Historia

100 lat temu nasze wojska wyzwoliły Wilno

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

19 kwietnia 1919 roku jednostki Wojska Polskiego, w wyniku przeprowadzonej z dużym rozmachem, a zarazem bardzo ryzykownej operacji, zajęły Wilno. 

Kiedy jesienią 1918 roku ludność centralnej Polski coraz śmielej podnosiła postulat odbudowy po 123 latach niewoli niepodległego Państwa Polskiego, na Wileńszczyźnie i generalnie – na Kresach Północno – Wschodnich nie myślano bynajmniej czekać biernie na rozwój wydarzeń. A twierdzą był im każdy próg…

Wydarzenia, w następstwie których na przełomie 1918/1919 r. polskie oddziay zmuszone były opuścić Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę, Nowogródczyznę i Ziemię Mińską, pisaliśmy tutaj:

Wileńszczyzna w dniach przełomu (1918/1919)

Po otrząśnięciu się z pierwszych niepowodzeń oddziały polskie rozpoczęły ruch w kierunku północnym i północno-wschodnim – na Grodzieńszczyznę, Nowogródczyznę i Polesie. W połowie lutego podzielone one zostały na dwa odcinki:

– południowy: Prypeć – Szczytno, dowodzony przez gen. Antoniego Listowskiego (Dywizja Podlaska)
– północny: Szczytno – Skidel, dowodzony przez gen. Wacława Iwaszkiewicza (Dywizja Litewsko-Białoruska)

W skład tej ostatniej weszły trzy dwupułkowe brygady:

⦁ 1 Brygada Litewsko-Białoruska – złożona z pułków Suwalskiego i Kowieńskiego;
⦁ 2 Brygada Litewsko-Białoruska – złożona z pułków Grodzieńskiego i Białostockiego;
⦁ 3 Brygada Litewsko-Białoruska – złożona z pułków Wileńskiego i Mińskiego;

W skład Dywizji Podlaskiej, którą od marca 1919 roku dowodził gen. Stanisław Szeptycki, wszedł między innymi oddział samoobrony wileńskiej, dowodzony przez braci Dąmbrowskich, o którym pisałem obszernie w artykule podlinkowanym powyżej. Na bazie tegoż oddziału samoobrony już po zakończeniu operacji, o której tu teraz piszę, utworzono dwa pułki: 13 Pułk Ułanów Wileńskich oraz Lidzki Pułk Strzelców.

Zamiarem polskiego dowództwa było związanie oddziałów bolszewickich natarciem obu dywizji, a w powstałą lukę miała zostać wprowadzona kombinowana brygada kawalerii pod dowództwem, która miała wykonać szybki zagon w kierunku odległego o 100 km od podstaw wyjściowych Wilna. Za nią miały posuwać się pododdziały 1 Dywizji Piechoty Legionów gen. Edwarda Rydza-Śmigłego. Zakładano, że jazda samodzielnie rozpocznie walki o Wilno, zaś piechota miała wesprzeć natarcie dopiero w drugim dniu natarcia.

15 kwietnia rozpoczęła natarcie grupa gen. Mokrzeckiego, która nacierała na Nowogródek i Baranowicze. Paweł Wlezień w artykule Operacja wileńska 16-21 kwiecień 1919 r. pisze:

Oddziały te nacierały w dwóch zgrupowaniach płk. Boruszczaka na Baranowicze i mjr. Zawistowskiego na Nowogródek. Atak na Baranowicze odbywający się na szerokim froncie postępował wolno, zwłaszcza, że Rosjanie często kontratakowali. Pod wieczór oddziały płk. Boruszczuka zostały zatrzymane na rz. Myszanka. Z większym powodzeniem rozwijaly się działania drugiej grupy. Oddziały mjr. Zawistowskiego zajęły w dniu 15 kwietnia miejscowości Dworzec i Nowojelnia. Rosjanie zaczęli ściągać na linię frontu dodatkowe siły, co było zgodne z zamysłem polskiego dowództwa, które w pierwszej kolejności liczyło nie tyle na zajęcie wspomnianych miast co związanie dużych sił przeciwnika.

16 kwietnia 1919 r. na Lidę uderzyły oddziały generała Zygmunta Lasockiego, a na Łuniniec oddziały generała Antoniego Listowskiego. Walki o Lidę toczyły się przez całą noc, jednak dopiero rankiem po wzmocnieniu 2 nowymi batalionami (z 5. i 6. pp leg.) wojska polskie zdobyły miasto. Rosjanie wycofywali się na wschód ścigani przez polskich ułanów, którzy w pościgu dotarli do miejscowości Lipniszki. 18 kwietnia kowieński pułk piechoty zdobył Nowogródek. Natarcie na Baranowicze opóźniało się, Dopiero w dniu następnym po zaciętych walkach nocnych, w porannym ataku wspieranym przez 2 pociągi pancerne „Śmiały” i „Piłsudczyk” grupa płk. Boruszczaka zdobyła to miasto. Do sukcesu walnie przyczynił się tu Dywizjon Jazdy Wileńskiej pod dowództwem Jerzego Dąmbrowskiego.

Ale ponownie oddajmy głos Pawłowi Wlezieniowi:

Grupa rajdowa na Wilno wyruszyła 16 kwietnia. Jazda ppłk. Beliny-Pramowskiego wyruszyła ze wsi Myto. W pierwszym dniu kawaleria przemieszczała się po trasie Krupy-Żyrmuły-Wielkie Sioło. Początkowo nie napotkano oddziałów nieprzyjacielskich a największą trudność stwarzały lokalne drogi podtopione przez wiosenne roztopy. Pod wieczór grupa osiągnęła Bastuny a wysunięty szwadron nocował w Werenowie – nie udało się dotrzeć do Bieniakoń, które wg planu miano zająć w pierwszym dniu. Grupa piechoty gen. Rydza-Śmigłego, składająca się jedynie z 3 batalionów (2 bataliony 5 pp.leg. znajdowały się jeszcze w transporcie kolejowym), wyruszyła z rejonu Myta kilka godzin później i do końca dnia osiągnęła jedynie rejon Żyrmun. […]

Na rogatkach miasta nie napotkano posterunków nieprzyjaciela, ok. 5 godziny opanowano dworzec kolejowy – Rosjanie stawiali niewielki opór. Zdobyto liczny tabor kolejowy i pospiesznie przystąpiono do formowania składu kolejowego, który miał posłużyć do szybkiego ściągnięcia piechoty gen. Rydza-Śmigłego.

Więcej:
http://phw.org.pl/operacja-wileska-16-21-kwiecie-1919-r/

Czytaj też:

WYZWOLENIE WILNA

Wojciech Kempa

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!