Europa Gospodarka Wiadomości

Zieloni komuniści z UE planują wprowadzić ETS3

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Unia Europejska dopiero przygotowuje się do wdrożenia systemu ETS2, który obejmie emisje związane z transportem drogowym i ogrzewaniem budynków. Nowy mechanizm ma wejść w życie w 2027 roku i – podobnie jak obecny system handlu emisjami ETS1 – będzie polegał na ograniczaniu liczby dostępnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. W praktyce oznacza to, że część kosztów nowych regulacji może zostać przeniesiona na ceny paliw i energii dla gospodarstw domowych oraz firm. To jednak nie koniec, gdyż trwają już prace nad kolejnym, jeszcze bardziej restrykcyjnym systemem.

Zieloni komuniści z UE planują wprowadzić ETS3. W Brukseli trwają dyskusje nad kolejnymi krokami w polityce klimatycznej. Coraz częściej pojawia się koncepcja wprowadzenia mechanizmów cenowych dla emisji w sektorze rolnym, niekiedy określanych nieformalnie jako „ETS3” lub „Agri-ETS”. Komisja Europejska rozpoczęła analizy i warsztaty eksperckie dotyczące potencjalnego systemu handlu emisjami dla sektora rolno-spożywczego, a ewentualna propozycja legislacyjna mogłaby pojawić się w drugiej połowie dekady.

Rolnictwo odpowiada za znaczącą część emisji gazów cieplarnianych w Europie – szacuje się, że około 10–11% całkowitych emisji UE. W przeciwieństwie do energetyki czy przemysłu, gdzie emisje spadają szybciej, w sektorze rolnym redukcje postępują wolniej.

Kluczowym problemem są tzw. emisje nie-CO₂, przede wszystkim metan (CH₄) i podtlenek azotu (N₂O). Metan powstaje głównie w procesach trawiennych u zwierząt hodowlanych (wypuszczane przez nie „bąki”) oraz w oborniku, natomiast podtlenek azotu pochodzi głównie z nawozów i procesów zachodzących w glebie.

W przeliczeniach klimatycznych stosuje się tzw. ekwiwalent CO₂, który uwzględnia różny wpływ poszczególnych gazów na efekt cieplarniany. Metan ma około 27-krotnie większy potencjał ocieplający niż dwutlenek węgla w horyzoncie 100 lat, a podtlenek azotu nawet kilkaset razy większy.

Zieloni komuniści analizują kilka możliwych modeli. Jednym z nich jest bezpośrednie objęcie emisji z gospodarstw rolnych systemem handlu uprawnieniami. Inny wariant polegałby na przeniesieniu obowiązku rozliczania emisji na podmioty z dalszych etapów łańcucha – np. przetwórnie mięsa i mleka czy producentów nawozów.

Celem takiego rozwiązania byłoby wprowadzenie zasady „zanieczyszczający płaci” oraz zachęcenie sektora rolnego do inwestycji w technologie ograniczające emisje, np. w lepsze zarządzanie nawozami, produkcję biogazu czy zmianę sposobu żywienia zwierząt.

Analizy wskazują, że wprowadzenie systemu cenowego dla emisji w rolnictwie mogłoby zmniejszyć emisje sektora nawet o kilkadziesiąt procent w dłuższej perspektywie. Jednocześnie część badań przewiduje wzrost cen niektórych produktów – szczególnie wołowiny i produktów mlecznych – oraz spadek ich konsumpcji.

Z tego powodu dyskusja wokół nowych regulacji jest bardzo intensywna. Organizacje rolnicze obawiają się spadku konkurencyjności europejskiego rolnictwa oraz wzrostu kosztów produkcji. Z kolei organizacje klimatyczne wskazują, że bez objęcia rolnictwa dodatkowymi instrumentami trudno będzie osiągnąć cele redukcji emisji zapisane w europejskim prawie klimatycznym.

Na obecnym etapie nie ma jeszcze formalnej decyzji o wprowadzeniu ETS3. Komisja Europejska prowadzi analizy i konsultacje, które mają ocenić skutki różnych wariantów regulacji. Ewentualne propozycje legislacyjne mogłyby pojawić się dopiero w kolejnych latach, a ich ostateczny kształt jeszcze nie jest znany.

NASZ KOMENTARZ: Po opodatkowaniu krowich „bąków” czekamy jeszcze tylko na nakaz instalacji gazomierzy przy odbytach każdego z obywateli Eurokołchozu. To przecież też powinno być opodatkowane, by żyło się lepiej, a klimat został pokonany!

 Polecamy również: SAFE ponad prawem? Sikorski i Tusk chcą otworzyć tę puszkę pandory za wszelka cenę

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!