Wojna rosyjsko-ukraińska (stan na ranek 10.09.2026):
- Rosja kontynuuje bardzo intensywną kampanię powietrzną. W jednej z ostatnich dużych fal Rosjanie użyli 196 dronów różnego typu, w tym odrzutowych wariantów Shahedów, a także pocisków balistycznych Iskander-M i amunicji krążącej S8000 Banderol. Ukraińskie lotnictwo podało, że zestrzelono 165 dronów, jednak część pocisków i dronów dotarła do celów w 23 lokalizacjach. Uderzenia objęły m.in. Kijów, Sumy, Charków, Czernihów, Dniepropietrowsk i Zaporoże,
- Rosyjskie ataki coraz wyraźniej koncentrują się również na ukraińskiej logistyce. W ciągu ostatniej doby uderzono m.in. w przejście graniczne Starokozacze–Tudora na granicy z Mołdawią. Zginęły dwie osoby, trzy zostały ranne, a ruch przez przejście został wstrzymany. Reuters zwraca uwagę, że Rosjanie w ostatnich tygodniach wielokrotnie atakowali przejścia graniczne na kierunku mołdawskim i rumuńskim, co może mieć na celu zakłócanie ukraińskich lądowych szlaków eksportowych i logistycznych,
- Szczególnie ciężko został zaatakowany Sumy. Rosyjski dron uderzył w centrum handlowe, zabijając dwie osoby i raniąc 20, w tym troje nastolatków; cztery osoby były w stanie ciężkim. W Kijowie kolejne rosyjskie drony spowodowały śmierć jednej osoby i raniły kilkanaście kolejnych. Ataki objęły także m.in. Krzywy Róg i Chmielnicki,
- Ukraina odpowiedziała kolejną falą uderzeń bardzo dalekiego zasięgu. Najbardziej spektakularnym wydarzeniem było trafienie zakładu przetwarzania kondensatu gazowego w Nowym Urengoju w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Obiekt znajduje się ponad 3 tys. km od granicy Ukrainy. Ukraińskie siły specjalne określiły operację jako najgłębsze ukraińskie uderzenie w Rosji od początku wojny. Jest to istotne nie tylko propagandowo – Jamalsko-Nieniecki Okręg jest centrum rosyjskiego przemysłu gazowego,
- Ukraińcy zaatakowali również rosyjską infrastrukturę wojskową i naftową nad Morzem Czarnym. W Noworosyjsku trafione zostały obiekty portu wojennego, terminal naftowy oraz – według strony ukraińskiej – rosyjskie okręty i wyrzutnie pocisków Kalibr. Ukraińcy zaatakowali także rosyjską łódź patrolową Mangust w Sewastopolu. Celem tej kampanii jest nie tylko niszczenie zapasów paliwa, ale również ograniczanie rosyjskich zdolności do prowadzenia uderzeń rakietowych na Ukrainę,
- Zasięg ukraińskich ataków zaczyna więc stanowić dla Rosji coraz poważniejszy problem strategiczny. Uderzenie w Nowy Urengoj pokazuje, że nawet obiekty położone tysiące kilometrów od Ukrainy nie mogą być traktowane jako całkowicie bezpieczne. ISW wskazuje przy tym na problemy rosyjskiej obrony przeciwlotniczej na ogromnym obszarze państwa oraz niedostateczną koordynację między władzami cywilnymi, przedsiębiorstwami i wojskiem. Rosja zaczęła nawet przenosić część odpowiedzialności za ochronę infrastruktury przemysłowej przed dronami na poszczególne przedsiębiorstwa i władze regionalne,
- Na kierunku pokrowskim Rosjanie wciąż wywierają ogromną presję i przeprowadzają sporą liczbę ataków piechoty. Wciąż jednak brak potwierdzonego przełamania. Co ważne, próbują działać jednocześnie od strony kilku miejscowości na zachód i północny zachód od Pokrowska, m.in. w kierunku Dobropola. To sugeruje, że ich celem pozostaje stopniowe rozszerzanie klina na zachód, a nie pojedynczy frontalny szturm na samo miasteczko.
- Niewielkie postępy odnotowano na południe od Serhiwki,
- Na odcinku kostiantyniwskim Rosjanie podejmują infiltrację małymi grupami, a jednocześnie intensywnie wykorzystują bomby szybujące do niszczenia zabudowy Drużkiwki,
- Rosyjscy blogerzy wojskowi zaczęli otwarcie przyznawać, że ukraińskie kontrataki w rejonie Limania pogarszają sytuację rosyjskich oddziałów i że część rosyjskich pozycji wysuniętych została opuszczona. Ukraińcy utrzymują również kontrolę nad Swiatohirskiem, mimo wcześniejszych rosyjskich twierdzeń, że miejscowość została zdobyta. ISW zwraca uwagę, że rzeczywisty zakres ukraińskich postępów na północny zachód od Limania może być większy, niż wynika z dostępnych map,
- Na płaszczyźnie dyplomatycznej nastąpiło jednocześnie ciekawe przesunięcie. Donald Trump powiedział po rozmowie z Władimirem Putinem, że rosyjski przywódca „chce zawrzeć porozumienie” w sprawie Ukrainy i że porozumienie byłoby możliwe, jeśli również Wołodymyr Zełenski byłby gotów je zaakceptować. Rozmowa Trump–Putin odbyła się po wizycie Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera w Moskwie i Kijowie,
- Kreml sygnalizuje gotowość do ponownego rozpoczęcia rozmów rosyjsko-ukraińskich za pośrednictwem USA. Dmitrij Pieskow mówił o „potwierdzonej woli politycznej” wznowienia negocjacji, a rosyjski przedstawiciel Jurij Uszakow wskazał Abu Zabi jako potencjalne miejsce kolejnej rundy. Problem pozostaje jednak zasadniczy: Moskwa nadal oczekuje rozwiązania zgodnego z jej celami terytorialnymi, podczas gdy Kijów odrzuca oddanie kolejnych terytoriów Rosji. Bez rozwiązania tej sprzeczności sama deklarowana gotowość do rozmów nie oznacza jeszcze zbliżenia stanowisk.
Link do poprzedniego raportu z frontu znajduje się tutaj.
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




