Niemiecką opinią publiczną wstrząsnęła informacja o kolejnych zarzutach postawionych Mario Olszinskiemu, dewiantowi drag queen występującemu pod pseudonimem „Jurassica Parka”. Prokuratura oskarża go o posiadanie ponad 150 materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Najbardziej szokujące jest jednak to, że nie jest to pierwszy taki przypadek w jego życiu, a mimo to był dopuszczany do dzieci i promowany przez krajowe media.
Pedofilski draq queen od lat szalał w Berlinie. Mario Olszinski, znany pod pseudonimem „Jurassica Parka” został skazany w 2023 roku za rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Otrzymał tylko niewielką karę grzywny. W wyroku sąd stwierdził, że kara została złagodzona, ponieważ „wykazał skruchę i przyznał się do winy, czyn był spontaniczny i miał miejsce już jakiś czas temu”. Zamiast surowej kary, która mogłaby stanowić jasny sygnał, że krzywdzenie dzieci należy do najcięższych przestępstw, skończyło się na w zasadzie śmiesznych sankcjach finansowych. Dziś okazuje się, że ta łagodność była fatalnym błędem.
W lipcu 2025 roku policja przeszukała dom Olszinskiego pod zarzutem rozpowszechniania i posiadania pornografii dziecięcej, po tym jak władze otrzymały zawiadomienie od amerykańskiej organizacji zajmującej się zwalczaniem wykorzystywania dzieci. Olszinski został oskarżony o posiadanie 131 plików wideo i 28 zdjęć z podejrzeniem pornografii dziecięcej. Jak widać, zbyt niska kara z 2023 roku nie zrobiła na nim wrażenia. Stanowiła wręcz zachętę do kontynuowania obrzydliwego procederu.
Olszinski pracuje jako DJ w całej Europie i prowadził własny talk-show w teatrze BKA na berlińskim Kreuzbergu. Gośćmi jego programu byli lewicowi politycy i osobistości medialne. Często fotografowano go z berlińską elitą polityczną i śmietanką towarzyską. Serwis Reduxx poinformował, że w kwietniu 2024 roku (a zatem już po pierwszym wyroku) drag queen został zaproszony przez niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i ambasadę Niemiec w Tokio do udziału w paradzie Tokyo Rainbow Pride (Tokyo CSD), gdzie oferował dzieciom malowanie twarzy.
Z kolei w lipcu 2025 roku Olsziński moderował galę charytatywną na rzecz dewiantów LGBT w Theater des Westens w Berlinie. Wydarzenie zostało zorganizowane pod patronatem berlińskiej policji. Nadal cieszył się zatem przywilejami, mimo że został skazany za posiadanie pornografii dziecięcej, a kilka dni wcześniej ruszyło nowe śledztwo w jego sprawie.
Sprawa tego zwyrodnialca kolejny raz demaskuje uprzywilejowane traktowania niektórych środowisk przez media, polityków i instytucje publiczne. Przez lata zachodnie społeczeństwa były przekonywane, że drag queen to przede wszystkim niewinna forma rozrywki, którą należy promować podczas wydarzeń skierowanych do dzieci. Każda próba zadawania pytań o granice takich działań oraz o konteksty pedofilskie, zwykle spotykała się z oskarżeniami o nietolerancję lub uprzedzenia.
Gdy sprawca należy do grup postrzeganych przez główny nurt jako „chronione” (Żydzi, murzyni, imigranci, sodomici), informacje o jego czynach często są relacjonowane z dużo mniejszym zainteresowaniem niż podobne przestępstwa popełnione przez osoby reprezentujące białe środowiska konserwatywne czy religijne, w szczególności katolickie.
W zachodnich mediach coraz częściej można odnieść wrażenie, że większą troską otacza się reputację sprawców niż bezpieczeństwo dzieci. Tymczasem pornografia dziecięca nie jest abstrakcyjnym przestępstwem komputerowym. Za każdym zdjęciem i każdym nagraniem stoi konkretne dziecko, które zostało skrzywdzone, wykorzystane i często nosi skutki tej traumy przez całe życie.
Przypadek dewianta „Jurassiki Parki” pokazuje również, jak niebezpieczne może być bagatelizowanie zagrożeń płynących ze środowisk seksualnych aktywistów tylko dlatego, że są one politycznie lub medialnie uprzywilejowane. Ochrona dzieci powinna być wartością nadrzędną, ważniejszą od ideologii, politycznej poprawności i interesów jakiejkolwiek lewicowej grupy nacisku.
NASZ KOMENTARZ: Jeżeli osoba już raz przyłapana na posiadaniu pornografii dziecięcej nadal jest dopuszczana do dzieci i ponownie staje przed sądem z podobnymi zarzutami, mamy o czynienia z problemem systemu, a nie zwykłym niedopatrzeniem. W sprawach dotyczących wykorzystywania dzieci nie powinno być miejsca na taryfę ulgową, pobłażliwość ani ideologiczne kalkulacje. Ten zwyrodnialec powinien być odcięty od mediów i zamknięty w więzieniu, a pokazy draq queen -z uwagi na fakt, że to nie pierwszy taki przypadek- prewencyjnie zakazane jako krypto pedofilia.
Zdjęcie poglądowe: pedofil Mario Olszinski.
Polecamy również: Chińskie auta obnażyły kryzys europejskiej motoryzacji
Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!




