Łodzianin zjadł muchomora czerwonego, aby „odlecieć”

II Powojenna Konferencja Żydoznawcza GŁÓWNE WYDARZENIE MAGNA POLONIA II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Program i szczegóły →

Lekarze od lat pracujący w łódzkiej klinice ostrych zatruć nie pamiętają takiego przypadku. Jeśli trafiają do nich pacjenci z dolegliwościami po zatruciu grzybami, to po zjedzeniu muchomora sromotnikowego lub z niestrawnością po spożyciu grzybów jadalnych, które są ciężkostrawne – pisze Express Ilustrowany.

Pacjent, który w tym tygodniu trafił do kliniki, został na toksykologię przywieziony przez pogotowie. Zjadł muchomora czerwonego, bo chciał „odlecieć”. I „odleciał” – miał halucynacje i podwyższone ciśnienie. Dolegliwości ustąpiły po dobie.

To nie był jedyny środek, którym się odurzył. Był też pod wpływem alkoholu i dopalaczy, ale konsekwencje ich spożycia ustąpiły wcześniej niż halucynacje po grzybie.

Mężczyzna, jak sam przyznał, nie po raz pierwszy spróbował muchomora. Opowiadał, że od czasu do czasu zjada go dla „haju”.

/expressilustrowany.pl/

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Ten portal istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować kolejne materiały, książki i działalność Fundacji.

0 zł0%
Cel: 18 200 zł · brakuje 18 200 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →