Felietony

Rok 2022 rokiem Bronisława Geremka. Czy zasłużenie?

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

W piątek 26.11.2021 roku Senat RP ustanowił rok 2022 rokiem Bronisława Geremka. W treści specjalnej uchwały czytamy, że życie Geremka było świadectwem umiłowania ojczyzny i rodaków. Miał służyć Polsce jako patriota poczuwający się do odpowiedzialności za losy kraju. W dodatku miał być „człowiekiem honoru i zasad moralnych”.

Prześledźmy jego życiorys, by sprawdzić, czy rzeczywiście człowiek ten zasługuje na tak znaczne wyróżnienie.

Bronisław Geremek urodził się 06.03.1932 roku w Warszawie, w żydowskiej, chasydzkiej rodzinie Borucha Lewertow i jego żony Szarcy. Początkowo nazywał się Beniamin Lewertow. Po inwazji niemieckiej z 1939 roku, podobnie jak inni żydzi warszawscy, trafił do getta. Uciekł z niego dzięki pomocy Polaków, jednak jego ojciec nie miał tyle szczęścia i zginął w Auschwitz. Lewertow wraz z matką ukrywali się w Zawichoście u sklepikarza Stefana Gieremka, który po wojnie ożenił się z Szarcą. Beniamin przybrał wówczas nazwisko ojczyma. Zmienił też swoje imię – od tej pory występował jako Bronisław Geremek. Ukończył liceum we Wschowie po czym rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizował się w dziejach średniowiecza. W czasach licealnych został członkiem komunistycznej organizacji Związek Walki Młodych. W 1950 roku wstąpił do PZPR, w której energicznie działał przez następne 18 lat. Układał panegiryki o ustroju PRL oraz wychwalał “chorążego pokoju” Józefa Stalina. Jako zaufany i sprawdzony aktywista partyjny, pisał rekomendacje na ważne stanowiska w samorządzie studenckim np. dla Ryszarda Kapuścińskiego. W 1952 roku ożenił się z Hanną Büttner, z którą miał dwóch synów. W 1955 roku ukończył studia  i podjął pracę w Instytucie Historii Państwowej Akademii Nauk, czyli komunistycznych kołchozie dla profesury. Pełnił funkcję sekretarza uczelnianej Podstawowej Organizacji Partyjnej (POP).

Dzięki opinii niezawodnego i sprawdzonego komunisty, jeszcze w tym samym roku wyjechał na stypendium do USA, a potem Francji. W 1960 roku obronił doktorat, pisząc o średniowiecznej prostytucji w Paryżu. W ogóle temat dołów społecznych, środowisk patologicznych oraz nierządu, zawsze go intrygował. W kolejnych latach wielokrotnie odbywał na staże zagraniczne na Zachodzie. Zgodę na wyjazdy udzielały mu najwyższe władze PRL, mając do niego pełne zaufanie. W 1962 roku został dyrektorem Ośrodka Kultury Polskiej na paryskim uniwersytecie Sorbona. Przebywając za granicą ocieplał wizerunek PRL, kłamiąc na temat jej prawdziwej sytuacji wewnętrznej. Z kolei w kraju prowadził cykl programów historycznych, które wyświetlała państwowa, reżimowa telewizja. Treści, które omawiał były w 100% zgodne z linią polityczną władz. Z partii wystąpił w sierpniu 1968 roku, po inwazji Układu Warszawskiego na Czechosłowację, oraz nagonce antyżydowskiej prowadzonej przez gomułkowską chamokomunę, jednak, jako nieumoczony w żadne zbrodnie okresu stalinowskiego, nie miał powodu by wyjeżdżać z kraju, jak to uczyniło w tamtych latach wielu prominentnych żydów.

