówienie, że cały Kościół jest zły, jest wielką krzywdą wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów. W tym miejscu znów przerwały mu oklaski świeckich, wierzących mężczyzn. – Ojciec Święty emeryt Benedykt XVI pisze nawet, że takie kłamliwe uogólnianie jest dziełem złego ducha – wskazał arcybiskup.

Mówił, że obiektywnie i bezstronnie rzecz biorąc, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobra. I znów zacytował Benedykta XVI: – Jest tak przede wszystkim dlatego, że „Kościół Boży także dzisiaj jest właśnie narzędziem, za pomocą którego Bóg nas zbawia. Bardzo ważne jest przeciwstawianie kłamstwom i półprawdom diabła pełnej prawdy: Tak, w Kościele jest grzech i zło. Ale także dzisiaj jest święty Kościół, który jest niezniszczalny” – stwierdził.

Abp Jędraszewski mówił tysiącom słuchających go mężczyzn, że dla Chrystusa Kościół jest Oblubienicą, natomiast dla nas – Matką.

– Jest Matką naszą, ponieważ w chwili chrztu świętego zrodził nas do życia wiecznego. To on dał nam łaskę wiary. To on uczy nas wzrastania w miłości do Boga i do bliźniego. To on umacnia w nas nadzieję znalezienia się ostatecznie i na wieczność całą w niebiańskim Jeruzalem. To wszystko sprawia, że o Kościele winniśmy myśleć ze czcią: właśnie tak, jak o Matce, mimo że jest on złożony także z ludzi grzesznych – powiedział.

Przypomniał dawną prawdę: „O matce nigdy źle”. – Natomiast o jej dzieciach, gdy trzeba, trudną i bolesną prawdę należy odsłaniać. Czynimy to tylko i wyłącznie po to, aby dzieci, które ją, świętą Matkę Kościół, tak boleśnie swą niewiernością dotknęły, mogły przejrzeć, nawrócić się, na ile się da wynagrodzić za wyrządzone krzywdy, odpokutować… Tutaj też, w Piekarach, postanówmy sobie, aby brać przykład z papieża Benedykta XVI i umieć cieszyć się i radować z każdego dobra, które dzieje się w Kościele. By umieć cieszyć się również z tej pielgrzymki i dziękować Matce Bożej za to, że nas tu dzisiaj do siebie zaprosiła, tu zgromadziła i za swoją przyczyną pozwoliła wielbić Boga – powiedział.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że tegoroczna pielgrzymka mężczyzn odbywa się 26 maja – w Dzień Matki. Mówił o miłości do Maryi, która jest naszą Matką, oraz do miłości do naszych ziemskich matek.

– Prawda o miłości do naszych matek odnosi się także do waszych żon, które są matkami waszych dzieci. Waszym świętym obowiązkiem jako ojców jest uczenie waszych dzieci tego, by umiały kochać, szanować i czcić swoje matki – powiedział. I dodał: – Drodzy mężczyźni i młodzieńcy! Pozwólcie, że zwrócę się do was z gorącym apelem: często rozważajcie słowo, które skierował do nas Pan Bóg w IV Przykazaniu, mówiąc: „Czcij matkę swoją!”. Właśnie tak, a nie inaczej: „czcij!”.

Arcybiskup Jędraszewski wskazał, że słowo „czcij!” z IV przykazania Dekalogu wpisana jest także… miłość do ojczyzny. – Ona również jest naszą matką – powiedział. Dodał, że miłość do niej bywa niełatwa, ale jest konieczna. W tym kontekście przypomniał powstania śląskie i fakt, że w tym roku mija 100. lat od pierwszego z nich.

/gosc.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!