Wiadomości

Sąd w Gdańsku wydał wyrok w sprawie przeciwko Annie Kołakowskiej i jej córce

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Anna Kołakowska usłyszała wyrok 1,5 roku więzienia, a jej córka – 10 miesięcy ograniczenia wolności i prace społeczne po 30 godz. miesięcznie. Do tego po 2 tys. zł grzywny. Sąd warunkowo umorzył na rok wykonanie kary. Chodzi o kontrmanifestację tzw. marszu równości, który odbył się w Gdańsku w 2016 roku. Anna Kołakowska zapowiada apelację.

„Skazano nas wbrew dowodom przedstawianym w czasie procesu, podczas którego pokazywane były nagrania z przebiegu kontrmanifestacji i ataku policji (w między czasie filmy znikały z akt, więc kilka razy dołączaliśmy je na nowo). Do akt śledztwa dołączona była opinia prokuratora, który wcześnej prowadził postępowanie wobec policji i w tej opinii jednoznacznie napisał, że z naszej strony nie było żadnej agresji. Ten dokument w pewnym momencie tez się ulotnił, ale na szczęście mieliśmy kopię. Sąd wydajac wyrok, oparł się tylko na kłamliwych zeznaniach policjantów i w ogóle nie wziął pod uwagę zaznań świadków obrony i materiału dowodowego. Za każdym razem prosiłam oskarżających nas policjantów, żeby pokazali na odtwarzanych filmach sceny, o których mówią – nie potrafili, a sąd nie dociekał dlaczego. Prokurator do nikogo nie miał żadnych pytań, jakby wiedział, że nie musi się wysilać. Sędzina zresztą też. Z tego jest taki wniosek, że nie będę więcej chodzić na rozprawy, bo i tak na sprawiedliwy proces i wyrok nie ma szans. Ma zawsze jesteśmy skazywani, lewactwo nawet jak pobije policjantów jest uniewinniane. Oczywiście składamy apelację- dla zasady i dlatego, że nie będziemy sankcjonować łgarstw policji i prokuratury” – napisała na facebooku Anna Kołakowska.

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!