Co do zasady, w latach 70. skupił się na pracy naukowej. Był autorem szeregu książek oraz artykułów prasowych. W 1972 orku habilitował się na podstawie pracy o paryskim lumpenproletariacie. W drugiej połowie dekady zasilił szeregi kawiorowej opozycji, która w ramach KOR zaczęła walczyć o tzw. „prawa człowieka”. W sierpniu 1980 roku, w tajemniczych okolicznościach, poleciał specjalnym samolotem do Gdańska, wraz z Tadeuszem Mazowieckim. Podobno na lotnisku w Warszawie żegnał ich osobiście jeden z funkcjonariuszy MSW. Po przylocie dokooptowano go do komisji eksperckiej Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS). Następnie został doradcą „Solidarności”. Korzystając ze swojej pozycji, próbował pacyfikować i rozbijać ruch robotniczy. Między innymi odwodził przywódców strajku od dalszego rozwijania niezależnych od władz struktur związkowych. Na początku 1981 roku został przewodniczącym Rady Programowej „Solidarności”. W strukturze tej pełnił rolę typowego kreta – m.in. popierał umiarkowanych i niedołężnych działaczy oraz – jak się później okazało – komunistyczną agenturę pokroju Lecha Wałęsy. Opracował projekt tzw. „porozumienia warszawskiego”, które oznaczało daleko idące ustępstwa wobec strony rządowej. W końcu okazał się jawnym zdrajcą „Solidarności”, czego dowodem jest telegram Horsta Neubauera (ambasadora NRD w PRL), wysłanego do kierownictwa wschodnioniemieckiej partii komunistycznej w dniu 2 grudnia 1981 roku. Telegram ten stanowił zapis rozmowy ambasadora z ministrem ds. współpracy ze związkami zawodowymi Stanisławem Cioskiem, która odbyła się dzień wcześniej. Czytamy w nim:

„Część wpływowych doradców “Solidarności” zrozumiała obecne położenie i zmianę sytuacji. Boją się bardziej niż sądzimy i zaczynają ratować własną skórę. Odbyłem właśnie osobliwą rozmowę z szefem sztabu ekspertów “Solidarności” Geremkiem (bliskie związki z międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Krayskim i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy “Solidarnością” w obecnej formie i realnym socjalizmem niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieunikniona. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Organy władzy państwowej muszą zlikwidować aparat “Solidarności”. Po konfrontacji siłowej “Solidarność” mogłaby powstać na nowo, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego charakteru i bez ambicji sięgania po władzę. Być może zostaną zachowane siły umiarkowane, takie jak Wałęsa. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w oparciu o odmienną sytuację polityczną kontynuować określone procesy demokratyzacji.”

W czasie stanu wojennego Geremek został internowany, nie stracił jednak pracy na uczelni. Zwolniono go dopiero w 1985 roku, zapewne w celu dalszego budowania jego opozycyjnej legendy. W każdym razie junta wojskowa Jaruzelskiego widziała w nim sojusznika przy planowanej transformacji ustrojowej. Sam zainteresowany wielokrotnie dawał znaki gotowości do pomocy w takim procesie. 30 października 1984 roku Geremek spotkał się w Warszawie z Czesławem Kiszczakiem i Wojciechem Jaruzelskim w sprawie morderstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Prawdopodobnie obiecał im zachowanie w tajemnicy kulisów jego śmierci. Faktycznie, przez wiele następnych lat blokował postępy śledztwa w tej sprawie. W maju 1988 roku napisał memoriał pt. „O politykę kontraktu społecznego…” w którym postulował daleko idące ustępstwa opozycji wobec władz komunistycznych. Nic dziwnego, że Kiszczak wybrał go do grupy, z którą począwszy od września 1988 roku rozmawiano w ośrodku konferencyjnym MSW w podwarszawskiej Magdalence. Geremek brał też aktywny udział w spektaklu telewizyjnym o nazwie „Okrągły Stół” oraz tworzeniu metodą „od góry do dołu” fasadowej, drugiej „Solidarności”. Później tworzył listy wyborcze do wyborów kontraktowych. Dbał o to, aby w Komitecie Obywatelskim „Solidarność” nie było osób przejawiających tendencje skrajnie antykomunistyczne. W konsekwencji jego działań na listach wyborczych znaleźli się wyłącznie przedstawiciele środowisk ugodowych takich jak kato-lewica związana z Klubem Inteligencji Katolickiej oraz lewica laicka z byłego KOR. Po wyborach z czerwca 1989 roku Geremek został przewodniczącym Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Popierał kandydatury Jaruzelskiego na prezydenta RP, a Kiszczaka na premiera i szefa MSW. Sprzeciwiał się nieco bardziej radykalnemu skrzydłu „Solidarności” skupionemu wokół braci Kaczyńskich. W proteście wobec ich działań wspomógł rozłam w Klubie i współtworzył „Ruch Obywatelski Akcję Demokratyczną”, a następnie „Unię Demokratyczną”. W kolejnych latach drogi byłych działaczy KO „Solidarności” rozchodziły się coraz bardziej. Geremkowi marzyła się posada premiera, ale nigdy jej nie zdobył. Jego klub parlamentarny zwykle głosował identycznie jak postkomuniści. Zapytany o to, Geremek przewrotnie tłumaczył iż to postkomuniści głosują tak jak on. Jako przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, prowadził całkowicie nieudolną i szkodliwą dla Polski politykę, zarówno w stosunku do sąsiadów ze wschodu jak i zachodu. Miał spory udział w opóźnieniach dotyczących pisania ordynacji wyborczej oraz tzw. Małej Konstytucji z 1992 roku. Wspierał reformy gospodarcze zgodne z planem Leszka Balcerowicza i stojącymi za nim George’em Sorosem oraz Jeffrey’em Sachsem. W czasie rządów Jana Olszewskiego głośno sprzeciwiał się dekomunizacji i lustracji. Nigdy otwarcie nie zerwał z marksizmem. Był konsekwentnym wrogiem Kościoła Katolickiego oraz zwolennikiem aborcji. W 1994 roku założył nową partię o nazwie „Unia Wolności”. Weszła ona do sejmu po wyborach z 1997 roku. Dzięki utworzeniu koalicji z „Akcją Wyborczą Solidarność” (AWS), w sformowanym rządzie Geremek został ministrem spraw zagranicznych. Na stanowisku tym kontynuował szkodliwą dla Polski politykę. W 2000 roku złożył dymisję z urzędu. Opowiadał się za wejściem Polski do Wspólnot Europejskich. W 2004 roku wybrano go na posła do Parlamentu Europejskiego. W 2006 roku próbował blokować pośmiertne uhonorowanie Orderem Orła Białego Witolda Pileckiego oraz Augusta Fieldorfa „Nila”. Sam otrzymał wiele nagród i odznaczeń państwowych. Jego imieniem nazwano budynek  komisji sejmowych. Do dziś uchodzi za bohatera narodowego oraz legendę transformacji ustrojowej.

