Felietony Historia

Wielkopolska a Powstanie Styczniowe

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Tożsamość narodowa to swoiste DNA, które pozwala zachować pamięć o przodkach, o swojej historii i o wartościach, jakie dla przodków były na tyle istotne, aby za nie oddać swoje zdrowie i życie. Istota tożsamości narodowej jest ważna również obecnie, kiedy obce wpływy wymuszają zdecydowaną obronę tych wartości. Problem pojawia się jednak jeśli swoista troska wpisuje się w „odbębnienie” ogólnonarodowych uroczystości bez rzeczywistej troski o historię.

Wielkopolska miała spore znaczenie w dobie zrywu niepodległościowego z lat 1863-1864 i warto o tym mówić, jednak z pozycji prawdy historycznej. W tym roku na terenie całego kraju samorządowcy i osoby ostrzące sobie zęby na kolejne kadencje na ciepłych stanowiskach urzędników państwowych reklamują się na tle grobów uczestników Powstania Styczniowego, aby zdobyć polubienia w mediach społecznościowych jako wyraziciele pamięci narodowej.

Jak jednak wygląda to w rzeczywistości? Ile osoby piastujące najważniejsze funkcje w lokalnych społecznościach mają wiedzy o przeszłości okolicy, której przewodzą? Przedstawimy to na przykładzie jednej z gmin z terenów województwa wielkopolskiego.

Gmina Sompolno znajduje się na terenie powiatu konińskiego. Jak można przeczytać w opisie historii miasta w popularnej wyszukiwarce, w 1815 roku Sompolno zostało włączone do pozostającego w granicach Rosji Królestwa Polskiego. Natomiast w 1870 roku, wskutek carskiej reformy administracyjnej miasto straciło prawa miejskie. Była to represja za wsparcie dla uczestników Powstania Styczniowego, jakie wykazało to waleczne miasto.

Dopiero po 103 latach (w 1973 roku) Sompolno odzyskało prawa miejskie[1]. Zaledwie 3 lata temu miasto obchodziło 50-lecie odzyskania praw miejskich[2]. Mogłoby się wydawać, że włodarze gminy znają podstawowe informacje o historii miasta, nad którym sprawują pieczę, za co odbierają wypłaty z budżetu sponsorowanego przez ogół podatników. Nic bardziej mylnego.

Z okazji obchodów kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego na profilu obecnego burmistrza miasta i gminy Sompolno Waldemara Marciniaka został udostępniony post stworzony przez portal sompolno.pl. Można tam przeczytać m.in.:

(…) Choć walki toczyły się głównie w zaborze rosyjskim, także tereny dzisiejszej wschodniej Wielkopolski odegrały w tych wydarzeniach istotną rolę.

Gmina Sompolno leży na styku dawnych granic zaborów. W czasie powstania był to obszar zaboru pruskiego, ale bliskość granicy sprawiała, że wydarzenia z 1863 roku były tu odczuwalne bardzo wyraźnie[3].

Waldemar Marciniak pieczę nad gminą objął w czasie ostatnich wyborów samorządowych[4]. W 2016 roku, będąc radnym powiatu konińskiego, członkiem partii politycznej Prawo i Sprawiedliwości i nauczycielem w gimnazjum w Sompolnie wygrał konkurs na stanowisko prezesa kopalni soli w Kłodawie[5].

Wydaje się oczywistym, że niekoniecznie obecny burmistrz i dział promocji gminy mają znać całe losy Powstania Styczniowego na terenie gminy, na której żyją, jednak podstawowa refleksja dotycząca logicznego uporządkowania faktów historycznych, które wyznaczają uroczystości historyczne w gminie powinna, biorąc pod uwagę odpowiedzialność przed lokalną społecznością, być widoczna.

Pojawia się pytanie czy podsyłanie burmistrzowi bez weryfikacji materiałów kompromitujących go brakiem podstawowej wiedzy o historii miasta i gminy, nad którą sprawuje pieczę jest jedynie przejawem braku kompetencji urzędników w jego otoczeniu, czy też sam burmistrz podchodząc zbyt emocjonalnie do kwestii zagadnienia Powstania Styczniowego udostępnia każdy post, który odnosi się do tej tematyki bez weryfikacji jego treści.

Rodzi się jednak w związku z powiązaniami burmistrza z jedną z większych partii na obecnej scenie politycznej podejrzenie, że jego współpracownicy podejmują działania w celu zdyskredytowania jego osoby, a co za tym idzie partii, która go wspiera w oczach opinii publicznej przed coraz szybciej przybliżającymi się wyborami parlamentarnymi w Polsce. Jakakolwiek jednak odpowiedź jest prawdziwa, pewne jest jedno: Cierpi na tym Polska. Twór, za który gotowi oddać byli życie Powstańcy Styczniowi, których poświęcenie obecnie wykorzystywane jest do rozgrywek politycznych.

Gmina Sompolno zapewne gdyby zagłębić się w jej strukturach znajomości i wpływów nie jedno ma do ujawnienia. Nasuwa się kolejne pytanie: ile na terenie Polski jest gmin, które tak łatwo przechodzą do „odhaczenia” świąt państwowych?

Bo jeśli włodarze gminy, którzy za rzetelną pamięć historyczną biorą pieniądze popełniają tak rażące błędy, to czego wymagać od zwykłego obywatela? Jak potencjalny Kowalski ma czuć jakikolwiek związek z państwem polskim, nie licząc opłat podatków, skoro władza „na urzędach” podchodzi po macoszemu do lokalnej historii, którą tworzyli nie odlegli bohaterowie, ale przodkowie obecnych wyborców?

Źródła:

[1]https://pl.wikipedia.org/wiki/Sompolno

[2]https://mgok.sompolno.pl/50-rocznica-odzyskania-praw-miejskich-przez-sompolno/ ; https://www.lm.pl/aktualnosci/bedzie-wystawa-na-okolicznosc-odzyskania-praw-miejskich

[3]https://www.facebook.com/profile.php?id=61556514695490&locale=pl_PL

[4]https://pis.org.pl/osoba/waldemar_marciniak/

[5]https://przegladkoninski.pl/pl/19_region/1433_radny-powiatowy-waldemar-marciniak-zosta-prezesem-kopalni-soli-kodawa.html

Polecamy również: Najważniejsi aktorzy afery Epsteina

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!