Jarosz usprawiedliwia Wołyń. Co to oznacza?

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

 Nie milkną echa skandalicznego zachowania najbardziej wpływowego Żyda 2022 roku Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę “bohaterów UPA” – formacji odpowiedzialnej za bestialskie mordy na Polakach i jego żydowskich pobratymcach.

Głos w tej sprawie zabrał również Dmytro Jarosz, były lider Prawego Sektora i obecny dowódca Ukraińskiej Ochotniczej Armii. W swoim apelu stwierdził on m.in., że Polacy powinni uznać, iż na „ukraińskiej ziemi” występowali w roli okupantów, porównując ich do współczesnej Rosji. Według niego Ukraińcy mieli pełne prawo do walki z osobami, które postrzegali jako najeźdźców i agresorów.

Warto w tym miejscu się zatrzymać, gdyż ta wypowiedź jasno ukazuje prawdziwe emocje i plany banderowskie wobec Polski.

Na samym początku spójrzmy na to zagadnienie przez pryzmat narracji ukraińskiej w przełożeniu na historię Polski. Nasza Ojczyzna przez ponad 100 lat była pod okupacją zaborców próbujących zdepolonizować jej mieszkańców. Jednak w momencie, kiedy pojawiła się szansa na odzyskanie niepodległości ludność Polski nie rzuciła się na swoich okupantów mordując ich w sadystyczny sposób. Niemki, Rosjanki nie stawały się ofiarami gwałtów, malutkie dzieci niemieckie lub rosyjskie nie były wbijane na sztachety w płotach tylko za swoje pochodzenie.

Jeśli więc rzeczywiście Ukraińcy uważali, że walczą o swoją ziemię, to do czego potrzebne były im te mordy i sadyzm z piekła rodem wobec zwykłej ludności cywilnej? Bestialsko mordowali, bo czuli się bezkarni. Czuli się panami sytuacji, a swoją nienawiść wylewali na zwykłych ludzi, którzy mieszkali tam od wieków nie dlatego, że sąsiad Polak, z którym w święta pili bimber był okupantem, ale dlatego, że był innej narodowości.

W tej wypowiedzi jest również drugie dno. Dmytro Jarosz usprawiedliwia ludobójstwo, bo miało miejsce wg niego na “ukraińskiej ziemi”. Warto w tym miejscu przypomnieć sobie choćby prezentację mapy tzw. Wielkiej Ukrainy, jaką posługiwał się szef MSZ Ukrainy podczas wizyty podsekretarza stanu USA w lutym 2022 roku[1]. Na tej mapie w graniach Ukrainy znajdował się Przemyśl, Chełm i Jarosław.  W 2024 roku szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba mówiąc na temat Operacji wojskowej Wisła stwierdził, że ludność ukraińska została wysiedlona z ukraińskich terytoriów[2].

Te przykłady można mnożyć, a posłuszne “sługi narodu ukraińskiego” będą starały się usypiać polską czujność, tłumacząc wszystko przejęzyczeniem, wyrwaniem z kontekstu itd. To kłamstwo, banderowska Ukraina nigdy nie pogodzi się z faktem przynależności do Polski terenów Lubelszczyzny, Podkarpacia i Małopolski i gdy tylko nasza Ojczyzna znajdzie się w kryzysie uderzy powtarzając Wołyń, aby po latach tłumaczyć swój szowinizm i bestialstwo faktem walki “na ukraińskiej ziemi”.

Dlatego też, jeśli Polska nie chce powtórzyć błędów swoich przodków powinna już dziś podjąć zdecydowane kroki, aby chronić bezpieczeństwa obywateli Polski przed szowinizmem banderowskim.

Źródła:

[1] https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-ukrainy-pokazal-blinkenowi-mape-z-ukrainskim-przemyslem-foto/

[2] https://www.radiomaryja.pl/informacje/skandaliczne-slowa-ukrainskiego-ministra/

Polecamy również: Ścigał Netanjahu. Nagle znalazły się haki

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

13,876 zł76%
Cel: 18,200 zł · brakuje 4,324 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →