150 tys.zł ze zbiórki na seicento przepadło, ale nikt za to nie odpowie

Zobacz, jak było na konferencji — zapis live ZAPIS LIVE — ZOBACZ, JAK BYŁO II Powojenna Konferencja Żydoznawcza Obejrzyj nagrania →

Nie ma pieniędzy z internetowej zbiórki na seicento dla Sebastiana K. Co więcej, nikt za to nie odpowie. Celem było zebranie 5 tys. zł na nowy samochód dla 21-latka uczestniczącego w wypadku z udziałem kolumny ówczesnej premier Beaty Szydło – ustalił red. Marek Balawajder z RMF.

W akcję zaangażowało się około ośmiu tysięcy osób, które w sumie wpłaciły ponad 150 tys. zł. Ale organizujący zbiórkę mężczyzna całą kwotę przekazał swojej żonie, a krakowska prokuratura umorzyła śledztwo nie doszukując się w tej sprawie przestępstwa karnego.

Dlaczego? Bo w regulaminie zbiórki napisano, że pieniądze, które są przekazywane przez specjalną platformę – teoretycznie – na zakup samochodu dla Sebastiana K., są własnością osoby, która wpadła na pomysł zbiórki.

Śledczy stwierdzili, że z moralnego punktu widzenia zachowanie mężczyzny było naganne. Jednak z punktu widzenia karnego, nie można mu zarzucić popełnienia przestępstwa przywłaszczenia mienia. W efekcie Sebastian K. nie otrzymał ani złotówki.

Zdaniem prokuratury zapisy w regulaminie umożliwiały prowadzącemu zbiórkę dowolne dysponowanie pieniędzmi, bo to on był ich jedynym właścicielem.

/rmf24.pl/

MAGNA POLONIA NA E-MAIL Nie przegap najważniejszych tekstów.

Najważniejsze publikacje, nowe wydania i informacje o naszych działaniach bezpośrednio na Twoją skrzynkę.

FUNDACJA MAGNA POLONIA

Magna Polonia istnieje dzięki Czytelnikom.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy, pomóż nam finansować portal, wydawanie książek, działalność kulturalną i kolejne projekty Fundacji.

1,400 zł8%
Cel: 18,000 zł · brakuje 16,600 zł
Zobacz darczyńców tego miesiąca →
POLECAMY Kancelaria Litwin Potrzebujesz wsparcia prawnego? Sprawdź ofertę kancelarii, którą polecamy naszym Czytelnikom. Przejdź do strony →