Wenezuela rozmieściła haubice przy granicy z Kolumbią, skąd spodziewa się uderzenia US Army

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

Władze Wenezueli rozmieściły w rejonie granicy z Kolumbią dodatkowe jednostki wojskowe, w tym także nowoczesne rosyjskie haubice 2S19 Msta. Z kolei Amerykanie jako jedną z opcji biorą pod uwagę przerzucenie do Kolumbii kilku tysięcy żołnierzy, choć żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły – pisze portal Fefence24.pl.

W mediach społecznościowych od kilku dni pojawiają się informacje o koncentracji jednostek wenezuelskiej armii w rejonie granicy z Kolumbią. Na udostępnionych materiałach widać między innymi nowoczesne rosyjskie haubice Msta-S. Z kronikarskiego obowiązku warto dodać, że tamtejsza artyleria dysponuje również wyrzutniami rakietowymi BM-30 Smiercz, o donośności 70-90 km.

Serwis The Drive poinformował też, że sprawujący władzę Nicolas Maduro brał udział w pokazowych ćwiczeniach z udziałem m.in. jednostek pancernych i zmechanizowanych (w tym na BMP-3 i BTR-82), a także piechoty morskiej wyposażonej w chińskie transportery opancerzone. Wzmożona aktywność wenezuelskiej armii, choć z pewnością przynajmniej w części ma charakter demonstracyjny, jest związana z kryzysem w tym państwie.

Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami rozważają różne opcje reakcji. Choć otwarta, pełnoskalowa interwencja jest uznawana za mało prawdopodobną (sceptycznie wobec takiej możliwości wypowiadali się m.in. przedstawiciele władz Kolumbii), to Amerykanie najwyraźniej rozważają rozmieszczenie ograniczonego kontyngentu wojskowego właśnie w Kolumbii, aby zwiększyć swoje możliwości reakcji.

Podczas jednego z briefingów prasowych amerykańscy dziennikarze zauważyli w notatkach doradcy prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa Johna Boltona zapis „5,000 żołnierzy do Kolumbii”. Pisaliśmy o tym tutaj:

Amerykańska armia będzie interweniować w Wenezueli?

Taki kontyngent raczej nie wystarczyłby do przeprowadzenia zakrojonej na dużą skalę operacji, ale mógłby wesprzeć różne działania wojskowe Stanów Zjednoczonych i sojuszników w regionie. Jego rozmieszczenie byłoby też znaczącym sygnałem politycznym wobec stron kryzysu, świadczącym o zaangażowaniu i determinacji USA.

Z wojskowego punktu widzenia Stany Zjednoczone są w stanie szybko przygotować kontyngent podobnej wielkości do rozmieszczenia w Kolumbii. Jedną z potencjalnych opcji (ale nie jedyną) byłoby w takim wypadku uruchomienie tzw. Global Response Force, czyli jednej z brygad 82 Dywizji Powietrznodesantowej US Army, pozostającej wraz z elementami wsparcia w 96-godzinnej gotowości do rozmieszczenia drogą powietrzną w dowolnym miejscu świata. Amerykanie mogliby też użyć innych jednostek, z różnych rodzajów sił zbrojnych i służb (US Marine Corps, jednostki specjalne). Na razie jednak żadne decyzje nie zostały podjęte, a administracja deklaruje, że rozważa różne warianty, nie wykluczając żadnego.

W ubiegłym tygodniu w obliczu masowych protestów przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Juan Guaido proklamował objęcie urzędu tymczasowego prezydenta. Poparły go już między innymi USA, Kanada, Brazylia, Chile, Argentyna, Australia, Panama, Peru, Ekwador, Gwatemala i Honduras. Niedawno Waszyngton zdecydował też o zaostrzeniu sankcji wobec rządu Maduro.

/defence24.pl/

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →