Europa Islam Wiadomości

Poszli na pierwszą randkę. Zaatakowali ich Afgańczycy

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

To miała być zwyczajna, romantyczna pierwsza randka. Dwoje młodych ludzi spotkało się po raz pierwszy osobiście po wcześniejszej znajomości przez aplikację randkową. Wieczorem 16 sierpnia 2025 roku usiedli w Barking Park we wschodnim Londynie. Patrzyli w niebo, a mężczyzna grał dla swojej towarzyszki na gitarze. Nagle spokojny wieczór zamienił się w koszmar, gdyż spotkanie pary zostało ubogacone obecnością afgańskich barbarzyńców.

Biali chłopak i dziewczyna z Wielkiej Brytanii poszli na pierwszą randkę. Jak ustalił sąd, do pary podeszli dwaj Afgańczycy: 26-letni Noorullah Ahmdzai i 19-letni Khan Agah. Mężczyźni obezwładnili cele swojego ataku. Jeden z nich miał nóż typu Swiss Army i przyłożył go do gardła młodego mężczyzny, grożąc mu śmiercią, jeśli spróbuje wezwać policję. W tym czasie drugi napadł seksualnie na kobietę i ją zgwałcił. Następnie mieli zamienić się rolami.

Prokurator Nutan Fatania określiła zdarzenie jako „przerażający gwałt z użyciem noża”. Jak wynikało z materiału przedstawionego przed Snaresbrook Crown Court, napastnicy traktowali swoją ofiarę jak przedmiot, który mogą wykorzystać i skrzywdzić. Kobieta miała być przytrzymywana i duszona podczas ataku. Po wszystkim pozostała w stanie głębokiego szoku.

To, co szczególnie uderza w tej historii, to kontrast między tym, jak rozpoczął się ten wieczór, a tym, czym się zakończył. Pierwsza randka, park, nocne niebo i muzyka zostały w ciągu kilku chwil zastąpione przez przemoc, groźbę śmierci i gwałt.

Co typowe, nachodźcy bezczelnie zaprzeczyli stawianym im zarzutom i w toku procesu przedstawili własną wersję wydarzeń. Według relacji sądowych Ahmdzai twierdził między innymi, że kobieta zgodziła się na seks w zamian za pieniądze. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo prymitywna bajeczka, zwłaszcza gdy prześledzi isę kontekst całego wydarzenia, czyli spotkanie randkowe z kimś innym. Ława przysięgłych odrzuciła tę wersję. Istotnym elementem śledztwa okazały się również dowody DNA zabezpieczone na ubraniu ofiary. Materiał kryminalistyczny pomógł policji powiązać obu mężczyzn z przestępstwem.

Ostatecznie Snaresbrook Crown Court uznał obu za winnych dwóch zarzutów gwałtu, dwóch zarzutów grożenia nożem, napaści seksualnej oraz bezprawnego pozbawienia wolności. Wyrok w sprawie wysokości kar ma zostać ogłoszony w październiku. Sędzia Leslie Cuthbert uprzedził obu oskarżonych, że muszą liczyć się z długimi karami pozbawienia wolności.

W przypadku Agaha sąd wcześniej miał również wątpliwości dotyczące jego wieku. Oskarżony podawał inną wersję swojego wieku, a sąd zarządził dodatkową ekspertyzę w tym zakresie. Pojawiło się bowiem podejrzenie, że oszukał urząd imigracyjny co do swojej tożsamości.

Według relacji z procesu obaj barbarzyńcy mieli w chwili dokonania czynu przebywać w Wielkiej Brytanii nielegalnie. Ahmdzai miał przedostać się do kraju z Francji małą łodzią w sierpniu 2023 roku. Początkowo został zakwaterowany w hotelu w ramach systemu obsługi osób ubiegających się o azyl. Jego wniosek azylowy został jednak odrzucony. Agah również przebywał w Wielkiej Brytanii nielegalnie, choć w trakcie procesu nie ustalono dokładnie okoliczności jego przyjazdu.

Ta historia rodzi pytania znacznie wykraczające poza samą salę sądową. Brytyjczycy od lat spierają się o masową migrację, nielegalne przeprawy przez kanał La Manche, procedury azylowe oraz możliwości deportowania osób, których wnioski zostały odrzucone. Każda brutalna zbrodnia popełniona przez osobę, która znalazła się w kraju w ramach takiego systemu, staje się więc częścią większej dyskusji o tym, jak państwo powinno kontrolować granice i jak szybko powinno reagować, gdy cudzoziemiec nie ma prawa do pozostawania na jego terytorium.

W tym przypadku brytyjski wymiar sprawiedliwości zadziałał: sprawcy zostali zidentyfikowani, postawieni przed sądem i skazani. Ale dla ofiary nie oznacza to powrotu do wieczoru sprzed roku. Tego, co wydarzyło się w Barking Park, nie da się cofnąć żadnym wyrokiem. I właśnie dlatego sprawa ta jest tak wstrząsająca.

Czytając o wydarzeniach w Barking Park, można mimowolnie pomyśleć o własnym kraju. W minioną sobotę wciąż można było przejść się z dziewczyną po warszawskich Łazienkach. Piękny park, spokojny spacer, ludzie spędzający razem weekend. W pewnym momencie mogło paść proste zdanie: „Boże, jak tu pięknie i bezpiecznie”. I wtedy pojawi się myśl, której być może nie wypowiada się już na głos: „Tak, ale jak długo jeszcze będzie tak bezpiecznie?” W końcu i u nas przyspiesza najazd imigrantów z „trzeciego świata” (Afryka, Azja, Ameryka Południowa, Ukraina), wspierany przez lewicowych aktywistów, media oraz rządy POPiS.

Polecamy również: ZUS wypłaca Ukraińcom zasiłki za krewnych zmarłych na Ukrainie

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!