Europa Wiadomości

Węgrzy nie chcą obecności oddziałów NATO innych narodowości na swoim terytorium

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Jak zawiadamia portal kresy.pl szef dyplomacji Węgier Péter Szijjártó potwierdził, że Węgry nie przyjmą oddziałów z innych państw NATO.

Zapytany w środę przez dziennikarza Euronews o to, czy Węgry przyjmą oddziały z innych państw NATO w obecnym kontekście napięć międzynarodowych Szijjártó odpowiedział – „Nie, nie zgodziliśmy się na to i nie zgodzimy się, bo na terenie kraju mamy już wojska NATO, czyli armię węgierską i węgierskie siły zbrojne, są one w odpowiednim stanie, by zagwarantować bezpieczeństwo kraju. Zatem nie potrzebujemy dodatkowych wojsk na terenie Węgier”. Tym samym minister spraw zagranicznych Węgier powtórzył pogląd wyrażony wcześniej przez jego kolegę z rządu, ministra obrony Tibor Benkő.

Szef węgierskiej dyplomacji podkreślał wagę negocjacji między USA, państwami Unii Europejskiej i Rosji dla uniknięcia „najgorszego scenariusza”. Ocenił, że w przypadku eskalacji konfliktu Rosji i państwa zachodnich największe straty poniosłyby właśnie narodu Europy Środkowej. Dlatego nie chcemy, aby te czasy wróciły. Prosimy, wzywamy społeczność międzynarodową, aby zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby uniknąć powrotu „zimnej wojny”, aby uniknąć powrotu nawet psychiki zimnej wojny, ponieważ nauczyliśmy się z historii tego, niestety bardzo wyraźnie, że ilekroć jest konflikt Wschód-Zachód, kraje Europy Środkowej przegrywają, a my nie chcemy już być przegranymi” – zacytował portal Euronews.

Szijjártó apelował do innych państw – „Musimy inwestować w dyplomację, musimy inwestować w dialog. Dlatego wzywamy Federację Rosyjską i naszych zachodnich sojuszników, państwa duże, państwa silne, aby nie rezygnowały z nadziei na pokojowe uregulowanie, a wręcz przeciwnie, rozmawiały ze sobą, bo jeszcze raz chcę to dla nas podkreślić, raczej małe kraje środkowoeuropejskie mogą być poważnie zagrożone, jeśli dojdzie do brutalnych działań”.

Komentując obecne relacje USA, UE i Rosji, węgierski minister wyraził przekonanie, że sankcje jakie te pierwsze nałożyły na Federację Rosyjską „nie działają”. „Jeśli spojrzysz na same sankcje, to jest to porażka. Nie działają. Nie są skuteczne” – powiedział Szijjártó – „handel między Niemcami a Federacją Rosyjską wzrósł od czasu wprowadzenia sankcji”.

„Moje stanowisko jest takie, że jeśli mówimy o dalszych sankcjach, absolutnie konieczne jest uczciwe przeanalizowanie skutków obowiązujących sankcji” – podsumował szef węgierskiej dyplomacji.

Przypomnijmy, że minister spraw zagranicznych Węgier powiedział wcześniej, że USA zwróciły się do rządu Węgier o tymczasowe rozmieszczenie amerykańskich jednostek wojskowych na terytorium tego kraju. Według niego uzgodnienia w tej sprawie prowadzi węgierskie ministerstwo obrony.

Źródło: kresy.pl

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!