Wiadomości

Piekło lokatorów kamienicy przejętej przez rodzinę Waltzów

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!

Komisja Weryfikacyjna badająca warszawską aferę reprywatyzacyjną, zajmuje się dziś sprawą kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, którą w budzących wiele wątpliwości okolicznościach przejęła rodzina Waltzów. Jak już informowaliśmy, Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła składania zeznań. Zeznania natomiast składają lokatorzy tejże kamienicy.

Przy okazji wyszło na jaw, że spółka Fenix, która przejęła kamienicę od rodziny Waltzów, natychmiast podniosła czynsze bezbronnym lokatorom. Podwyżki sięgnęły 1000 proc.

– Czynsz podnoszono nam kilkakrotnie (…). To były nielegalne podwyżki. W sumie w ciągu niecałych dwóch lat podwyżki wyniosły 1000 proc. To było nie do udźwignięcia dla wielu lokatorów. Wystąpiliśmy do administracji z pytaniem, kto jest nowym właścicielem. Administrator nie udzielił nam informacji. Kwestionowaliśmy podwyżki, bo nawet nie wiedzieliśmy komu płacić. Większość procesów wygrałem – zeznał Krzysztof Lewandowski.

– Mecenas Wociel (pełnomocnik spółki Fenix – red.) powiedział, że będzie podnosił czynsze „do skutku”, czyli do wyrzucenia lokatorów – dodał lokator Noakoskiego 16.

Wkrótce nowy właściciel rozpoczął „remont” kamienicy.

– Pod przykrywką remontu wyburzono w piwnicach wszystkie ściany, podobnie jak w lokalach. Ściany popękały i groziło to katastrofą budowlaną. Huk, zagrożenie życia, dewastacja elementów zabytkowych budynku – wymieniał Lewandowski przed Komisją Weryfikacyjną, dodając, że przed wydaniem kamienicy miasto wyremontowało klatkę schodową i instalację gazową.

Świadek mówił też o kłamstwach Hanny Gronkiewicz-Waltz, która twierdziła, że nie wiedziała, że przejęcie kamienicy zostało dokonane z naruszeniem prawa, oraz o tym, jaki los spotkał lokatorów.

– Jak mogła nie wiedzieć? Wystarczyło przeczytać, nawet ja wiedziałem, chociaż nie jestem prawnikiem! (…) Uporczywa absencja, bezczynność, chowanie głowy w piasek. Oczekiwaliśmy czegoś zupełnie innego ze strony ratusza.Zabrakło odwagi cywilnej. Pani prezydent nie zareagowała po ludzku na nasze prośby. (…) Wielokrotnie szukaliśmy kontaktu z panią prezydent. Nigdy się jednak z nami nie spotkała, mimo że wiele razy chcieliśmy się umówić – zeznał Lewandowski.

– Miasto to był pierwszy adres, zgłosiliśmy się do urzędu dzielnicy. Doprowadziliśmy do spotkania w urzędzie dzielnicowym z przedstawicielami miasta. Wyłuszczaliśmy problemy,mówiliśmy o drastycznie podniesionym czynszu. Zwracaliśmy uwagę na wpisy w księdze hipotecznej, gdzie były wpisy świadczące o kradzieży tej kamienicy w latach 40 – tłumaczył świadek.

Lewandowski stwierdził, że rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz „mataczyła” w sprawie Noakowskiego 16.

– Matactwa dopuścił się Andrzej Waltz w grudniu 2006, gdy stukrotnie zaniżył swoje udziały w mediach. Sugerował, że kamienica przed wojną znajdowała się w rękach jego rodziny. To była nieprawda. Tłem tego wyłudzenia był brak należytej wnikliwości, analizy wniosku z 1997. (…) Słowa „kradzież” używam nieprzypadkowo, Roman Kępski, składając wniosek w 1997, zataił fakt, że pełnomocnictwa zostały sfałszowane – stwierdził świadek.

/wpolityce.pl/

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!