Europa Wiadomości

Ile kosztuje dezercja z Ukrainy?

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Od początku inwazji Rosji w lutym 2022 roku kwestia mobilizacji sił zbrojnych stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych i społecznie drażliwych tematów w Ukrainie. W miarę jak wojna przedłuża się i eskaluje, rząd w Kijowie musi balansować między potrzebą wzmocnienia armii a narastającym oporem społecznym oraz licznymi próbami uchylania się od służby wojskowej. Nasila się też zjawisko dezercji, choć w teorii władze utrudniły możliwości ucieczki.

Ile kosztuje dezercja z Ukrainy? Ukraińskie służby rozbiły w ostatnich tygodniach siedem zorganizowanych grup zajmujących się pomocą w unikaniu mobilizacji. Osoby objęte poborem były skłonne zapłacić od 5 000 do nawet 21 000 dolarów za „usługi” umożliwiające uniknięcie służby wojskowej. Procedery obejmowały m.in. fałszowanie dokumentów medycznych, fikcyjne zatrudnienie w firmach z listy krytycznych dla gospodarki, a także organizowanie nielegalnych przekroczeń granicy poza przejściami kontrolnymi. Służby określają ten proceder jako poważne naruszenie prawa i zagrożenie dla systemu obronnego państwa.

Dokładne dane statystyczne dotyczące unikania mobilizacji są w wielu przypadkach trudne do potwierdzenia z uwagi na ograniczenia w udostępnianiu informacji przez ukraińskie ministerstwo obrony. Niemniej jednak różne źródła wskazują na znaczącą skalę tego zjawiska. Według doniesień cytowanych w mediach nawet około 1,5 mln mężczyzn w wieku poborowym może się uchylać od służby, co stanowi istotne wyzwanie dla utrzymania zdolności bojowej sił ukraińskich.

Inne analizy wskazują, że około 2 mln obywateli jest oficjalnie poszukiwanych w związku z uchybieniem obowiązkowi mobilizacji, a dodatkowo setki tysięcy mogły faktycznie zniknąć z rejestrów wojskowych lub pozostawać poza zasięgiem centrów uzupełnień. Portale analizujące sytuację mobilizacyjną informują, że wielu mężczyzn celowo nie aktualizuje swoich danych w systemie ewidencji wojskowej, co w praktyce umożliwia im uniknięcie wezwania do służby.

Unikanie mobilizacji przybiera różne formy – od poważnych nadużyć organizowanych przez przestępcze grupy, aż po niesformalizowane metody obywatelskie. Wśród nich są:

  • Fałszowanie dokumentów – zbiegom oferowano sfałszowane zaświadczenia zdrowotne, fikcyjne zatrudnienie oraz inne dokumenty mające skutkować odroczeniem służby.

  • Wyjazd za granicę – wielu mężczyzn próbuje opuścić Ukrainę, najczęściej do krajów UE, aby uniknąć wezwania na mobilizację; procederowi temu sprzyjają przemytnicze sieci zorganizowane poza kontrolą państwa. W takim przypadku koszt ucieczki z kraju dochodzi już nawet do 21 tys. dolarów.

  • Ukrywanie się przed centrów uzupełnień – część poborowych decyduje się dosłownie ”znikać z ewidencji”, ukrywając się, nie aktualizując danych osobowych lub korzystając z sieci społecznościowych, które ostrzegają przed patrolami werbowników.

Konsekwencje prawne takich działań bywają poważne: unikanie służby wojskowej jest przestępstwem w myśl ukraińskiego kodeksu karnego, a kary obejmują m.in. grzywny oraz pozbawienie wolności. W latach wcześniejszych odnotowano setki skazań za odmowę wykonania obowiązków wojskowych lub ich uchylanie.

Uchylanie się od poboru nie sprowadza się jedynie do działań czysto jednostkowych – w przestrzeni publicznej i codziennym życiu rośnie opór wobec praktyk związanych z mobilizacją. Coraz częściej dochodzi do konfrontacji między poborowymi a pracownikami centrów uzupełnień, w niektórych przypadkach eskalujących do fizycznych starć lub agresywnych protestów przeciwko rekrutacji. Wiele osób postrzega mobilizację jako czynnik pogłębiający społeczny lęk i frustrację, zwłaszcza w obliczu braku jasnych informacji o tym, kiedy konflikt może się zakończyć.

Zarówno skala, jak i konsekwencje dezercji oraz unikania poboru stawiają ukraińskie władze przed poważnym wyzwaniem: jak utrzymać siłę militarną w obliczu narastającej presji społecznej, ograniczeń demograficznych i rosnących kosztów wojny? Odpowiedź na to pytanie pozostaje kluczowa dla dalszego przebiegu konfliktu ale także stabilności państwa.

Polecamy również: Imigranci z Tadżykistanu pobili się w Warszawie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!