Prywatnie, Bronisław Geremek był seksoholikiem i amatorem prostytutek, które dowożono do jego biura poselskiego z warszawskiego klubu „Planeta”. 13 lipca 2008 roku zginął w wypadku samochodowym podczas igraszek z jedną z młodych dziewczyn. W trakcie czynności seksualnych, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z nadjeżdżającym pojazdem.

Bronisław Geremek to jedna z najbardziej ohydnych postaci z najnowszej historii Polski. Człowiek bez miar zakłamany, nieuczciwy, nienawidzący Polski i Polaków oraz katolicyzmu. Był członkiem PZPR z której wprawdzie odszedł ale nigdy nie porzucił ideologii komunistycznej. Rozbijał od środka pierwszą „Solidarność”, a następnie tworzył fasadową drugą „Solidarność” i uwiarygadniał fikcję transformacji ustrojowej. Dzięki jego kluczowej roli w dziele zniszczenia marzeń Polaków na wolność, dyplomacja amerykańska nazwała obrady Okrągłego Stołu „układem Jaruzelski-Geremek”. Pomógł zapewnić komunistom miękkie lądowanie i uwłaszczenie się na majątku narodowym. W III RP popierał wiele niekorzystnych dla Polaków rozwiązań prawnych, w tym politykę „grubej kreski”, złodziejską wyprzedaż zakładów pracy oraz formowanie kapitalizmu kompradorskiego. Jako minister spraw zagranicznych prowadził postkolonialną politykę „na kolanach”. Zginął tak jak żył – w wypadku samochodowym ze spuszczonymi spodniami i głową prostytutki między nogami.

Wobec powyższego, fakt uznania roku 2022 rokiem Bronisława Geremka, pokazuje, że III RP wciąż nie rozliczyła swojej przeszłości, w tym fałszywych autorytetów. Państwo mieniące się polskim, nadal budowane jest na piasku. Piasku kłamstw, manipulacji i hipokryzji.

Życiorys Bronisława Geremka można znaleźć w pracy „Wielka Księga Zdrajców Polski”:

Radosław Patlewicz – Wielka Księga Zdrajców Polski

 

 

Radosław Patlewicz

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!