Europa Wiadomości

Wynajęła dom Ukraińcom. Zostawili po sobie gołe ściany

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Ukraińska 8 osobowa rodzina „uchodźców wojennych”, mąż, żona i szóstka dzieci w ciągu jednej nocy ukradła wyposażenie domu Niemce, Natalii Shell i wywiozła je na Ukrainę. Łupem Ukraińców padło całe nowoczesne ogrzewanie 180 m domu (w tym dwie pompy ciepła), wyposażenie dwóch łazienek (muszle klozetowe, lustra, prysznice i umywalki), całe umeblowanie kuchni, a nawet domofon. Straty to ok. 100 tys. euro. Bezczelni turańcy zostawili właścicielce jedynie zużyte szczoteczki do zębów, kpiarsko ustawione w ogołoconej z wyposażenia łazience.

Właścicielka wynajęła Ukraińcom dom w zabudowie szeregowej w niemieckim Wendeburgu. Gdy przyszła do niego poinformowana, że lokatorzy nagle wyprowadzili się, przeżyła prawdziwy szok. Zamiast wyposażonego domu zastała gołe ściany. Zniknęły nie tylko meble i zabudowa kuchenna, ale również elementy instalacji, wyposażenie łazienek, domofon, a nawet klozety. Według właścicielki straty mogą sięgać około 100 tysięcy euro.

Jak relacjonują niemieckie media, dom został wybudowany zaledwie dwa lata wcześniej, a najemcy mieszkali w nim około roku. Właścicielka twierdzi, że początkowo sprawiali wrażenie uczciwej rodziny, choć zdarzały się opóźnienia w płatnościach czynszu. Nic nie wskazywało na to, że wyprowadzka zakończy się tak ogromnymi stratami.

Po wejściu do budynku kobieta miała zastać jedynie ślady codziennego użytkowania – śmieci, zużyte szczoteczki do zębów i brudne materace. Zniknęły natomiast kuchnia, armatura łazienkowa, elementy ogrzewania podłogowego, część instalacji oraz inne przedmioty stanowiące wyposażenie nieruchomości.

Sprawa została zgłoszona policji. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie pod kątem podejrzenia kradzieży i przywłaszczenia oraz ustalają okoliczności zniknięcia wyposażenia. Właścicielka przekazała dane byłych najemców i liczy na odzyskanie przynajmniej części poniesionych strat.

Dodatkowym problemem okazało się ubezpieczenie. Według relacji właścicielki posiadana polisa pokryje jedynie niewielką część szkody, co oznacza, że większość kosztów remontu i ponownego wyposażenia domu będzie musiała ponieść z własnych środków.

Sprawa odbiła się szerokim echem w niemieckich mediach jako przykład skrajnego nadużycia zaufania właściciela nieruchomości przez turańskich najemców. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa.

Podobne historie zdarzały się także w Polsce. W mediach wielokrotnie opisywano przypadki lokatorów (nie tylko z Ukrainy), którzy po zakończeniu najmu pozostawiali mieszkania zdewastowane, zadłużone lub pozbawione części wyposażenia. Zdarzało się, że właściciele musieli przeprowadzać kosztowne remonty, wymieniać armaturę, drzwi czy instalacje, a odzyskanie należności od nieuczciwych najemców okazywało się niezwykle trudne.

NASZ KOMENTARZ: Polskojęzyczne media głównego nurtu stale wyśmiewają Rosjan, którzy mają kraść klozety z ukraińskich domów na okupowanych terytoriach. Jak widać kacap kijowski niedaleko pada od kacapa moskiewskiego.

Polecamy również: Włamanie do wojskowej uczelni. Przypadek czy zwiad?

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!