Polska Świat Wiadomości Żydzi

Radosław Sikorski potępił Iran za obronę przed agresją żydonazistów

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Warszawskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało oficjalne stanowisko, w którym „stanowczo potępia irańskie ataki” wymierzone w państwa Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej (GCC) oraz wyraża „nadzieję, że Iran przestanie stanowić zagrożenie dla swojego regionu” i obierze „drogę pokojowego współistnienia”. Tekst jest kuriozalny, gdyż to Iran został zaatakowany, a uderzenia które przeprowadził, dotyczyły amerykańskich, eksterytorialnych baz, z których uderzono na ten kraj.

Radosław Sikorski potępił Iran za obronę przed agresją żydonazistów. Według komunikatu MSZ, działania Iranu zagrażają bezpieczeństwu obywateli RP przebywających w regionie, a ataki na państwa niezaangażowane w konflikt mają „nieuzasadniony” charakter. Polska wskazuje także na solidarność z krajami regionu, które – jak czytamy – „ucierpiały wskutek eskalacji działań zbrojnych”.

Zaognienie konfliktu nastąpiło po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ogromną operację militarną przeciwko Iranowi, co spotkało się z odpowiedzią Iranu w postaci ataków rakietowych i dronowych na cele w Izraelu oraz amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.

Eskalacja doprowadziła do ostrej polemiki na arenie międzynarodowej na temat prawa do samobrony, proporcjonalności działań oraz legalności interwencji USA i Izraela bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wiele państw (np. Chiny, Rosja, część globalnego Południa) skrytykowało ataki Żydów i ich amerykańskich wasali, jako naruszenie prawa międzynarodowego i odejście od dyplomacji.

Radosław Sikorski, jako szef polskiej dyplomacji, konsekwentnie prezentuje twardą retorykę wobec Iranu. W wywiadach i komentarzach podkreśla, że Iran „wspierał terroryzm”, jest państwem ideologicznym oraz stanowi zagrożenie dla stabilności sporego fragmentu świata.  Jego słowa o „piekielnie skomplikowanej sytuacji” i wskazania dotyczące ewentualnych ekonomicznych skutków konfliktu dla Polski (np. wzrost cen ropy) pokazują, że polskie władze przyjmują narrację skrajnej służalczości wobec USA i Izraela, przy jednoczesnym potępianiu działań Iranu.

Analiza wypowiedzi Sikorskiego ujawnia skalę jego hipokryzji. Po pierwsze potępia on działania Iranu bez jednoczesnej krytyki ataku USA i Izraela mimo, że to te państwa rozpoczęły wojnę.  Po drugie, Sikorski faktycznie odmawia Iranowi prawa do samoobrony. Według podstawowych zasad prawa międzynarodowego, każde państwo ma prawo do samoobrony w odpowiedzi na atak. Tymczasem według Warszawy, reakcje Iranu są opisywane wyłącznie jako eskalacja zagrażająca regionowi, podczas gdy wcześniejsze działania USA i Izraela są pomijane.

Po trzecie, oficjalnym argumentem MSZ jest troska o bezpieczeństwo Polaków w regionie, jednak retoryka Sikorskiego wskazuje na jego jednoznaczną identyfikację z narracją wojskowo-polityczną kliki USA-Izrael. Sikorski mówi wprawdzie o skutkach ekonomicznych i bezpieczeństwa dla Polski, ale rzadko podnosi kwestie humanitarnego wymiaru bombardowań, w tym ataków swoich pryncypałów na irańskie szkoły i szpitale. Bardziej martwi go śmierć kilku amerykańskich żołnierzy, biorących udział w bezprawnej agresji na niepodległe państwo, niż setki zabitych irańskich cywilów, w tym dzieci.

NASZ KOMENTARZ: Oficjalne stanowisko MSZ w kontekście konfliktu jest całkowicie kuriozalne i kompromitujące dla Polski. Sikorski, realizując wytyczne swoich właścicieli znad Potomacu i Jordanu, ignoruje prawo Teheranu do samoobrony. Jednocześnie brak choćby zająknięcia się nad bezprawnością działań żydowskiego reżimu, który coraz bardziej rozpycha się na Bliskim Wschodzie i atakuje już niemal wszystkich swoich sąsiadów, bliższych i dalszych.

Taki rodzaj dyplomacji, choć odpowiada interesom tzw. „sojuszników”, stawia Polskę w bardzo złym świetle, jako żydowską papugę i przedmiot, nie podmiot prawa międzynarodowego.

Polecamy również: Do Polski rocznie przybywa więcej migrantów, niż rodzi się dzieci

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!